niedziela, 3 kwietnia 2016

Zakupy

Poniżej przedstawiam kilka ostatnich nabytków książkowych, które najprawdopodobniej wcześniej, czy później będę recenzować. Zamówienie jest złożone, ale prawie wszystkie pozycje są jeszcze w drodze, więc z zastrzeżeniem, jeśli do mnie dotrą.


Dean Koontz „Maska”
Dean Koontz „Północ”
Dean Koontz „Szepty”
Dean Koontz „Słudzy ciemności”
Dean Koontz „Głos nocy”
Dean Koontz „Nieśmiertelny”
Dean Koontz „W okowach lodu”

9 komentarzy:

  1. Wow, super zakupy. Zazdroszczę. 'Maska' mnie rozczarowała, ale 'Szepty' są bardzo dobre; 'Północ' wczoraj skończyłam czytać i tak na świeżo mogę powiedzieć, że jest bardzo dobra. 'Głos nocy' też jest przeciętna, 'W okowach lodu', 'Słudzy ciemności' i 'Nieśmiertleny' też są niezłe. Podsumowując - zakupy udane i mam nadzieję, że będziesz się nieźle bawić przy lekturze :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz "Północy", "Maski" i "Sług ciemności" wszystkie te książki czytałam parę lat temu. Tyle, że egzemplarze z biblioteki, a teraz uznałam, że pora uzupełniać prywatną kolekcję Koontza i rzecz jasna odświeżać sobie jego powieści, bo mało co z nich pamiętam.
      Dziękuję ślicznie za miłe słowa!

      Usuń
  2. Dawno nie czytałam książki autora, muszę to przy kolejnej wizycie w bibliotece zmienić.

    Pozdrawiam ,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna seria starych wydań, która jest bardzo klimatyczna i zdecydowanie przewyższa nowe z Albatrosa. Kiedyś wydawnictwa wiedziały, jak wydawać horrory, aby te od razu okładką mówiły, że bierzesz do ręki horror. Od Koontza mam zaledwie dwa takie wydania, bo większość jego książek, z którymi się poznałem, był z biblioteki. Ale jeszcze kupię nie jedną. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie okładki są zazwyczaj obojętne - bardzo mało było takich, które jakoś szczególnie zwróciły moją uwagę. Chociaż jak niedawno przeglądałam strony wydawnictw ta okładka mnie urzekła: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/slonce_i_cien,p578712766

      Inna sprawa, jeśli idzie o druk. O wiele bardziej wolę czytać książki wydane drobnym drukiem;)

      Usuń
    2. Faktycznie świetna ta okładka! Co do Koontza to czytałam wszystkie właśnie w tych starych wydaniach. Chyba nawet jeszcze kilka mam, niestety leciwe są i dość zniszczone;p Fajny zakup. Miłej lektury:)

      Usuń
    3. Buffy - serio Ci się tak podoba? I bardziej od tych Koontza? No jest specyficzna, ale dla mnie klimacik tych Amberów i Phanom Press od Koontza, Mastertona i Kinga są nie do przebicia. :) Ja zdecydowanie przywiązuję uwagę do okładek. Ale rzadko mam tak, że kupuję ze względu na nie, a książki w ogóle nie znam. Bardziej jeśli mam 2 wydania do wyboru. A tak jak są jakieś premiery czy coś to często muszę skomentować. Uwielbiam prace Darka Crayona (całe artefakty) i Darka Kocurka (King z Albatrosa,Orson Scott Card z Prósa). I powiem Ci, że z przyjemnością zgarnąłbym jakąś grafikę z ich podpisem na jakimś konwencie albo targach. To w końcu sztuka jest, chociaż współczesna i komputerowa, ale jednak. Na malarstwie się nie znam. :)

      Usuń
    4. "serio Ci się tak podoba?"

      Serio, serio;)

      "Ale rzadko mam tak, że kupuję ze względu na nie, a książki w ogóle nie znam. Bardziej jeśli mam 2 wydania do wyboru."

      Wiadomo, na polskim rynku literackim nie bardzo można przebierać. Ja mam tak samo, jeśli idzie o druk. Nie jest tak, że nie kupuję książek spisanych większymi literami (często nie mam wyboru), ale jak pojawiają się dwa wydania z różnym drukiem to staram się wybierać to z mniejszym (na tyle, na ile orientuję się w zawartości książki, bo czasem ciężko zgadnąć, jak przez neta się kupuje), choćby nawet było droższe.

      Usuń
  4. Ja nie umiałem patrzeć na wydania King i Mastertona w Albatrosie. Tak paskudne, że aż się tego do ręki nie chciało brać.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...