<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191</id><updated>2012-02-14T10:28:13.624+01:00</updated><title type='text'>Horror</title><subtitle type='html'>"GORSZY OD KOSZMARU ŚMIERCI JEST KOSZMAR BYCIA JESZCZE ŻYWYM..."</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>333</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-228822647823717973</id><published>2012-02-11T13:04:00.000+01:00</published><updated>2012-02-11T13:04:49.663+01:00</updated><title type='text'>„The Woman” (2011)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-uKLzFpCJpcE/TzZYzlg3wHI/AAAAAAAADLc/gT-MF6IxWp8/s1600/The_Woman-821058891-large.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-uKLzFpCJpcE/TzZYzlg3wHI/AAAAAAAADLc/gT-MF6IxWp8/s320/The_Woman-821058891-large.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Chris Cleek jest despotycznym mężem i ojcem trójki dzieci. Cała rodzina mieszka na odludziu w przyjemnym domku niedaleko lasu. Gdy Chris wybiera się na polowanie przypadkowo natyka się na zdziczałą kobietę, którą porywa i zamyka w swojej piwnicy. Mężczyzna informuje rodzinę, że postawił sobie za punkt honoru ucywilizować dziwną osobniczkę, posiadającą ewidentne upodobania kanibalistyczne. Wkrótce okazuje się, że kobieta wywiera coraz bardziej destrukcyjny wpływ na niektórych członków rodziny Cleek’ów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Trylogia kanibalistyczna autorstwa Jacka Ketchuma zapoczątkowana powieścią &lt;/span&gt;&lt;a href="http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/jack-ketchum-poza-sezonem.html"&gt;&lt;span style="color: #6aa84f;"&gt;„Poza sezonem”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;zaszokowała nie tylko jej czytelników, ale również wydawców. Druga&lt;/span&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;część&lt;/span&gt; &lt;a href="http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/offspring-2009.html"&gt;&lt;span style="color: #6aa84f;"&gt;„Potomstwo”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;została zekranizowana w 2009 roku, natomiast jej trzecia (i jak na razie ostatnia odsłona) zagościła na ekranach już w 2011 roku – ciekawe, że jak na razie nie zekranizowano „Poza sezonem”, trochę dziwnie zaczynać cykl filmowy od środka… W każdym razie, jeśli chodzi o pierwowzory literackie to jak na razie polscy czytelnicy, dzięki uprzejmości wydawnictwa Papierowy Księżyc mieli okazję zapoznać się z częścią pierwszą, natomiast na ten rok wydawnictwo Replika zapowiedziało już wydanie „Potomstwa” - „The Woman” najprawdopodobniej również pojawi się w 2012 roku nakładem tego samego wydawnictwa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Z Jackiem Ketchumem w Polsce bywa różnie – jedni go kochają, a inni nie rozumiejąc jego toku myślenia przyklejają mu łatkę „psychol”. Dotyczy to zarówno jego powieści, jak i ich ekranizacji. Nie będę rozwodzić się nad tym, że Polacy zwyczajnie nie są przygotowani na twórczość tego pana, ponieważ każdy wie, iż żyjemy w mocno konserwatywnym kraju (kościoły i pomniki stoją u nas na miejscu pierwszym), jednakże dla tej garstki polskich wielbicieli autora, posiadających na tyle mocną psychikę, aby nie zwariować przy obcowaniu z twórczością Ketchuma autor ten okazał się wielkim odkryciem, powiewem świeżości w skostniałym światku horroru i to właśnie dla nich przeznaczona jest najnowsza ekranizacja jego książki „The Woman”. Zaznaczę to jeszcze raz – jeśli ktoś z zasady nie przepada za widzeniem rzeczywistości Jacka Ketchuma powinien odpuścić sobie ten film, ponieważ zauważyłam, że osoby niezaznajomione z jego tokiem myślenia po skończonym seansie pamiętają jedynie krwawe zakończenie, zapominając całkowicie o wydarzeniach przedstawionych w filmie nieco wcześniej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yCRG0gjFAEQ/TzZY6S7Qq3I/AAAAAAAADLk/fWhdaD_BAf4/s1600/7397407_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-yCRG0gjFAEQ/TzZY6S7Qq3I/AAAAAAAADLk/fWhdaD_BAf4/s1600/7397407_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Scenariusz do filmu „The Woman” napisał sam Jack Ketchum do spółki z jego reżyserem Lucky’m McKee, ale już na wstępie zaznaczę, iż moim zdaniem trochę mu brakuje do „Offspring” – może z powodu budżetu, który w „The Woman” jest zauważalnie nieco większy, co moim zdaniem znacznie przyczyniło się do zaniżenia poziomu klimatu tak wyraźnie wyczuwalnego w poprzednim filmie. Zaczyna się dosyć typowo – mamy stereotypową, na pierwszy rzut oka miłą amerykańską rodzinkę, spędzającą przyjemnie czas z przyjaciółmi podczas przyjęcia w ogrodzie. Ta sielanka nie trwa jednak długo. Jak przystało na Ketchuma po przedstawieniu nam tego typowego amerykańskiego mitu przystępuje do jego szybkiego obalania. Głowa rodziny Cleek’ów, Chris, rusza na polowanie i przyprowadza do piwnicy… kanibala płci żeńskiej. Dlaczego? Otóż, tłumaczy rodzinie, że trzeba ją ucywilizować, bo… tak po prostu wypada. Po czym wciąga wszystkich do swojej chorej gry, która dla przeciętnego widza może być odrobinę niezrozumiała. W końcu, jak można znaleźć przekonujące motywy takiego postępowania? Tylko Ketchum mógł wymyślić coś tak pokręconego. Z biegiem czasu jednak odbiorca otrzyma dosyć sensowną odpowiedź na swoje pytanie, która w mniejszym lub większym stopniu nasuwała mu się już od pierwszym minut seansu. Po zamknięciu kobiety w piwnicy następuje drobiazgowe, wręcz nudne przedstawienie reakcji całej rodziny Cleek'ów na nową, chorą sytuację. Następuje klasyczne odwrócenie ról, widziane w tak wielu filmach grozy, kanibal staje się ofiarą, a ludzie jej oprawcami, rzecz całkiem typowa w twórczości Jacka Ketchuma. Zostajemy dosyć szybko uświadomieni o psychopatycznych skłonnościach Chrisa, którego dominująca osobowość coraz wyraźniej niszczy psychikę pozostałych członków rodziny. Jego flegmatyczna żona, Belle, robi wszystko, co tylko jej rozkaże, bez słowa sprzeciwu. Z czasem okazuje się, że Chris stosuje niezawodny sposób na podporządkowanie sobie małżonki… bije ją za każdym razem, gdy nieśmiało wyraża ona swoje zdanie. Starsza córka Chrisa, Peg, która posiada swoją własną „mroczną” tajemnicę również zdaje się panicznie bać ojca, ale równocześnie to właśnie ona staje się jedyną całkowicie zdrową na umyśle bohaterką, z którą widz ma okazję się identyfikować. Tylko młodsze dzieci zdają się w ogóle nie przejmować dziwnym postępkiem ojca. Najmłodsza dziewczynka jest za mała, żeby cokolwiek rozumieć, natomiast jej bratu, Brian’owi, wyraźnie przypadł do gustu pomysł więzienia zdziczałej kobiety w piwnicy. Chłopak w swoim szaleństwie wyraźnie dotrzymuje kroku swojemu ojcu, a w pewnym momencie swoim zachowaniem szokuje widza o wiele bardziej i nie tylko dlatego, że jest jeszcze dzieckiem mającym wyraźne skłonności socjopatyczne, ale również dlatego, że kobieta staje się dla niego zwyczajnym materiałem do rozładowania jego negatywnych emocji, w przeciwieństwie do Chrisa, który tak czy inaczej stara się usprawiedliwiać swoje czyny wzniosłymi ideami i tak naprawdę nie wyrządza swojej ofierze większej krzywdy fizycznej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vs9i_9mRFmU/TzZY-LVZEPI/AAAAAAAADLs/4vYhUN3_fZ0/s1600/7397408_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-vs9i_9mRFmU/TzZY-LVZEPI/AAAAAAAADLs/4vYhUN3_fZ0/s1600/7397408_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Rozpisując się tak drobiazgowo nad psychiką rodziny Cleek’ów chciałam dać do zrozumienia potencjalnym widzom filmu jedno: to nie jest film epatujący przemocą. Poza zakończeniem niewiele się tutaj dzieje – szczerze mówiąc to większość seansu wpasowuje się raczej w produkcję psychologiczną. Aż do finału nie uświadczymy zbyt wielu scen gore, co może mocno rozczarować widzów gustujących w nurcie kanibalistycznym i oczekujących od niego tego samego, czego uświadczą w innych tego typu horrorach. Natomiast zakończenie… no cóż, jak już wspomniałam wcześniej wiele osób po skończonym seansie pamięta tylko o nim – takiej rzezi, jaką widać w końcówce „The Woman” dawno już nie widziałam, nawet mnie zniesmaczyły niektóre sceny zjadania ludzkiego ciała, ale niestety nawet ta mocna końcówka nie zrekompensowała mi w całości wcześniejszych minut projekcji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Do finału na uwagę zasługują tylko trzy sceny (no, chyba, że ktoś szuka filmu psychologicznego) – strzał z pistoletu w piwnicy, po którym następuje drażniący uszy pisk (ten zabieg okazał się znakomitym sposobem na wzbudzenie dyskomfortu u widza, ból głowy gwarantowany), zjedzenie palca Chrisa przez zdziczałą kobietę oraz makabryczna akcja Briana z użyciem nożyczek. Poza tym przez większą część czasu niewiele się dzieje, niecierpliwi widzowie spragnieni krwawych scen na pewno będą mocno zawiedzeni. Jednakże w trakcie seansu proponują zwrócić baczniejszą uwagę na oryginalną, wpadającą w ucho ścieżkę dźwiękową, która choć nie ratuje kulawego klimatu grozy, chociaż skutecznie umila zdawać by się mogło niekończące się nużące sceny z życia rodziny Cleek’ów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0TnqNkzADPg/TzZZMKWQWuI/AAAAAAAADL0/upgP9zAKldQ/s1600/woman%25202.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="200" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-0TnqNkzADPg/TzZZMKWQWuI/AAAAAAAADL0/upgP9zAKldQ/s200/woman%25202.jpg" width="149" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jeśli o mnie chodzi to „The Woman” odbieram dosyć sceptycznie. Może dlatego, że spodziewałam się raczej krwawego filmu kanibalistycznego, na kształt „Offspring”, a zamiast tego dostałam nużący seans, traktujący głównie o przemocy w rodzinie z minimalną dawką scen gore (nie licząc finału). Ponadto amatorska obsada mocno mnie denerwowała, nawet taka gwiazda jak Angela Bettis wywoływała u mnie niezmierną irytację, swoją manieryczną mimiką i maślanym spojrzeniem. Pollyanna McIntosh, która wystąpiła również w „Offspring” spisała się chyba najlepiej w roli zdziczałego kanibala – może dlatego, ze jej zadanie ograniczało się do niezrozumiałego bełkotu oraz demonicznej aparycji. W każdym razie polecam osobom rozumiejącym Jacka Ketchuma i gustującym w psychologicznych akcentach. Natomiast wielbicielom scen gore radzę zapoznać się tylko ze wstrząsającym zakończeniem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-228822647823717973?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/228822647823717973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/02/woman-2011.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/228822647823717973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/228822647823717973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/02/woman-2011.html' title='„The Woman” (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-uKLzFpCJpcE/TzZYzlg3wHI/AAAAAAAADLc/gT-MF6IxWp8/s72-c/The_Woman-821058891-large.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-6806883226376229723</id><published>2012-02-05T13:54:00.002+01:00</published><updated>2012-02-05T14:15:04.659+01:00</updated><title type='text'>Głosowanie</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;I kolejne głosowanie:) Z uwagi na to, że poprzednie cieszyło się sporym zainteresowaniem czytelników bloga, czas po raz kolejny oddać Wam, moim drodzy, inicjatywę. Jedna z czytelniczek poprosiła mnie o zastawienie najlepszych i najgorszych ekranizacji prozy Stephena Kinga (&lt;/span&gt;&lt;a href="http://horror-buffy1977.blogspot.com/p/prosby.html"&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;). Pomyślałam, dlaczego nie pójść o krok dalej i nie zrobić dwóch identycznych zestawień, z których jedno będzie obrazowało zdanie czytelników bloga, a drugie moje własne, całkowicie subiektywne. Myślę, że takie podwójne zestawienie znakomicie zobrazuje różnice oraz podobieństwa pomiędzy zdaniem jednostki a ogółu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Bardzo proszę wszystkich zainteresowanych o wymienienie jednej Waszym zdaniem najlepszej ekranizacji twórczości Stephena Kinga oraz jednej, która Waszym zdaniem jest najgorsza. Głosy proszę oddawać w komentarzach lub w mailu do mnie (&lt;/span&gt;&lt;a href="mailto:buffy1977@wp.pl"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;buffy1977@wp.pl&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;). Pod uwagę będą brane jedynie ekranizacje twórczości pisarza (filmy na podstawie jego scenariusza, nie mające swojego pierwowzoru książkowego nie liczą się) i tylko głosy kompletne – czyli jeden obraz Waszym zdaniem najlepszy i jeden najgorszy. Data produkcji nie ma znaczenia. Ważne, aby były to wyłącznie horrory lub thrillery i nie sequele. Głosowanie trwa do 1 marca. Gorąco zapraszam do wspólnej zabawy!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-6806883226376229723?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/6806883226376229723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/02/gosowanie.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6806883226376229723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6806883226376229723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/02/gosowanie.html' title='Głosowanie'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-7494694616209668827</id><published>2012-02-05T13:08:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T13:08:28.256+01:00</updated><title type='text'>„Pontypool” (2008)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Recenzja na życzenie (Agnieszka Jędrzejczyk)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vJ7WFSXWaUM/Ty5wfDHpzTI/AAAAAAAADKo/E2aH-0SxW4c/s1600/pontypool-movie-poster12.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320" sda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-vJ7WFSXWaUM/Ty5wfDHpzTI/AAAAAAAADKo/E2aH-0SxW4c/s320/pontypool-movie-poster12.jpg" width="216" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Grant Mazzy jest spikerem w małej rozgłośni radiowej, znajdującej się w miasteczku Pontypool. Pewnego ranka po przyjściu do pracy, w środku przekazywania słuchaczom najnowszych wieści z ich regionu, przedostaje się do niego informacja o zamieszkach mających miejsce w Pontypool. Wkrótce wraz ze swoją producentką i koleżanką z pracy Grant będzie musiał zmierzyć się z przerażającymi wydarzeniami, które rzetelnie będzie przekazywał swoim słuchaczom – miasto opanował nieznany dotąd ludzkości wirus, a nasz spiker wraz z dwiema paniami zostaje uwięziony w rozgłośni radiowej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W 1968 roku George A. Romero nakręcił kultową już „Noc żywych trupów”, która stała się swego rodzaju prekursorem kolejnych horrorów nurtu &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;zombie movies&lt;/i&gt;. Następnie ten sam reżyser, zadomawiając się całkowicie w tej tematyce, zaprezentował światu kolejne obrazy o krwiożerczych zombie – „Świt żywych trupów”, „Dzień żywych trupów”, „Ziemię żywych trupów”, „Kroniki żywych trupów” oraz „Survival of the Dead”. Oczywiście, publiczność miała również okazję zobaczyć remake’i niektórych produkcji Romero wyreżyserowane przez innych twórców. Ponadto, co jakiś czas wielbiciele kina grozy mieli okazję obejrzeć mniej lub bardziej oryginalne &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;zombie movies&lt;/i&gt;, opierające się na konwencji stworzonej przez Romero – jak na przykład „28 dni później, „28 tygodni później”, „Martwe mięso” itd. Założenie było proste – ukazać jak najwięcej scen gore, których sprawcami są kanibalistyczne, przygłupie stwory, które samym swym wyglądem wzbudzają odruch wymiotny u widza. Początkowo zdawało to egzamin, publiczność z niecierpliwością wyczekiwała kolejnego obrazu traktującego o żywych trupach, zaciekawiona, jakie też okropieństwa ujrzą na ekranie tym razem. Jednak z biegiem czasu owy schemat zaczął widzów zwyczajnie nużyć – wydawało się, że widzieli już wszystkie możliwe kombinacje obrzydliwych scen gore, że znieczulili się na tę makabrę i nic już nie jest w stanie ich zniesmaczyć. Nurt &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;zombie movies&lt;/i&gt; przestał już być czymś nowym, a stał się zwyczajną niewymagającą myślenia rozrywką dla mas. Jednakże od czasu do czasu powstawał jakiś obraz z tego podgatunku horroru, który swoim podejściem do tematu miał siłę, choć na moment natchnąć go odrobiną fabularnej świeżości. Moim zdaniem takim filmem bez wątpienia jest „Pontypool” wyreżyserowany przez Bruce’a McDonalda.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Buj696sBsS4/Ty5wtBipVGI/AAAAAAAADKw/FlvX34Ntouo/s1600/7238619_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-Buj696sBsS4/Ty5wtBipVGI/AAAAAAAADKw/FlvX34Ntouo/s1600/7238619_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;„Pontypool” to kanadyjska produkcja zrealizowana tanim nakładem budżetowym, podchodząca do tematyki żywych trupów pod zupełnie odmiennym kątem, z którym wielbiciele kina grozy chyba dotychczas się nie spotkali. Na początku poznajemy trzyosobową ekipę małej rozgłośni radiowej – spikera Granta Mazzy’ego, producentkę Sydney Briar oraz młodą pracownicę Laurel Ann. Spędzają oni kolejny dzień pracy na informowaniu słuchaczy o lokalnych, mało znaczących wydarzeniach. Szczerze mówiąc niecierpliwego widza taki wstęp szybko może znużyć, z tego względu, że audycja radiowa została rozwleczona do granic możliwości – w końcu ileż można słuchać o mało interesujących wydarzeniach w sennym miasteczku Pontypool? Na szczęście owe nużące wstawki rekompensuje nam dowcip spikera – jego cięty język, z którego niemalże bez przerwy przebija nieskrywany czarny humor na pewno docenią widzowie gustujący w tego typu akcentach komediowych. Po przebrnięciu przez przydługi wstęp do uszu widza dostaje się pierwsza niepokojąca informacja. Z relacji radiowej dowiadujemy się o zamieszkach, mających miejsce w mieście, a ze względu na powagę bohaterów omawiających ten problem w eterze dostajemy pierwszy sygnał o wkraczającym w znaną nam rzeczywistość elemencie nadprzyrodzonym. Nasz niepokój dodatkowo potęguje fakt, że nie mamy możliwości nic zobaczyć – możemy tylko słuchać naszego spikera i zastanawiać się, czy krytyczna sytuacja rzeczywiście jest tak drastyczna, jak przedstawiają to świadkowie wydzwaniający do radia. W efekcie wysłuchujemy relacji z drugiej ręki, możemy tylko wyobrażać sobie krwawe wydarzenia klarowane przez świadków oraz reportera radiowego, znajdującego się w terenie. Brzmi mało zachęcająco? Też zawsze wolałam obserwować wszystkie drastyczne sceny gore na ekranie, ale z drugiej strony wszystko to już przeżyłam obcując z &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;zombie movies&lt;/i&gt;, natomiast nigdy nie dano mi okazji, aby włączyć swoją wyobraźnię i tylko domyślać się tego, co dzieje się poza kadrem – a wierzcie mi wyobraźnia ludzka zawsze wyklaruje coś o niebo gorszego, od tego, co są w stanie pokazać nam twórcy filmu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dfjPIBYbvCc/Ty5w5gHOE5I/AAAAAAAADK4/DUG9G1UkHac/s1600/7316534_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-dfjPIBYbvCc/Ty5w5gHOE5I/AAAAAAAADK4/DUG9G1UkHac/s1600/7316534_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Minimalizacja w ukazywaniu drastycznych scen na pewno po części była rezultatem niskiego budżetu tej produkcji. Paradoksalnie owy fakt przyczynił się do powstania jednego z najbardziej oryginalnych &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;zombie movies&lt;/i&gt;, jakie kiedykolwiek nakręcono. Reżyser skupia się tutaj nie tylko na pobudzeniu wyobraźni odbiorcy, ale również interakcji pomiędzy bohaterami oraz ich reakcji na zasłyszane mrożące krew w żyłach wydarzenia. Mamy troje głównych bohaterów, wykreowanych przez Stephena McHattie’ego, Lisę Houle i Georginę Reilly, których gra aktorska stanowi główną podporę fabuły, w końcu gdyby nie ich profesjonalizm widzowie nie mieliby szans wczuć się w ich rozpaczliwą sytuację, a co za tym idzie z największej siły obrazu - ukazania reakcji naszych postaci na koszmar rozgrywający się w Pontypool - zostałyby nici. Z uwagi na fakt, że nasi bohaterowie zostają uwięzieni w rozgłośni radiowej, podczas gdy na zewnątrz przebywają oszalałe hordy zarażonych dziwnym wirusem ludzi, a całe miasteczko objęte jest kwarantanną przed twórcami stanęła znakomita okazja do stworzenia iście klaustrofobicznego, pełnego wszechobecnego zagrożenia klimatu, którą na szczęście w pełni wykorzystali. Dzięki temu widzowie będą mieli rzadką okazję nie tylko wczucia się w sytuację postaci, ale również współodczuwania atmosfery zagrożenia życia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Gdy początkowo radiowy reporter działający w terenie przekazuje nam informację o kanibalach rozrywających na strzępy ludzkie ciała, żałujemy, że nie możemy tego zobaczyć. Naprawdę, chwilami wręcz przeklinałam twórców, że nie pokazali mi, choć odrobiny tego, o czym donoszą w eterze naoczni świadkowie. Ale z biegiem czasu doceniłam owy nowatorski zabieg – żerowanie na moich emocjach okazało się wręcz mistrzowskim zabiegiem, pozwalającym mi na jeszcze mocniejsze postawienie się w sytuacji pracowników radiowych. Mniej więcej w połowie seansu twórcy decydują się jednak coś niecoś pokazać odbiorcom filmu, wprowadzając małą grupkę zombie do wnętrza rozgłośni. Dzięki temu widzowie spragnieni krwi na ekranie będą mieli okazję obejrzeć oszczędną dawkę posoki oraz znakomitą charakteryzację jednej przedstawicielki żywych trupów, której makabrycznie rozorane usta wręcz przyciągają wzrok. I to właśnie ona odegra główną rolę w najkrwawszej scenie filmu, podczas której wymiotuje gejzerem krwi na pleksiglasową szybę, za którą ukrywają się nasi bohaterowie, obserwujący to z iście komicznym obrzydzeniem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6HaDr4nlkIU/Ty5xGa9xU4I/AAAAAAAADLI/nOv5Sbzl_4E/s1600/7238869_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" sda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-6HaDr4nlkIU/Ty5xGa9xU4I/AAAAAAAADLI/nOv5Sbzl_4E/s1600/7238869_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Pomysł na rozprzestrzenianie się wirusa za pośrednictwem języka angielskiego brzmi niewiarygodnie, ale należy oddać twórcom sprawiedliwość, chwaląc ich za kolejny oryginalny motyw, z którym do tej pory nigdy w horrorze się nie spotkałam. Owy dziwacznie brzmiący pomysł, o dziwo, całkowicie zdał egzamin, stał się wspaniałym przyczynkiem do zgrabnego poprowadzenia akcji w końcowych scenach filmu. A co za tym idzie poddał twórcom rozwiązanie na ukazanie wstrząsającego finału, który pozostawi widzów z wieloma pytaniami bez odpowiedzi. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Oczywiście, poza tymi wszystkim plusami znalazło się również kilka mankamentów, z których najpoważniejszym jest chyba, aż do przesady ślamazarna akcja. Publiczność przyzwyczajona do dynamicznych, hollywoodzkich akcentów fabularnych chwilami może mieć problemy z pozostaniem przed ekranem. W końcu, takich mało interesujących momentów jest tutaj całkiem sporo, a więc niecierpliwym widzom stanowczo odradzam sięganie po tę pozycję. Docenić ją mogą jedynie osoby, poszukujące w horrorze czegoś nowego, niekoniecznie przyciągającego ich wzrok zawrotną akcją, pełną momentów zaskoczenia. Jeśli zaś o mnie chodzi to jestem w stanie docenić „Pontypool”, pomimo jego oszczędności w uwielbianych przeze mnie scenach gore ze względu właśnie na jego oryginalność fabularną, która w tym gatunku zdarza się nadzwyczaj rzadko.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-7494694616209668827?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/7494694616209668827/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/02/pontypool-2008.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7494694616209668827'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7494694616209668827'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/02/pontypool-2008.html' title='„Pontypool” (2008)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-vJ7WFSXWaUM/Ty5wfDHpzTI/AAAAAAAADKo/E2aH-0SxW4c/s72-c/pontypool-movie-poster12.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-7185228580157338359</id><published>2012-02-03T10:39:00.000+01:00</published><updated>2012-02-03T10:39:14.936+01:00</updated><title type='text'>Szybka informacja</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Poniżej zamieszczam link obrazujący ostatnią działalność portalu Sztukater, mającą na celu wspieranie darami książkowymi małe biblioteki w Polsce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Ps. Pierwsza od prawej to ja:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;a href="http://salartf16.dobreportfolio.pl/?p=855"&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;http://salartf16.dobreportfolio.pl/?p=855&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-7185228580157338359?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/7185228580157338359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/02/szybka-informacja.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7185228580157338359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7185228580157338359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/02/szybka-informacja.html' title='Szybka informacja'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-6545429746518256328</id><published>2012-02-02T11:11:00.001+01:00</published><updated>2012-02-02T11:14:47.090+01:00</updated><title type='text'>„Koszmar z ulicy Wiązów” (1984)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;Recenzja na życzenie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7Obt2-HaxJs/Typg83kjegI/AAAAAAAADKQ/XYQeNwGi05M/s1600/O5ZSG00Z.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-7Obt2-HaxJs/Typg83kjegI/AAAAAAAADKQ/XYQeNwGi05M/s320/O5ZSG00Z.jpg" width="210" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;W miasteczku Springwood grupkę nastolatków nękają koszmary senne, w których prześladowani są przez mężczyznę z poparzoną twarzą, z nożami na miejscu palców. Kiedy Tina zostaje zadźgana w swoim łóżku, w trakcie snu o morderstwo podejrzewany jest jej chłopak. Jednak jej przyjaciółka, Nancy, jest przekonana, że za tą zbrodnią stoi człowiek który prześladuje ich w koszmarach sennych. Nancy, aby się bronić musi zrobić wszystko, żeby nie zasnąć…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;Kultowy obraz Wesa Cravena, będący pierwszym prawdziwym filmem niewielkiej wówczas wytwórni New Line Cinema, który w oszałamiająco krótkim czasie zdobył miliony fanów na całym świecie, a postać mordercy Freddy’ego Kruegera do dziś uważana jest za ikonę gatunku. Co sprawiło, że „Koszmar z ulicy Wiązów” zyskał tak ogromną popularność i mimo upływu tylu lat nadal cieszy się uznaniem nie tylko wśród wielbicieli horroru, ale również młodego pokolenia widzów? Zacznijmy od scenariusza napisanego przez samego Wesa Cravena, który w schematyczną fabułę slasherów wplata jakże nowatorski wątek wdzierania się koszmarów sennych do świata rzeczywistego. Podobny zabieg reżyser zastosował również pięć lat później kręcąc swój kolejny horror pod tytułem „Shocker”, jednakże nie udało mu się powtórzyć sukcesu „Koszmaru z ulicy Wiązów”. Film nawet zaczyna się dosyć nietypowo. Widzowie w pierwszej scenie obserwują szaleńczą ucieczkę blondwłosej nastolatki przez wizualnie przerażającą kotłownię. Już tutaj klimat sięga wyżyn filmowej grozy, a to dopiero przedsmak tego, co widzowie odczują w dalszej części seansu. Następnie dowiadujemy się, że obserwowaliśmy tylko sen dziewczyny i akcja przeskakuje kilka godzin do przodu. Jest dzień, widzimy czwórkę nastolatków zmierzającą do szkoły, a w tle słyszymy kultową już wyliczankę recytowaną słodkimi głosikami przez dzieci. Nasi bohaterowie umawiają się na nocne posiedzenie u Tiny, która przerażona swoimi koszmarami nie chce zostać sama. Od tego momentu będziemy świadkami iście makabrycznych wydarzeń, które niejednemu widzowi spędziły już sen z powiek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-omXMp6daOkQ/Typg-OcqA6I/AAAAAAAADKY/oKnJE-GYdas/s1600/7172348_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-omXMp6daOkQ/Typg-OcqA6I/AAAAAAAADKY/oKnJE-GYdas/s1600/7172348_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;„Koszmar z ulicy Wiązów” prezentuje nam kilka integralnych elementów kina grozy, których próżno szukać we współczesnych produkcjach, a które niezaprzeczalnie przyczyniły się do jego niesłabnącej popularności. Charakterystyczna ścieżka dźwiękowa skomponowana przez Charlesa Bernsteina skutecznie potęguje gęstą atmosferę grozy, a przy okazji bardzo szybko wpada w ucho. Szczerze mówiąc, za wyjątkiem tematu muzycznego z „Psychozy” (1960) nie słyszałam w horrorze równie przerażających dźwięków, które miałyby równie wielką siłę oddziaływania na psychikę widza. Wes Craven ani przez chwilę nie zapomina o klimacie, który obecny jest nawet w chwilach beztroski naszych bohaterów – takiej atmosfery widzowie horrorów nie mają okazji odczuć zbyt często, w końcu reżyserowi udało się za pomocą prostych środków wręcz przytłoczyć odbiorcę wszechobecnym, duszącym zagrożeniem, którego sprawcą jest tajemniczy osobnik przez większą część czasu kryjący swoją makabrycznie poparzoną twarz w cieniu. No właśnie, Freddy Krueger, najbardziej rozgadany, ironicznie dowcipny morderca kina grozy, który przeraża wyglądem i równocześnie wzbudza w widzach nerwowy chichot za każdym razem, gdy otwiera usta, z których wydobywają się niewybredne, na wskroś przesiąknięte czarnym humorem słowa, skierowane do jego ofiar. Krueger może zabijać tylko podczas snu ofiary, a osoba, która dostanie się w jego ręce w trakcie koszmaru w ten sam sposób ginie również w rzeczywistości. Jak już wspomniałam bardzo oryginalne zawiązanie fabuły, ale w moich oczach zyskuje nie tylko przez wzgląd na owy powiew świeżości, ale również wspaniały pretekst do ukazania makabry na ekranie. Mamy Tinę, która nie bacząc na grawitację lata po całym pokoju schlapując go krwią wypływającą z jej poszatkowanego ciała; mamy Glena wciągniętego przez swoje własne łóżko, z którego chwilę później wybucha gejzer krwi. Podczas kręcenia filmu zużyto prawie 2000 litrów sztucznej krwi, tak proszę państwa, nie ma tutaj ani odrobiny efektów komputerowych, wszystko, co widzimy na ekranie było fizycznie obecne na planie, a co za tym idzie, mamy prawie niespotykaną w dzisiejszych czasach sposobność zapoznania się ze starym slasherem stawiającym na realizm, aniżeli mało przekonujące efekty specjalne.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4IDxD0K2XGc/Typg_CVMbbI/AAAAAAAADKg/yy61Fr_Grlk/s1600/7103651_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-4IDxD0K2XGc/Typg_CVMbbI/AAAAAAAADKg/yy61Fr_Grlk/s1600/7103651_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;W roli głównej zobaczymy Heather Langenkamp, zachwalaną przez wielu widzów, która mnie osobiście nie przypadła do gustu. Odniosłam wrażenie, że jej mimika była aż nazbyt przesadzona, wręcz manieryczna, co odbierało odgrywanej przez nią postaci większość autentyczności. Natomiast bardzo przypadł mi do gustu Johnny Depp. Rola Glena była jego debiutem filmowym i muszę przyznać, że jak na niedoświadczonego aktora ma nam do zaoferowania coś więcej, aniżeli tylko przystojną twarz – nawet tutaj zobaczymy jego charakterystyczną, wręcz zabawną mimikę, która przychodzi mu tak naturalnie, jak przeciętnemu człowiekowi oddychanie. No i na koniec warto również wspomnieć o największej gwieździe tej produkcji, Robercie Englundzie. Chyba nie muszę nikomu go przedstawiać, ani opisywać postaci, którą odgrywał? Wątpię, żeby chodził po świecie jeszcze ktoś, kto by o nim nie słyszał. Powiem tylko jedno: lepszego aktora do roli Kruegera twórcy filmu nie mogli sobie wymarzyć, zaangażowanie go okazało się strzałem w dziesiątkę i jednym z głównych powodów wyniesienia wykreowanego przez niego mordercy na wyżyny filmowego horroru.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="color: white; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;Jak dotąd „Koszmar z ulicy Wiązów” doczekał się sześciu kontynuacji, z których tylko ostatnią wyreżyserował również Wes Craven, jednego crossovera i remake’u, a na rok bieżący zapowiedziano już drugą część uwspółcześnionej wersji. Wygląda na to, że Freddy Krueger jeszcze nawet nie myśli o zejściu ze sceny, a sądząc po popularności każdego kolejnego filmu z jego udziałem najprawdopodobniej jeszcze przez długi czas będzie straszył swoją osobą kolejne pokolenia widzów. Jednakże w tym zalewie horrorów o Kruegerze radziłabym nie zapominać o pierwszym i najdoskonalszym obrazie z jego udziałem – w porównaniu do kolejnych sequeli, czy remake’ów jedynka zauważalnie wybija się ponad poziom i to właśnie z nią radziłabym zapoznać się w pierwszej kolejności.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-6545429746518256328?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/6545429746518256328/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/02/koszmar-z-ulicy-wiazow-1984.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6545429746518256328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6545429746518256328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/02/koszmar-z-ulicy-wiazow-1984.html' title='„Koszmar z ulicy Wiązów” (1984)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-7Obt2-HaxJs/Typg83kjegI/AAAAAAAADKQ/XYQeNwGi05M/s72-c/O5ZSG00Z.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-1794874351692506653</id><published>2012-02-01T12:45:00.001+01:00</published><updated>2012-02-01T14:44:45.828+01:00</updated><title type='text'>Opowiadanie</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Tylko dla osób pełnoletnich!&lt;/span&gt; &lt;a href="http://horror-buffy1977.blogspot.com/p/opowiadanie.html"&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;Tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-1794874351692506653?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/1794874351692506653'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/1794874351692506653'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/02/opowiadanie.html' title='Opowiadanie'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-8598407871713023346</id><published>2012-01-30T14:50:00.000+01:00</published><updated>2012-01-30T14:50:23.467+01:00</updated><title type='text'>Najlepsze horrory (aktualizacja)</title><content type='html'>&lt;span style="color: white;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Sprawdzając statystyki bloga zauważyłam, że największym powodzeniem niezmiennie cieszy się post „Najlepsze horrory”. Jednakże od tamtego czasu mój gust odrobinę się zmienił i rzecz jasna doszło jeszcze parę pozycji. Więc zapraszam do zaktualizowanej listy moich ulubionych horrorów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: white; font-size: x-large;"&gt;XX wiek&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TVAIY58mjP8/TyaSsiK621I/AAAAAAAADHw/tEhP1E38lHc/s1600/g.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="246" src="http://1.bp.blogspot.com/-TVAIY58mjP8/TyaSsiK621I/AAAAAAAADHw/tEhP1E38lHc/s400/g.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-X1veR8QFR6Y/TyaTDxeoBrI/AAAAAAAADH4/m86UcuFohNg/s1600/g1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="252" src="http://3.bp.blogspot.com/-X1veR8QFR6Y/TyaTDxeoBrI/AAAAAAAADH4/m86UcuFohNg/s400/g1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VaiidkAGQ8Q/TyaVEcYpI0I/AAAAAAAADIQ/OvOwfSPxRvE/s1600/h.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="247" src="http://1.bp.blogspot.com/-VaiidkAGQ8Q/TyaVEcYpI0I/AAAAAAAADIQ/OvOwfSPxRvE/s400/h.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-n5cEKySeRGw/TyaV7nNdwUI/AAAAAAAADIg/yvlpduH_yK8/s1600/j.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="247" src="http://4.bp.blogspot.com/-n5cEKySeRGw/TyaV7nNdwUI/AAAAAAAADIg/yvlpduH_yK8/s400/j.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0ftAGI_LiKI/TyaWWZJ6neI/AAAAAAAADIo/RxsT3MM_qLk/s1600/j1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="248" src="http://1.bp.blogspot.com/-0ftAGI_LiKI/TyaWWZJ6neI/AAAAAAAADIo/RxsT3MM_qLk/s400/j1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CYi7DStfbeA/TyaWuwO5MQI/AAAAAAAADIw/UMCZBdWiJDw/s1600/j2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="236" src="http://4.bp.blogspot.com/-CYi7DStfbeA/TyaWuwO5MQI/AAAAAAAADIw/UMCZBdWiJDw/s400/j2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7iTIT1-vamM/TyaY4PZwakI/AAAAAAAADI4/zp7qHRgAQUA/s1600/j3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="245" src="http://3.bp.blogspot.com/-7iTIT1-vamM/TyaY4PZwakI/AAAAAAAADI4/zp7qHRgAQUA/s400/j3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NDHe73_xSoU/TyaZP-2cVzI/AAAAAAAADJA/mKb8nEUDIAU/s1600/k.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="243" src="http://1.bp.blogspot.com/-NDHe73_xSoU/TyaZP-2cVzI/AAAAAAAADJA/mKb8nEUDIAU/s400/k.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ubn7Z_bdqTo/TyafwF01tuI/AAAAAAAADKI/GLggLiBLJns/s1600/13.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="261" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ubn7Z_bdqTo/TyafwF01tuI/AAAAAAAADKI/GLggLiBLJns/s400/13.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&amp;nbsp;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;XXI wiek&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Gatqf8caEuE/TyaaeuAmJPI/AAAAAAAADJI/DjrASSLx1FI/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="246" src="http://4.bp.blogspot.com/-Gatqf8caEuE/TyaaeuAmJPI/AAAAAAAADJI/DjrASSLx1FI/s400/1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ODZRhazo0No/Tyaaxf-hErI/AAAAAAAADJQ/2TjFs6Oyj5Y/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="252" src="http://3.bp.blogspot.com/-ODZRhazo0No/Tyaaxf-hErI/AAAAAAAADJQ/2TjFs6Oyj5Y/s400/2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2nOeSaFGQ8g/TyabCrXDlnI/AAAAAAAADJY/Xfq7KNSUrD0/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="250" src="http://4.bp.blogspot.com/-2nOeSaFGQ8g/TyabCrXDlnI/AAAAAAAADJY/Xfq7KNSUrD0/s400/3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UyUPT0m1IWE/TyabQYGBAuI/AAAAAAAADJg/YAFVJUBmiag/s1600/4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="253" src="http://1.bp.blogspot.com/-UyUPT0m1IWE/TyabQYGBAuI/AAAAAAAADJg/YAFVJUBmiag/s400/4.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IZX1x8ucafQ/TyabxgEf3hI/AAAAAAAADJo/T9jRUKzHvSs/s1600/5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="247" src="http://1.bp.blogspot.com/-IZX1x8ucafQ/TyabxgEf3hI/AAAAAAAADJo/T9jRUKzHvSs/s400/5.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QipKw8-2T5M/TyacGj-NU8I/AAAAAAAADJw/Fjiza0TSzjs/s1600/6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="247" src="http://3.bp.blogspot.com/-QipKw8-2T5M/TyacGj-NU8I/AAAAAAAADJw/Fjiza0TSzjs/s400/6.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7Yq9I-O80ls/Tyae51lxmKI/AAAAAAAADKA/I0LYwNkYKoc/s1600/12.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="247" src="http://2.bp.blogspot.com/-7Yq9I-O80ls/Tyae51lxmKI/AAAAAAAADKA/I0LYwNkYKoc/s400/12.jpg" width="400" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-8598407871713023346?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/8598407871713023346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/najlepsze-horrory-aktualizacja.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/8598407871713023346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/8598407871713023346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/najlepsze-horrory-aktualizacja.html' title='Najlepsze horrory (aktualizacja)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-TVAIY58mjP8/TyaSsiK621I/AAAAAAAADHw/tEhP1E38lHc/s72-c/g.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-158209162530093620</id><published>2012-01-29T12:43:00.000+01:00</published><updated>2012-01-29T12:43:43.969+01:00</updated><title type='text'>„Primal” (2010)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Recenzja na życzenie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EQDjoaDXpoo/TyUwpeJmOlI/AAAAAAAADG4/UliWnAVFBus/s1600/Primal-2010-5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-EQDjoaDXpoo/TyUwpeJmOlI/AAAAAAAADG4/UliWnAVFBus/s320/Primal-2010-5.jpg" width="248" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Grupka przyjaciół wybiera się do australijskiej głuszy celem odnalezienia malunków skalnych sprzed 120 lat. Gdy w końcu znajdują poszukiwane rysunki i rozbijają obóz w lesie, aby dokładniej je zbadać ich koleżanka zaczyna chorować. Wkrótce pozostali bohaterowie będą musieli stanąć z nią do walki na śmierć i życie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Niskobudżetowy film gore Josha Reeda, żerujący na sprawdzonych schematach fabularnych w kinie grozy, ale równocześnie dodający coś nowego od siebie. Początek na pewno wywoła leciutki uśmiech na ustach stałych widzów horrorów – w końcu, motyw podróży samochodem, w którym grupka przyjaciół prowadzi rozmowy o niczym, aby jakoś zabić czas pozostały im do dotarcia na miejsce docelowe, już chyba na stałe wpisał się w schemat horrorów. Najpierw zatrzymują się w starej sztolni, gdzie główna bohaterka, Anja, traci przytomność. Oczywiście, owe wydarzenie jest pierwszym sygnałem dla widza, że protagoniści nie są już bezpieczni, a najlepsze co mogą zrobić to uciekać „gdzie pieprz rośnie”. Ale rzecz jasna nie robią tego, dzięki czemu w dalszej części seansu widzowie dostaną próbkę iście makabrycznego survivalu – krew będzie lała się strumieniami, a my staniemy twarzą w twarz z pierwotnym złem, które czyha na życie naszym bohaterów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Akcja filmu rozkręca się stosunkowo szybko, dzięki czemu twórcom udało się nie znużyć zanadto odbiorców, oczekujących krwawej jatki. Od momentu zarażenia się Mel dziwną chorobą wszystkie wydarzenia gnają do przodu w iście dynamicznym tempie. Zaczyna się walka o przetrwanie, walka z koleżanką, która ni z tego, ni z owego zamieniła się w krwiożerczą bestię. I to ona będzie głównym zagrożeniem dla pozostałych postaci przez większą część filmu, aczkolwiek na pewno nie jedynym. Mel przeobraża się w wysportowanego, niewyobrażalnie silnego stwora, który przyciąga oko widza przede wszystkim przez wzgląd na swój odrażający wygląd zewnętrzny. Zakrwawiona buźka i długie spiczaste zęby może nie są niczym nadzwyczajnym, ale chwali się twórcom brak przesady w demonizowaniu dziewczyny, co ostatnimi czasy widzimy w horrorach, aż za często. Nasza przeistoczona Mel będzie w uporem maniaka polować na swoich niegdysiejszych przyjaciół, przy okazji serwując widzom iście akrobatyczne popisy kaskaderskie, które swoją drogą były zupełnie niepotrzebne – zamiast straszyć wywoływały raczej lekką irytację.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HhEKY-dRI9Q/TyUwpxudM5I/AAAAAAAADG8/bUbO03QpZ5k/s1600/7407599_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-HhEKY-dRI9Q/TyUwpxudM5I/AAAAAAAADG8/bUbO03QpZ5k/s1600/7407599_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Z uwago na to, że mam słabość do niskobudżetówek odbieram „Primal” bardzo pozytywnie, aczkolwiek musiałabym być ślepa, żeby nie zauważyć niewyobrażalnej wręcz nielogiczności w zachowaniu bohaterów, którzy najpierw ignorują chorobę koleżanki, zamiast odwieźć ją do bardziej cywilizowanego miejsca, a następnie przez cały seans sprawiają wrażenie samobójców amatorów – nachalnie pchają się w ręce bestii i zamiast spróbować ją zabić bawią się z nią w przysłowiowego kotka i myszkę. Radzę zwrócić uwagę na scenę z prezentacją maskotki bezrozumnemu stworowi, która to miała pewnie na celu przypomnieć jej kim była dawniej (!). Tyle, że już na pierwszy rzut oka widać, iż Mel nie ma absolutnie żadnych szans, aby powrócić do reprezentantów &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;homo sapiens&lt;/i&gt;, więc moje pytanie brzmi: dlaczego zamiast walczyć z zagrożeniem lub chociaż próbować uciekać jej chłopak, który nie miał żadnych oporów przed pozbyciem się swojego zarażonego kumpla nagle wpada na niedorzeczny pomysł ucywilizowania swojej drugiej połówki? W horrorach takie zachowania protagonistów są raczej nieuniknione, ale w niektórych przypadkach można przymknąć oko na drobne nielogiczności, co oczywiście nie dotyczy „Primal” – tutaj głupota bohaterów jest, aż zanadto nachalna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Wracając na chwilę do plusów tej produkcji muszę zaznaczyć, że najbardziej przypadły mi do gustu sceny gore, które jak na niskobudżetówkę wypadły nadzwyczaj przekonująco, a co za tym idzie twórcom udało się wzbudzić we mnie odrobinę zniesmaczenia, szczególnie pod koniec seansu. &lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;UWAGA SPOILER&lt;/b&gt; Po umiarkowanie obrzydliwych elementach gore, pojawiających się od czasu do czasu w trakcie projekcji na deser dostaniemy mocno niesmaczną scenę porodu Kris, podczas którego dziewczyna powoli rozcina maczetą swój pokaźny brzuch, z którego wypada jakiś pierwotny, oślizgły organizm. Kamera oczywiście filmuje cały ten odrażający moment z jego wszystkimi najdrobniejszymi szczegółami. Następnie ma miejsce zwieńczenie dzieła w postaci roztrzaskania sporych rozmiarów głazem głowy Mel w wykonaniu Anji &lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;KONIEC SPOILERA&lt;/b&gt;. Dodam jeszcze, że osoby zmęczone pikselową krwią prezentowaną nam ostatnimi czasy w kinie grozy powinni być zadowoleni, obcując z „Primal”, gdzie podczas kręcenia filmu sztuczna posoka była fizycznie obecna na planie, dodając scenom gore dodatkowej autentyczności.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--Ia8uwW8UxE/TyUwqgyB0rI/AAAAAAAADHI/nLz1ab7ylqc/s1600/7357755_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" gda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/--Ia8uwW8UxE/TyUwqgyB0rI/AAAAAAAADHI/nLz1ab7ylqc/s1600/7357755_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Ostatnim elementem „Primal”, na którego warto zwrócić uwagę jest jego klimat, który z pewnością udzieli się widzowi. Jednakże bazuje on głównie na nieustannym zagrożeniu życia naszych bohaterów, którzy zostają zmuszeni do walki o przetrwanie (obserwując ich niedorzeczne zachowanie od początku będziemy przekonani, że nie mają najmniejszych szans), natomiast jeśli chodzi o atmosferę grozy to nie ma jej tutaj za wiele, więc jeśli ktoś poszukuje horroru, który choćby odrobinę go przerazi „Primal” na pewno nie spełni jego oczekiwań.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Szukacie nieefekciarskiego, pełnego akcji, spływającego krwią filmu w niskobudżetowym wydaniu? W takim razie „Primal” jest idealną pozycją dla was. Irytuje was drewniane aktorstwo, nielogiczne zachowanie bohaterów i brak jakichkolwiek przerażających akcentów w horrorze? W takim razie omijajcie ten film z daleka.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-158209162530093620?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/158209162530093620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/primal-2010.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/158209162530093620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/158209162530093620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/primal-2010.html' title='„Primal” (2010)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-EQDjoaDXpoo/TyUwpeJmOlI/AAAAAAAADG4/UliWnAVFBus/s72-c/Primal-2010-5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-3994234019458227320</id><published>2012-01-21T10:22:00.000+01:00</published><updated>2012-01-21T10:22:21.381+01:00</updated><title type='text'>„Dom snów” (2011)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Recenzja na życzenie (luksusowyjacht)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-srkS0zDbDY0/TxqDnYzQDMI/AAAAAAAADGw/zqV4GqnqKUU/s1600/Dream+House+%25282011%2529.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320" nfa="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-srkS0zDbDY0/TxqDnYzQDMI/AAAAAAAADGw/zqV4GqnqKUU/s320/Dream+House+%25282011%2529.jpg" width="238" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Will Atenton przeprowadza się wraz z żoną i dwiema córkami do Nowej Anglii. Początkową euforię rodziny w nowym miejscu psuje wiadomość, że państwo Atenton’owie sprowadzili się do domu, w którym przed laty Peter Ward wymordował całą swoją rodzinę. Na domiar złego Will wraz z żoną zaczynają podejrzewać, że ktoś ich szpieguje. Mężczyzna będąc przekonany, że to Ward postanawia go odnaleźć. Podczas swojego śledztwa odkryje przerażającą prawdę, która na zawsze zmieni jego życie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Szeroko reklamowany thriller Jima Sheridana z gwiazdorską obsadą. Miałam obawy, co do tej pozycji, zważywszy na jego wysoki budżet, ale na szczęście twórcy nie postawili na multum efektów specjalnych tylko intrygującą fabułę, która pomimo zauważalnej inspiracji innymi produkcjami przykuwa uwagę widza niemalże od początku seansu. Zaczyna się dosyć typowo – szczęśliwa rodzinka przeprowadza się do nowego domu, położonego w spokojnej dzielnicy. Głowa rodziny ma nadzieję wykorzystać tę izolację od miejskiego zgiełku, aby napisać książkę. Jednak ich sielanka zostaje szybko przerwana, gdy Will nakrywa w swojej piwnicy grupę młodzieży odprawiającej jakiś rytuał. Dzieciaki przekazują mu przerażającą prawdę – w jego nowym domu przed laty miało miejsce zbiorowe morderstwo, którego sprawcą był mąż i ojciec ofiar. Od tego momentu państwo Atenton dostają istnej obsesji na punkcie Petera Warda – czytają doniesienia w prasie na temat popełnionych przez niego mordów, dedukują gdzie dokładnie zginęli członkowie zabitej rodziny. Ale równocześnie czują się nieswojo w nowym lokum, przeraża ich mieszkanie na miejscu dawnej zbrodni. A widz zastanawia się, dlaczego do licha, się nie wyprowadzą? Otóż, ta kwestia wyjaśni się w drugiej połowie filmu:) Niby początkowo fabuła nie grzeszy oryginalnością, wszystko to w takiej czy innej formie widzieliśmy już wcześniej. Co więcej powolne tempo akcji usypia czujność widza, dla którego fabuła wydaje się być aż nadto przewidywalna – oglądamy dramat rodziny Atenton’ów z zainteresowaniem, w końcu fabuła ma w sobie coś, co siłą rzeczy przyciąga naszą uwagę, ale równocześnie jesteśmy przekonani, że wiemy, jak to wszystko się skończy. I takim oto sposobem dochodzimy do połowy seansu, gdzie następuje moment, który wbije w fotel każdego widza. Tym bardziej, ze dotychczas w kinie grozy z zaskakującym akcentem spotykaliśmy się w finale, a nie w samym środku prezentowanych wydarzeń. Nie w tym przypadku. Tutaj najmocniejszy punkt kulminacyjny następuje w połowie projekcji, a samo zakończenie jest już niezwykle łatwe do przewidzenia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;UWAGA SPOILER UWAGA SPOILER&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WHyZjls_V78/TxqDYFF0h-I/AAAAAAAADGg/wc2xn9Npk5Q/s1600/7390762_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" nfa="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-WHyZjls_V78/TxqDYFF0h-I/AAAAAAAADGg/wc2xn9Npk5Q/s1600/7390762_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Wykorzystując znany motyw z „Wyspy tajemnic” (2010) twórcy informują widza, że sprawcą mordów sprzed lat jest nie kto inny, jak nasz Will, którego pamięć wyparła się tych strasznych wydarzeń. Przez owy niespodziewany zwrot akcji fabuła zaczyna się nieco komplikować – widz zadaje sobie pytanie, jakim cudem Will niedawno przebywał ze swoją rodziną skoro oni nie żyją? Zaczynamy podejrzewać, że albo mężczyzna ma poważne problemy psychiczne, albo zwyczajnie rozmawia z duchami swojej żony i córeczek. Ta kwestia zostanie dość szybko wyjaśniona, ale pozostanie jeszcze pytanie, czy Will naprawdę wymordował całą swoją rodzinę, a jeśli tak to dlaczego. Takich zagadek w drugiej połowie seansu jest dosyć sporo, a nieuważny widz na pewno szybko zacznie się gubić. Tutaj wkracza sporo akcentów psychologicznych, które po prostu trzeba śledzić na bieżąco, aby połapać się w przedstawianych wydarzeniach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;KONIEC SPOILERA KONIEC SPOILERA&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W drugiej połowie seansu wkracza również subtelna groza, szczególnie widoczna w snach głównego bohatera. Twórcy jednak zrezygnowali z przesady w prezentowaniu takich scen, przede wszystkim skupiając się na zawiłej intrydze fabularnej. Widzowie lubujący się w nieco skomplikowanych filmach powinni być w takim razie zadowoleni, aczkolwiek wymagających odbiorców może nieco irytować kopiowanie znanych motywów fabularnych innych tego typu obrazów. Ja byłam zadowolona, gdyż od czasu do czasu lubię sięgnąć po wymagający myślenia thriller z ghost story w tle.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ml6LguPIWfo/TxqDYwzWj6I/AAAAAAAADGk/3P4P_aPgms0/s1600/7420476_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" nfa="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-ml6LguPIWfo/TxqDYwzWj6I/AAAAAAAADGk/3P4P_aPgms0/s1600/7420476_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Obsada, jak wspomniałam we wstępie składa się ze znanych gwiazd Hollywoodu. W roli głównej zobaczymy Daniela Craiga, a towarzyszą mu dwie piękne, utalentowane panie - Rachel Weisz i Naomi Watts, aczkolwiek wolałabym, żeby aktorki zamieniły się rolami – myślę, że Watts należał się większy udział w tym obrazie niż Weisz, gdyż jakby na to nie patrzeć akurat w tej produkcji ta pierwsza poradziła sobie o niebo lepiej ze swoim zadaniem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;„Dom snów” należy do tych thrillerów, które oprócz zawiłej fabuły, skierowanej do widzów lubujących się w rozwiązywaniu zagadek w trakcie oglądania oferuje również subtelny klimat grozy, który z pewnością nikogo nie przerazi, ale z pewnością przyjemnie nastroi do przeżywania wraz z głównymi bohaterami toczącego się na ekranie koszmaru. Myślę, że jeśli ktoś nie doszukuje się na siłę inspiracji innymi produkcjami będzie usatysfakcjonowany seansem tego obrazu, w końcu należy docenić nieefekciarski hollywoodzki współczesny film, nawet, jeśli posiada pewne niedociągnięcia w scenariuszu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-3994234019458227320?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/3994234019458227320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/dom-snow-2011.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3994234019458227320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3994234019458227320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/dom-snow-2011.html' title='„Dom snów” (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-srkS0zDbDY0/TxqDnYzQDMI/AAAAAAAADGw/zqV4GqnqKUU/s72-c/Dream+House+%25282011%2529.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-5941025201895284250</id><published>2012-01-19T11:34:00.000+01:00</published><updated>2012-01-19T11:34:31.418+01:00</updated><title type='text'>„Sanktuarium” (2011)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Recenzja na życzenie (luksusowyjacht)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WxmjSlvmoa8/TxfxfB1PXdI/AAAAAAAADGI/hChe40qiib0/s1600/7412126_3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320" nfa="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-WxmjSlvmoa8/TxfxfB1PXdI/AAAAAAAADGI/hChe40qiib0/s320/7412126_3.jpg" width="222" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Brian dowiaduje się, że odziedziczył klinikę po zmarłej matce, w której prowadzono nowatorskie eksperymenty. Chłopak wraz ze znajomymi wybiera się do owianej złą sławą posiadłości, gdzie spotyka kobietę, która ponoć znała jego matkę. Podczas wędrówek po szpitalu bohaterowie odkrywają przejście do podziemi, gdzie stają twarzą w twarz z niewyobrażalnym koszmarem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Film Antoine Thomasa, którego scenarzystą jest tajemniczy osobnik ukrywający się pod pseudonimem Alan Smithy, który to przydomek wybierają twórcy obrazów, do których się nie przyznają. Skoro, więc sam scenarzysta był zawiedziony końcowym efektem „Sanktuarium” to jakim cudem może on przypaść do gustu odbiorcom? Otóż, nie może - tym bardziej, że powstał on na popularnej ostatnio w kinie grozy zasadzie mówiącej, że jak nie wiadomo, o czym zrobić film wystarczy postarać się o przesyt efektów specjalnych, a fabułą najlepiej w ogóle nie zawracać sobie głowy. Jednym z największych przekleństw współczesnego horroru jest technologia 3D, która stawia tylko i wyłącznie na wątpliwej jakości rozrywkę. A co z fabułą? A po co komu ona? Po seansie w trójwymiarze wystarczy obejrzeć taki film ponownie w 2D, aby odkryć, iż poza efekciarstwem nie ma on nic do zaoferowania. Słowem: że zrobiono z widzów zwykłych debili maskując brak logicznej fabuły nowoczesną technologią. Jeśli dodamy do tego kolejną zmorę współczesnych osiągnięć technologicznych, czyli tzw. efekty CGI to dostaniemy takie „Sanktuarium”, które każe nam zastanowić się, czy amerykańscy twórcy, aby na pewno znają definicję filmowego horroru.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pnNJu2xKJ3Q/TxfxkUGG35I/AAAAAAAADGQ/ncLjCF3VUn4/s1600/7387965_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" nfa="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-pnNJu2xKJ3Q/TxfxkUGG35I/AAAAAAAADGQ/ncLjCF3VUn4/s1600/7387965_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Najczęściej popełnianym błędem przez twórców nastrojowych horrorów jest odkrycie wszystkich kart w drugiej połowie seansu. Podobnie rzecz ma się z „Sanktuarium” (tyle, że tutaj tajemnica zostaje rozwiana bardzo szybko). Podczas, gdy na początku mamy do czynienia z jakimś tam sekretem fabularnym, który zmusza nas do cierpliwego wyczekiwania na jego wyjaśnienie, w dalszej części projekcji zostajemy wręcz zmiażdżeni niewyobrażalną wręcz głupotą. Tutaj wszystko dosłownie leży i kwiczy – dialogi porażają bezsensownością, zachowania bohaterów każą nam się zastanowić, czy aby na pewno są oni normalni, tym bardziej, że obsada nie ma absolutnie żadnych zdolności aktorskich, a sama intryga dotycząca kontrowersyjnych eksperymentów w klinice stanowi zwieńczenie dziurawego scenariusza, jest swego rodzaju wisienką na torcie, która udowadnia, że nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Nie chcę rozpisywać szczegółowo nad zachowaniem protagonistów, ale dla przykładu wspomnę o jednej sytuacji, którą widziałam już w niezliczonej liczbie horrorów, a która niezmiennie strasznie mnie bawi. W momencie największego zagrożenia nasi bohaterowie nabierają wielkiej ochoty na czułości. W końcu nic w tym dziwnego, że gdy na każdym kroku czyha na nas śmierć odczuwamy potrzebę bliskości drugiego człowieka – więc, co robimy, aby ocalić życie? Przepraszamy swoją drugą połówkę za wszystkie popełnione grzechy, przytulamy się do niej, po czym zaczynamy wymieniać się pocałunkami. W końcu na miłość zawsze znajdzie się czas:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;„Sanktuarium” nie jest obrazem ślizgającym się na jednego rodzaju zagrożeniu. O nie, tutaj problem jest nieco bardziej złożony. Naszych protagonistów atakują nie tylko do bólu sztuczne owady (za którymi bohaterowie z uporem maniaków biegają), ale również do bólu sztuczne bladolice postaci, „straszące” nas swoimi nienaturalnie rozwartymi paszczami, które są wynikiem, jakże niedorzecznego eksperymentu. Jeśli liczycie na jakikolwiek klimat, czy choćby scenę zaskoczenia, sięgając po ten obraz to radzę porządnie się nad tym zastanowić. Mimo, że film trwa tylko 80 minut to naprawdę ciężko jest przy nim wysiedzieć do końca. Dlatego, jeśli ktoś już uprze się na seans „Sanktuarium” radzę najpierw zaopatrzyć się w jakieś procenty, ponieważ na trzeźwo można poczuć niemal fizyczny ból.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-5941025201895284250?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/5941025201895284250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/sanktuarium-2011.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/5941025201895284250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/5941025201895284250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/sanktuarium-2011.html' title='„Sanktuarium” (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-WxmjSlvmoa8/TxfxfB1PXdI/AAAAAAAADGI/hChe40qiib0/s72-c/7412126_3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-7531508349860114069</id><published>2012-01-17T10:52:00.000+01:00</published><updated>2012-01-17T10:52:59.169+01:00</updated><title type='text'>Najlepsze horrory pierwszej dekady XXI wieku</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Głosowanie na najlepsze horrory pierwszej dekady XXI wieku dobiegło końca. Bardzo dziękuję wszystkim osobom biorącym udział w zabawie za oddanie głosów zarówno w komentarzach, jak i mailowo. Wyniki prezentuję poniżej.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;1. "Teksańska masakra piłą mechaniczną" (2003)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;&amp;nbsp;Recenzja&lt;/span&gt; &lt;a href="http://mnichhistorii.blogspot.com/2011/11/230-zabawa-z-pika-goscinnie-buffy1977.html"&gt;&lt;span style="color: #93c47d;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Liczba głosów: 9&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-hiKtSC0IVR8/TxU6Hs2dU9I/AAAAAAAADFI/yTPoLH-CJtg/s1600/6942811_2.jpg" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0VC7brb_KCw/TxU4k1kD5PI/AAAAAAAADEo/1EE-gqHjs9c/s1600/7378725_2.jpg" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Remake kultowego obrazu Tobe'a Hoopera z 1974 roku. Hollywoodzka produkcja za 9 200 000 dolarów w reżyserii Marcusa Nispela, która udowodniła, że nie każdy wysokobudżetowy horror opiera się na samych efektach specjalnych. Film został chłodno przyjęty przez krytykę, ale spory zysk z biletów w samych Stanach Zjednoczonych (przeszło 80 mln. dolarów) udowodnił, że publiczności nie interesuje zdanie tzw. znawców kina. Z uwagi na sporą popularność, jaką cieszyła się nowa wersja "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną" w 2006 roku światło dzienne ujrzał jej prequel wyreżyserowany przez Jonathana Liebesmana. &lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Podgatunek:&lt;/strong&gt; slasher&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nawiązania:&lt;/strong&gt; "Teksańska masakra piłą mechaniczną" (1974), "Teksańska masakra piłą mechaniczną" (1986), "Teksańska masakra piłą mechaniczną 3" (1990), "Teksańska masakra piłą mechaniczną": Następne pokolenie" (1994), "Teksańska masakra piłą mechaniczną: Początek" (2006). Zaplanowane: "Teksańska masakra piłą mechaniczną 3D" (2012). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nagrody:&lt;/strong&gt; Teen Choice (kategoria: ulubiony thriller). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nominacje:&lt;/strong&gt; Złota Malina (kategoria: najgorszy remake lub sequel), Teen Choice (kategoria: ulubiony film, którego według twoich rodziców nie powinieneś oglądać), Złoty Popcorn (kategoria: najlepszy czarny charakter Andrew Bryniarski), Złoty Popcorn (kategoria: przełomowa rola żeńska Jessica Biel), Saturn (kategoria: najlepszy horror), Saturn (kategoria: najlepsza aktorka Jessica Biel), Nagroda czytelników magazynu Cinescape "Twarz Przyszłości" (kategoria: mężczyzna Eric Balfour).&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt; 2. "The Ring" (2002)&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Recenzja&lt;/span&gt; &lt;a href="http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/02/ring-2002-ring-2-2005.html"&gt;&lt;span style="color: #93c47d;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Liczba głosów: 8&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TPo7Po75E48/TxUzEHUMRWI/AAAAAAAADD8/gyoRHSt9MmU/s1600/6900596_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-TPo7Po75E48/TxUzEHUMRWI/AAAAAAAADD8/gyoRHSt9MmU/s1600/6900596_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Remake znanego japońskiego obrazu Hideo Nakaty z 1998 roku, będącego adaptacją książki Koji'ego Suzuki. Hollywoodzka produkcja Gore Verbinski'ego za 48 milionów dolarów, którą okrzyknięto najlepszym remakiem horroru w historii kina, a ponadto zajęła 171 miejsce w zestawieniu najlepszych filmów wszech czasów. "The Ring" jako jeden z nielicznych amerykańskich remake'ów azjatyckich ghost story zyskał sobie uznanie publiczności, a przy okazji udowodnił, że efekty specjalne w kinie grozy również mogą wypaść nader przerażająco. W samych Stanach Zjednoczonych film zarobił około 130 mln dolarów, a w 2005 roku doczekał się swojego amerykańskiego sequela w reżyserii Hideo Nakaty.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Podgatunek:&lt;/strong&gt; ghost story &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nawiązania:&lt;/strong&gt; "Ringu-Kanzen ban" (1995), "The Ring - Krąg" (1998), "Spirala" (1998), "The Ring - Krąg 2" (1999), "Ring" (1999), "The Ring - Krąg 0. Narodziny" (2000), "The Ring 2" (2005). Zaplanowane: "Sadako 3D" (2012), "The Ring 3D" (2012). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nagrody:&lt;/strong&gt; Teen Choice (kategoria: ulubiony horror/thriller), Złoty Popcorn (kategoria: najlepszy czarny charakter Daveigh Chase), Saturn (kategoria: najlepszy horror), Saturn (kategoria: najlepsza aktorka Naomi Watts). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nominacje:&lt;/strong&gt; Złoty Popcorn (kategoria: najlepszy film), Międzynarodowa Gildia Horroru (kategoria: najlepszy film), Saturn (kategoria: najlepsza charakteryzacja).&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;3. "Droga bez powrotu" (2003)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Recenzja&lt;/span&gt; &lt;a href="http://horror-buffy1977.blogspot.com/2010/03/wrong-turn-1-3-2003-2009-po-co-sequele.html"&gt;&lt;span style="color: #93c47d;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Liczna głosów: 7&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-D9AIbQql6Zo/TxUyy8iLUDI/AAAAAAAADD0/OXtk97jhtyo/s1600/7050244_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-D9AIbQql6Zo/TxUyy8iLUDI/AAAAAAAADD0/OXtk97jhtyo/s1600/7050244_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Hollywoodzka produkcja za około 13 mln. dolarów w reżyserii Roba Schmidta. Kolejny obraz świadczący o tym, że w XXI wieku filmy epatujące scenami gore i poruszające tematy tabu (kanibalizm) przestały być realizowanym za grosze kinem niszowym, a stały się obliczoną na spore zyski rozrywką dla mas. "Droga bez powrotu" na całym świecie zarobiła przeszło 28 mln. dolarów i jak do tej pory doczekała się trzech sequeli. &lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Podgatunek:&lt;/strong&gt; survival &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nawiązania: "&lt;/strong&gt;Droga bez powrotu 2" (2007), "Droga bez powrotu 3: Zostawieni na śmierć" (2009), "Droga bez powrotu 4: Krwawe początki" (2011). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nominacje:&lt;/strong&gt; Festiwal Filmowy w Stiges (kategoria: najlepszy film).&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;3. "Shutter - Widmo" (2004)&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Liczba głosów: 7&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4vu3jbKwhyg/TxUym0Qd1jI/AAAAAAAADDs/oQNNd3sj58Y/s1600/7074612_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-4vu3jbKwhyg/TxUym0Qd1jI/AAAAAAAADDs/oQNNd3sj58Y/s1600/7074612_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Tajlandzka produkcja w reżyserii Banjong'a Pisanthanakuna i Parkpooma Wongpooma, która na całym świecie zarobiła około 48 mln. dolarów. Zrealizowany przez twórców, którzy nawet nie ukończyli 25-go roku życia przez wielu entuzjastów filmów grozy uważany jest za najstraszniejszy horror wszech czasów. W 2008 roku doczekał się amerykańskiego remake'u wyreżyserowanego przez Masayuki Ochiai. &lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Podgatunek:&lt;/strong&gt; ghost story &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nawiązania:&lt;/strong&gt; "Shutter - Widmo" (2008), "Click" (2010).&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;4. "[Rec]" (2007)&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Liczba głosów: 6&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tssNtxlXs08/TxUyHYLigRI/AAAAAAAADDc/UajiHxvpdHs/s1600/7227850_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-tssNtxlXs08/TxUyHYLigRI/AAAAAAAADDc/UajiHxvpdHs/s1600/7227850_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Hiszpańska produkcja za 1 500 000 euro w reżyserii Jaume Balagueró i Paco Plazy. Film jest rekordzistą, jeśli chodzi o długość czasu do powstania jego amerykańskiego remake'u - "Kwarantanna" miała swoją premierę nieco ponad rok po premierze [Rec]. Obraz cieszy się tak sporą popularnością przede wszystkim ze względu na dbałość jego twórców o realizm zarówno od strony realizatorskiej (tzw. kręcenie z ręki, stylizacja na dokument), jak i gęsty klimat grozy panujący w opanowanym przez zombie budynku. Na całym świecie film zarobił ponad 103 mln. dolarów i doczekał się kontynuacji.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Podgatunek:&lt;/strong&gt; zombie movies/horror verite &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nawiązania:&lt;/strong&gt; "[Rec] 2" (2009), "Kwarantanna" (2008), "Kwarantanna 2: Terminal" (2011). Zaplanowane: "[Rec] Genesis" (2012), "[Rec] Apocalypse" (2012). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nagrody:&lt;/strong&gt; Goya (kategoria: najlepsza debiutująca aktorka Manuela Velasco), Goya (kategoria: najlepszy montaż David Gallart). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nominacje:&lt;/strong&gt; Goya (kategoria: najlepsze efekty specjalne David Ambit, Enric Masip, Alex Villagrasa), Europejska Nagroda Filmowa (kategoria: nagroda publiczności Jaume Balagueró, Paco Plaza).&lt;/span&gt; 　 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;5. "Nieproszeni goście" (2009)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Recenzja&lt;/span&gt; &lt;a href="http://horror-buffy1977.blogspot.com/2010/03/nieproszeni-goscie-2009-rewelacyjnym.html"&gt;&lt;span style="color: #93c47d;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Liczba głosów: 5&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9iWuMiiCbPA/TxUyRC3vTHI/AAAAAAAADDk/519B5KQ7epQ/s1600/7244370_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-9iWuMiiCbPA/TxUyRC3vTHI/AAAAAAAADDk/519B5KQ7epQ/s1600/7244370_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Remake koreańskiego obrazu Jee-woon Kim z 2003 roku. Hollywoodzka produkcja w reżyserii Charlesa i Thomasa Guard'ów, która na całym świecie zarobiła około 42 mln. dolarów. Film bazuje na sprawdzonych metodach straszenia w horrorze nastrojowym, które starają się przede wszystkim wywołać lęk poprzez zaskoczenie widza. Głównym powodem tak wielkiej popularności tego obrazu jest zaskakujące zakończenie, którego nie sposób przewidzieć w trakcie seansu.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Podgatunek:&lt;/strong&gt; horror nastrojowy &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nawiązania:&lt;/strong&gt; "Opowieść o dwóch siostrach" (2003) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nominacje:&lt;/strong&gt; Teen Choice (kategoria: ulubiony horror/thriller)&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;5. "Paranormal Activity" (2007)&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Recenzja&lt;/span&gt; &lt;a href="http://horror-buffy1977.blogspot.com/2010/03/paranormal-activity-2007-dobra-reklama.html"&gt;&lt;span style="color: #93c47d;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Liczba głosów: 5&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xPyG5XCa4es/TxUxiWcDlTI/AAAAAAAADDU/6v_q3Pns19c/s1600/7301863_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-xPyG5XCa4es/TxUxiWcDlTI/AAAAAAAADDU/6v_q3Pns19c/s1600/7301863_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Niezależna produkcja za śmieszny budżet 15 tysięcy dolarów wyreżyserowana przez Orena Peli zarobiła około 100 mln. dolarów (!) i tym samym stała się jednym z najbardziej dochodowych filmów w historii kina. "Paranormal Activity" zyskał sobie tak wielki rozgłos ze względu na powrót do klasycznych form straszenia w połączeniu z nowatorską realizacją stylizowaną na dokument, co rzecz jasna potęgowało realizm sytuacyjny. Jak dotąd film doczekał się dwóch kontynuacji.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Podgatunek:&lt;/strong&gt; ghost story/horror verite &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nawiązania:&lt;/strong&gt; "Paranormal Activity 2" (2010), "Paranormal Activity 3" (2011), "Paranomaru akutibiti dai-2shou: Tokyo night" (2010), "Paranormal Entity" (2009). Zaplanowane: "Paranormal Activity 4" (2012). &lt;strong&gt;Nagrody:&lt;/strong&gt; Teen Choice (kategoria: ulubiony horror/thriller). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nominacje:&lt;/strong&gt; Kryształowa Statuetka (kategoria: ulubiony film niezależny), Teen Choice (kategoria: ulubiony aktor horroru/thrillera Micah Sloat), Independent Spirit (kategoria: najlepszy film debiutancki Jason Blum, Oren Peli), Złoty Popcorn (kategoria: najlepsza przerażająca kreacja Katie Featherston), Głowna Nagroda Jury (za udział w konkursie głównym Oren Peli).&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt; 5. "Hostel" (2005)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Liczba głosów: 5&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5DvkOj9RZR4/TxUxSogDGMI/AAAAAAAADDM/l7g_8EG5Slw/s1600/7109027_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-5DvkOj9RZR4/TxUxSogDGMI/AAAAAAAADDM/l7g_8EG5Slw/s1600/7109027_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Hollywoodzka produkcja za 4 800 000 dolarów w reżyserii Eli'ego Rotha, która zapoczątkowała w Stanach Zjednoczonych modę na filmy epatujące realistycznymi scenami tortur i mordów, zrealizowanymi na wysokim poziomie, obliczonymi na milionowe zyski i wyświetlanymi w kinach szerokiej publiczności. Film zyskał zarówno szerokie rzesze fanów, jak i przeciwników, ale na pewno odbił się sporym echem w światku horroru. Malezji "Hostel" jest filmem zakazanym. Na całym świecie zarobił ponad 580 mln. dolarów i jak dotąd doczekał się dwóch sequeli.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Podgatunek&lt;/strong&gt;: torture porn (gorno) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nawiązania:&lt;/strong&gt; "Hostel 2" (2007), "Hostel 3" (2011). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nominacje:&lt;/strong&gt; Teen Choice (kategoria: ulubiony thriller), Teen Choice (kategoria: ulubiona scena krzyku Jay Hernandez), Złoty Popcorn (kategoria: najlepsza przerażająca kreacja Derek Richardson), Saturn (kategoria: najlepszy horror).&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;5. "Wzgórza mają oczy" (2006)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Recenzja&lt;/span&gt; &lt;a href="http://www.sztukater.pl/filmy/filmy_hills_have_eyes.html"&gt;&lt;span style="color: #93c47d;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Liczba głosów: 5&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rTQa9UTGzho/TxUwukMQuzI/AAAAAAAADDE/B3tWbFzWi-E/s1600/7108941_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-rTQa9UTGzho/TxUwukMQuzI/AAAAAAAADDE/B3tWbFzWi-E/s1600/7108941_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Remake kultowego obrazu Wesa Cravena z 1977 roku. Hollywoodzka produkcja za 15 mln. dolarów w reżyserii Alexandre Aja, która udowodniła, że remake czasem może przebić oryginał. Film obok gęstej atmosfery grozy i scen gore porusza również tematykę tabu, jaką jest kanibalizm, co stanowi kolejny dowód na to, że dawniej niszowe gore teraz przeznaczone jest dla szerokiego grona odbiorców. Film na całym świecie zarobił około 70 mln. dolarów i w 2007 roku doczekał się kontynuacji w reżyserii Martina Weisza.&lt;/span&gt; &lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Podgatunek&lt;/strong&gt;: survival &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nawiązania:&lt;/strong&gt; "Wzgórza mają oczy" (1977), "Wzgórza mają oczy 2" (1985), "Wzgórza mają oczy 2" (2007). &lt;strong&gt;Nominacje:&lt;/strong&gt; Saturn (kategoria: najlepsza charakteryzacja).&lt;/span&gt; 　 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;5. "Piła" (2004)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Recenzja&lt;/span&gt; &lt;a href="http://horror-buffy1977.blogspot.com/2010/03/pia-czyli-jak-robic-z-ludzi-kretynow.html"&gt;&lt;span style="color: #93c47d;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Liczba głosów: 5&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XIdVrt10SJ4/TxUv1Mn2NaI/AAAAAAAADCE/MJctatMFUv4/s1600/6961579_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-XIdVrt10SJ4/TxUv1Mn2NaI/AAAAAAAADCE/MJctatMFUv4/s1600/6961579_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Hollywoodzka produkcja za 1 200 000 dolarów w reżyserii Jamesa Wana, która zręcznie łączy kryminał, thriller psychologiczny oraz sceny charakterystyczne dla amerykańskiego torture porn. Twórcy "Piły" wykreowali jednego z najbardziej rozpoznawalnych czarnych charakterów w kinie grozy - Jigsawa. Film na całym świecie zarobił ponad 100 mln. dolarów i doczekał się aż sześciu kontynuacji.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Podgatunek:&lt;/strong&gt; torture porn (gorno) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nawiązania:&lt;/strong&gt; "Piła 2" (2005), "Piła 3" (2006), "Piła 4" (2007), "Piła 5" (2008), "Piła 6" (2009), "Piła 3D" (2010). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nominacje:&lt;/strong&gt; Teen Choice (kategoria: ulubiony thriller), Teen Choice (kategoria: ulubiona scena krzyku Leigh Whannell), Złoty Popcorn (kategoria: najlepsza przerażająca kreacja Cary Elwes), Satelita (kategoria: najlepsze dodatki w wydaniu DVD za nieskrócone wydanie), Saturn (kategoria: najlepsze specjalne wydanie DVD), Saturn (kategoria: najlepszy horror).&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;6. "Zejście" (2005)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="color: white;"&gt;Liczba głosów: 3&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KjjS48v2zDw/TxUvk2RTv5I/AAAAAAAADB8/wzzMVnhTElQ/s1600/7069328_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-KjjS48v2zDw/TxUvk2RTv5I/AAAAAAAADB8/wzzMVnhTElQ/s1600/7069328_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Brytyjska produkcja za 7 mln. dolarów w reżyserii Neila Marshalla, która sporo namieszała w światku horroru. Mroczny, klaustrofobiczny klimat jaskiń przeplata się tutaj ze scenami gore, których sprawcami są oryginalnie wygenerowane komputerowo potworki. Film na całym świecie zarobił ponad 57 mln. dolarów i doczekał się w 2009 roku sequela wyreżyserowanego przez Jona Harrisa.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Podgatunek:&lt;/strong&gt; survival &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nawiązania:&lt;/strong&gt; "Zejście 2" (2009). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nagrody:&lt;/strong&gt; BIFA (kategoria: najlepszy reżyser Neil Marshall), BIFA (kategoria: najlepsze osiągnięcie techniczne Jon Harris), Saturn (kategoria: najlepszy horror). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;Nominacje:&lt;/strong&gt; IFTA (kategoria: najlepsza aktorka drugoplanowa Nora-Jane Noone), BIFA (kategoria: najlepszy brytyjski film niezależny), Saturn (kategoria: najlepsza aktorka Shauna Macdonald), Saturn (kategoria: najlepsza charakteryzacja).&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Pozostałe:&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;2 głosy:&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jUEy8j2UjG8/TxVBCL4bamI/AAAAAAAADFg/VdTtU3bs4kQ/s1600/tttt.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" kba="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-jUEy8j2UjG8/TxVBCL4bamI/AAAAAAAADFg/VdTtU3bs4kQ/s400/tttt.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;1 głos:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9IGKOp9TkV8/TxVD0Tx-S6I/AAAAAAAADFo/bOFMeQfVDO4/s1600/zzzz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="361" kba="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-9IGKOp9TkV8/TxVD0Tx-S6I/AAAAAAAADFo/bOFMeQfVDO4/s640/zzzz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-V7ubhp8A5s0/TxU245DoAQI/AAAAAAAADEM/nW2ISVwEJ9M/s1600/7377707_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-7531508349860114069?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/7531508349860114069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/najlepsze-horrory-pierwszej-dekady-xxi.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7531508349860114069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7531508349860114069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/najlepsze-horrory-pierwszej-dekady-xxi.html' title='Najlepsze horrory pierwszej dekady XXI wieku'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-hiKtSC0IVR8/TxU6Hs2dU9I/AAAAAAAADFI/yTPoLH-CJtg/s72-c/6942811_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-7549238821513849249</id><published>2012-01-15T13:10:00.003+01:00</published><updated>2012-01-15T14:21:12.267+01:00</updated><title type='text'>Nowa strona</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Specjalne miejsce na Wasze prośby odnośnie recenzji, na których szczególnie Wam zależy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://horror-buffy1977.blogspot.com/p/prosby.html"&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;http://horror-buffy1977.blogspot.com/p/prosby.html&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-7549238821513849249?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/7549238821513849249/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/nowa-strona.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7549238821513849249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7549238821513849249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/nowa-strona.html' title='Nowa strona'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-6614092785995117163</id><published>2012-01-14T13:12:00.002+01:00</published><updated>2012-01-14T13:42:47.495+01:00</updated><title type='text'>Zapowiedź wydawnicza</title><content type='html'>&lt;span style="color: black; font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Wydawnictwo Replika zaprezentowało już nam okładkę najnowszej powieści Jacka Ketchuma pt. "Potomstwo" (sequela "Poza sezonem"), której polska premiera ma nastąpić już wkrótce.&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-y2W_KstoYW0/TxFxFvHfVaI/AAAAAAAADB0/78xwTnBqEiw/s1600/potomstwo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320" kba="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-y2W_KstoYW0/TxFxFvHfVaI/AAAAAAAADB0/78xwTnBqEiw/s320/potomstwo.jpg" width="225" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Muszę przyznać, że Replika wykazała się ogromną odwagą umieszczając na okładce zakrwawione niemowlę. Pytanie tylko: czy nasz konserwatywny kraj jest na to gotowy? Jeśli o mnie chodzi to okładka bardzo przypadła mi do gustu, za co brawa należą się panu Wojciechowi Janowi Pawlikowi, który ją zaprojektował. Pozostaje nam tylko czekać na najnowsze w Polsce dzieło Jacka Ketchuma!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Recenzja ekranizacji powieści&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/offspring-2009.html"&gt;&lt;span style="color: #674ea7;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-6614092785995117163?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/6614092785995117163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/zapowiedz-wydawnicza.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6614092785995117163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6614092785995117163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/zapowiedz-wydawnicza.html' title='Zapowiedź wydawnicza'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-y2W_KstoYW0/TxFxFvHfVaI/AAAAAAAADB0/78xwTnBqEiw/s72-c/potomstwo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-8009487464186275646</id><published>2012-01-13T10:14:00.000+01:00</published><updated>2012-01-13T10:14:51.317+01:00</updated><title type='text'>"Rasa" (2006)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Nkd6LsqOY8s/Tw_10YYCe5I/AAAAAAAADBc/_9Bg0-LaCMA/s1600/7131094_3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320" kba="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-Nkd6LsqOY8s/Tw_10YYCe5I/AAAAAAAADBc/_9Bg0-LaCMA/s320/7131094_3.jpg" width="225" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Grupka przyjaciół przylatuje do domku na pewnej wyspie, aby spędzić weekend na dobrej zabawie. Tę idyllę przerywa jednak atak psa na jedną z dziewczyn. Wkrótce okazuje się, że cała wyspa pełna jest krwiożerczych psów, które wydają się być nadzwyczaj inteligentne. Co gorsza, ugryziona dziewczyna zaczyna się dziwnie zachowywać. Młodzi ludzie, aby przeżyć będą musieli stanąć do walki z czworonożnymi wrogami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Animal attack Nicholasa Mastandrea, poruszający temat dosyć znany w horrorze. "Rasa" wydaje się być swoistym połączeniem "Cujo" (1983) z "Morderczym przyjacielem" (1993). Psy zamieszkujące malowniczą wyspę, na którą przybywają nasi bohaterowie swoim zachowaniem przywodzą na myśl wściekłego Cujo terroryzującego mieszkańców małego miasteczka. Zresztą twórcy wcale nie wypierają się nawiązań do niego, a wręcz je podkreślają - kwestia jednej z bohaterek do sfory psów "Pozdrówcie ode mnie Cujo". Ponadto nadzwyczajna inteligencja psów wytrawnemu widzowi animal attack'ów od razu nasunie skojarzenie z Maxem z filmu "Morderczy przyjaciel", który również był wynikiem eksperymentu z krzyżowaniem gatunków, co zaowocowało u niego nadzwyczajną inteligencją oraz wrogim nastawieniem do wszystkiego, co się rusza. Czy takie połączenie dwóch znanych obrazów mogło się udać? Okazuje się, że jak najbardziej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-trPLWcHXL7M/Tw_11nJb-yI/AAAAAAAADBk/ft-NZkQ364g/s1600/7217440_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-trPLWcHXL7M/Tw_11nJb-yI/AAAAAAAADBk/ft-NZkQ364g/s1600/7217440_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Początek, jak to zwykle w filmach z młodymi ludźmi bywa, oferuje nam przydługie rozmowy na temat rzecz jasna seksu i innych mało istotnych młodzieńczych problemów. W trakcie owych dialogów widza czeka jednak miła sposobność na obejrzenie scenerii pięknej wyspy skąpanej w gorącym słońcu. Po przebrnięciu przez wstęp, w trakcie którego między innymi zapoznajemy się z naszymi protagonistami przychodzi pora na pierwszy atak psa - blondwłosa Sara zostaje ugryziona, a my już podejrzewamy, że to bynajmniej nie skończy się dla niej dobrze. Od tego momentu akcja diametralnie przyśpiesza i nie zwalnia, aż do końca seansu. Kluczowe sceny filmu rozgrywają się w dzień, co z jednej strony pozwala widzom na dokładne przyjrzenie się mordom dokonywanym przez psy, a z drugiej niestety oddziera tę produkcję z całego klimatu. Atmosfery grozy nie ma tutaj wcale, niestety, ale za to możemy liczyć na świetne potęgowanie napięcia wespół z wartką akcją. Ponadto na plus należy również odnotować, że nasze krwiożercze pieski nie są jakimiś wygenerowanymi komputerowo, sztucznymi do bólu kreaturami - antagoniści to żywe zwierzęta i właśnie dzięki temu "Rasa" na niejednym widzu będzie sprawiać nadzwyczaj realistyczne wrażenie. Produkcja ta nie epatuje również przemocą, krwawe sceny są idealnie wyważone, w taki sposób, aby nie żerować na obrzydzeniu widza tylko nieustannym trzymaniu go w napięciu. Tak więc wielbiciele mocnych scen gore raczej nie będą całkowicie usatysfakcjonowani, ale przeciwnicy nachalnego zniesmaczania odbiorcy podczas seansu na pewno będą się z tego powodu cieszyć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jak to często w tego typu filmach bywa, twórcy nie ustrzegli się również kilku nielogiczności. Moim zdaniem najbardziej niedorzeczna jest scena ucieczki Nicki z garażu. Przypomnę, że parę godzin wcześniej kolega niechcący przestrzelił jej z łuku nogę, przez jakiś czas dziewczynę trawiła nawet gorączka. Jednakże już niewiele później staje do walki ze sforą psów, prezentując widzom iście widowiskowe akrobatyczne triki - o bólu nogi, oczywiście całkowicie już zapomina:) Takich "smaczków" jest tutaj niestety całkiem sporo, ale myślę, że w ferworze tak dynamicznej akcji większości widzów raczej nie rzucą się one zanadto w oczy. Jeśli natomiast chodzi o najciekawszą scenę w filmie to według mnie jest nią wspomniany już moment przestrzelenia z łuku nogi Nicki ze względu na interesującą pracę kamery. John patrzy w oczy psa atakującego dziewczynę i napina łuk, kamera zwraca się w stronę czworonoga, który również spogląda na chłopaka. Gdy strzała zostaje wystrzelona przez parę sekund widzimy jej lot i jesteśmy przekonani, że trafi w psa, a gdy napięcie sięga zenitu widzimy jak idealnie wbija się w ciało Nicki. Jestem pewna, że widzowie, którzy zapoznają się z tą produkcją również zwrócą uwagę na tę konkretną scenę, gdyż zauważalnie wybija się ona ponad inne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LzPdnYk54AM/Tw_12ShgF_I/AAAAAAAADBo/GONm-Q3ULh0/s1600/7142722_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" kba="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-LzPdnYk54AM/Tw_12ShgF_I/AAAAAAAADBo/GONm-Q3ULh0/s1600/7142722_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W rolach głównych mamy młode gwiazdki Hollywoodu - Erica Lively'ego, Olivera Hudsona, Taryn Manning, Michelle Rodriguez oraz Hilla Harpera. Trudnego zadania to oni nie mieli, wszak wykreowali nam, aż do bólu stereotypowe postacie, ale ważne że jeśli nie idealnie to przynajmniej zrobili to przyzwoicie - chwali się im również to, że grali z żywymi zwierzętami po ówczesnym przejściu odpowiedniego treningu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Animal attacki nigdy nie były i na pewno nie będą horrorami z wyższej półki, ale to wcale nie znaczy, że nie można się na nich dobrze bawić. "Rasa" nikogo na pewno nie przerazi, ale ma wszystko, co powinien posiadać film z tego nurtu horroru, a co więcej jako jeden z niewielu filmów o morderczych zwierzątkach jest pozbawiona tanich efektów specjalnych, które niezmiennie psują cały realizm sytuacyjny. Na nudny wieczór "Rasa" nadaje się idealnie - oczywiście, pod warunkiem, że nie spodziewamy się niczego ambitnego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-8009487464186275646?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/8009487464186275646/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/rasa-2006.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/8009487464186275646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/8009487464186275646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/rasa-2006.html' title='&quot;Rasa&quot; (2006)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Nkd6LsqOY8s/Tw_10YYCe5I/AAAAAAAADBc/_9Bg0-LaCMA/s72-c/7131094_3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-2328893229401223394</id><published>2012-01-11T09:45:00.003+01:00</published><updated>2012-01-11T12:12:15.778+01:00</updated><title type='text'>Głosowanie</title><content type='html'>&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;Zostały cztery dni do końca głosowania. Jeśli ktoś jeszcze nie oddał swojego głosu to jest to najlepszy moment na nadrobienie zaległości:) Bardzo dziękuję wszystkim, którzy oddali już swoje głosy oraz proszę osoby, które wymieniły filmy niezgodne z regulaminem głosowania, aby poprawiły swoje typy. Poniżej jeszcze raz przybliżam zasady: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;span lang="EN"&gt;Pod uwagę będą brane jedynie głosy, które spełniają następujące warunki: muszą to być TRZY horrory, których premiera przypada od 1 stycznia 2001 roku do 31 grudnia 2010 roku. Jeśli ktoś wpisał mniej lub więcej niż trzy filmy lub wpisał filmy nie będące horrorami lub wpisał filmy, których premiera nie mieści się w podanym przedziale czasowym jego głosy nie będą brane pod uwagę. Bardzo proszę o poprawienie takich głosów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;span lang="P" style="color: white;"&gt;Zapraszam do głosowania!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-2328893229401223394?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/2328893229401223394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/gosowanie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/2328893229401223394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/2328893229401223394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/gosowanie.html' title='Głosowanie'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-8516775568477224633</id><published>2012-01-08T13:03:00.000+01:00</published><updated>2012-01-08T13:03:19.244+01:00</updated><title type='text'>"Rozpruwacz: List z piekła" (2001)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-V9QNoraEtyY/TwmFfqijfPI/AAAAAAAAC9g/fLp2JtS5in8/s1600/7002925_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-V9QNoraEtyY/TwmFfqijfPI/AAAAAAAAC9g/fLp2JtS5in8/s1600/7002925_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Molly Keller przed laty jako jedyna przeżyła rzeź na pewnym kempingu. Wszyscy jej przyjaciele zostali zamordowani przez nieznanego sprawcę. Chcąc zgłębić tajniki psychiki seryjnego mordercy dziewczyna zapisuje się na studiach na zajęcia Marshalla Kane'a, który prowadzi badania nad sprawcami wielokrotnych morderstw. Tymczasem w kampusie zaczynają ginąć studenci, z którymi Molly jest blisko. Dziewczyna zaczyna podejrzewać, że zabójca, którego atak przeżyła przed laty powrócił.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Wariacja na temat niesławnego Kuby Rozpruwacza i jego ofiar w reżyserii Johna Eyres'a. Twórcy bardzo zgrabnie łączą tutaj fakty ze zbrodniczej działalności Rozpruwacza z realiami amerykańskiej uczelni, prezentując widzom jeden z oryginalniejszych teen-slasherów, jakie powstały. Fabuła owego filmu zainteresowała mnie ze względu na ciekawy motyw z zajęciami Kane'a, podczas których nasi bohaterowie dyskutowali o prawdziwych seryjnych mordercach, roztrząsając ich motywy, &lt;i&gt;modus operandi&lt;/i&gt; oraz zarysy psychologiczne. Dla osób fascynujących się umysłami zabójców na pewno wplecenie takich elementów w fabułę tej produkcji okaże się interesującym zabiegiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Największym przekleństwem niektórych slasherów jest nadmierne epatowanie przemocą, które siłą rzeczy spycha fabułę na drugi plan. Tutaj, na szczęście, twórcy nie popełnili tego błędu. Jest kilka scen mordów (w slasherach nie da się ich uniknąć), aczkolwiek to nie one grają tutaj pierwsze skrzypce. Najważniejsza jest fabuła, będąca połączeniem integralnych schematów teen-slasherów z oryginalnym głównym wątkiem filmu, nawiązującym do historii Kuby Rozpruwacza. Nasi studenci, nawiedzanej przez mordercę uczelni, studiują profile seryjnych zabójców, więc logiczny jest dla nich wniosek, że mają szansę schwytać osobę odpowiedzialną za uśmiercanie ich znajomych. Z biegiem trwania seansu scenarzysta podrzuca nam coraz to bardziej interesujące tropy. Otóż, okazuje się, że nasi domorośli detektywi mają takie same inicjały, jak ofiary Kuby Rozpruwacza, a co jeszcze ciekawsze to właśnie oni są systematycznie mordowani w taki sam sposób, jak prostytutki z dzielnicy Whitechapel w Londynie w 1888 roku. Trochę naciągany wydaje się fakt, że studenci, których inicjały są zgodne z inicjałami ofiar Rozpruwacza uczęszczają na ten sam kurs. Ale w teen-slasherach takie zbiegi okoliczności nie są niczym nadzwyczajnym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LBUicyT28RU/TwmFvPYQkQI/AAAAAAAAC9o/laxme462sFg/s1600/6925156_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-LBUicyT28RU/TwmFvPYQkQI/AAAAAAAAC9o/laxme462sFg/s1600/6925156_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Zarówno w trakcie ucieczek ofiar przed zabójcą, jak i w momentach samych morderstw twórcy skrupulatnie dbają o klimat grozy wespół ze stopniowaniem atmosfery. Szczególnie odczuwalne jest to, gdy nadchodzi pora na młodziutką wówczas Emmanuelle Vaugier - świetne zdjęcia zarówno przed, jak i w trakcie jej zabójstwa, które nie mają nic wspólnego z próbą zniesmaczenia widza - stawiają przede wszystkim na dreszczyk emocji, którego powinien docenić każdy wielbiciel slasherów. Natomiast jeśli chodzi o najlepszą według mnie scenę mordu to ma ona miejsce na imprezie, podczas której jedna z ofiar pseudo Rozpruwacza wykrwawia się na osobniczkę tańczącą piętro niżej - makabryczna kąpiel, aczkolwiek zastanowiło mnie, jakim cudem tancerka nie wyczuła takiego strumienia krwi oblewającego jej ciało... Cóż, może była pijana:) Ponadto bardzo przypadł mi do gustu wybór muzycznych kawałków - w końcu rock idealnie nadaje się do tego typu filmów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Bohaterowie, niestety, są schematyczni, aż do bólu. Główna bohaterka to dziewczyna z traumatyczną przeszłością - krótkie retrospekcje z rzezi, którą przeżyła przed laty, co jakiś czas serwowane są widzom w kompilacji sugestywnych obrazów, co nie tylko przyczynia się do pobudzenia wyobraźni odbiorców, ale również potęguje klimat grozy. Ponadto mamy tutaj między innymi frajera próbującego dopasować się do reszty, luzackiego podrywacza, tępą blondynkę, zarozumiałą piękność i niemoralnego wykładowcę. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tE52cT1HbTg/TwmF6S5hGbI/AAAAAAAAC9w/D77FVL4mbFQ/s1600/6985727_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-tE52cT1HbTg/TwmF6S5hGbI/AAAAAAAAC9w/D77FVL4mbFQ/s1600/6985727_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W trakcie ostatecznej konfrontacji ofiar z mordercą akcja diametralnie przyśpiesza. Przerażeni protagoniści filmu zostają uwięzieni na odludziu, gdzie oczywiście z różnych powodów rozdzielają się. Podczas, gdy przez większą część seansu sceny mordów dawkowano w małych proporcjach pod koniec trup już ściele się gęsto. Bohaterowie giną na najwymyślniejsze sposoby, jeden po drugim - wystarczy przytoczyć tu przykład Eddie'go, którego dłoń zakleszcza się pod maską samochodu, co rzecz jasna przyczynia się do jego zguby. Przy okazji wzrasta niepewność widza, który nieustannie stara się wytypować mordercę spośród pozostałych przy życiu bohaterów. Co dodatkowo utrudnia nam scenariusz, który do ostatniej chwili nie pozwala umrzeć najbardziej podejrzanym osobnikom. Zakończenie pewnie zaskoczy niejednego widza - ja nie spodziewałam się takiego finału, ale mogę w tej kwestii być nieco nieobiektywna, ponieważ pierwszy raz zetknęłam się z tym obrazem nie mając jeszcze zbyt wielkiej wprawy w rozszyfrowywaniu zakończeń horrorów. Na pewno zdezorientowały mnie wówczas liczne mylące tropy nieustannie podrzucane przez scenarzystę. Podejrzani mnożyli się w zastraszającym tempie i w efekcie odwróciło to moją uwagę od najbardziej oczywistej tożsamości sprawcy. Najprostsze rozwiązania są na ogół tymi właściwymi, prawda?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Pasjonaci zagadkowej historii Kuby Rozpruwacza wplecionej w schemat amerykańskiego teen-slashera powinni być zadowoleni po seansie tego obrazu. Slashery można albo kochać, albo nienawidzić, a osoby zaliczające się do tej pierwszej grupy widzów mają szansę dostać od tej produkcji wszystko, czego oczekują.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-8516775568477224633?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/8516775568477224633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/rozpruwacz-list-z-pieka-2001.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/8516775568477224633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/8516775568477224633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/rozpruwacz-list-z-pieka-2001.html' title='&quot;Rozpruwacz: List z piekła&quot; (2001)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-V9QNoraEtyY/TwmFfqijfPI/AAAAAAAAC9g/fLp2JtS5in8/s72-c/7002925_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-7869370874012048212</id><published>2012-01-07T13:12:00.000+01:00</published><updated>2012-01-07T13:12:07.616+01:00</updated><title type='text'>"The Maze" (2010)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;Kilkoro przyjaciół wchodzi do labiryntu na polu kukurydzy, aby pobawić się w ciekawą odmianę gry w chowanego. Błądząc w pojedynkę pomiędzy łanami kukurydzy powoli odkrywają, że nie są tam zupełnie sami. Zakapturzony mężczyzna podąża za nimi krok w krok i bynajmniej nie ma względem nich przyjaznych zamiarów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-e_VAFilYQEA/Twg2fs6NURI/AAAAAAAAC9Y/p9BOi-FuoiA/s1600/The-Maze-2010.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320" rea="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-e_VAFilYQEA/Twg2fs6NURI/AAAAAAAAC9Y/p9BOi-FuoiA/s320/The-Maze-2010.jpg" width="247" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Najnowszy slasher Steve'a Shimeka, który zdecydował się na popularną w horrorze scenerię rozległego pola kukurydzy. Od "Dzieci kukurydzy", "Smakosza 2" i "Husk" miejsce akcji odróżnia jedynie forma owych pól kukurydzy, z których zrobiono swoistą atrakcję turystyczną, generując je na labirynt. "The Maze" zauważalnie dzieli się na trzy części i jak to często w horrorach bywa jakościowo różnią się diametralnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Wprowadzenie do filmu wypada chyba najsłabiej. Nasi bohaterowie błądzą nocą w labiryncie i niczym rozbrykane dzieciaki bawią się w chowanego. Zdawać by się mogło, że ich wędrówki w pojedynkę, pośród ciemności w łanach kukurydzy będą znakomitą okazją do stworzenia osobliwego klimatu grozy. Nic bardziej mylnego. Zauważalnie twórcy starają się budować jakąś atmosferę zagrożenia - świadczy o tym nastrojowa ścieżka dźwiękowa i próby przestraszenia widza przez zaskoczenie, ale w moim odczuciu owe chwyty nie zdały egzaminu. Ani razu nawet nie podskoczyłam w fotelu, a co tu dopiero mówić o przerażeniu - za to wynudziłam się śmiertelnie. Z uwagi na ciekawą, sprawdzoną w horrorze scenerię reżyser nie powinien mieć problemów z budowaniem klimatu, wystarczyło jedynie pójść krok dalej... Szkoda, że nie wykorzystał tej szansy. Druga część filmu stawia na dynamiczną akcję. Rozpoczyna się systematyczna eliminacja naszych protagonistów przez osobnika w czerwonej bluzie z kapturem. Niestety, nadal brakuje klimatu grozy. Sceny mordów do oryginalnych na pewno nie należą, ale przyznaję plusik twórcom za umiarkowanie w epatowaniu przemocą. Wyważone dawki krwawych scen dodają tej produkcji odrobinę więcej realizmu, co z pewnością nie miałoby miejsca, gdyby reżyser zdecydował się na wnętrzności ludzkie latające po ekranie. Dodatkowo cieszy fizyczna obecność sztucznej krwi na planie, co jest rzadkością we współczesnych filmach grozy. Pod koniec akcja znowu na chwilę zwalnia. Obserwujemy pracę policjantów, którzy starają się rozwikłać zagadkę rzezi na polu kukurydzy. Trochę znużyły mnie niekończące się rozmowy gliniarzy oraz przesłuchania jednej z bohaterek tego obrazu. Zdecydowanie należało je skrócić. Natomiast zakończenie, przez wielu tak zachwalane, nie pokazało mi niczego godnego zapamiętania. Szczerze mówiąc to liczyłam na coś odrobinę zaskakującego, a w rzeczywistości dostałam standardowy finał, który spotkać można w niezliczonej liczbie slasherów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"The Maze" to kolejny, schematyczny slasherek,. z całą gamą nielogicznych zachowań bohaterów, paroma scenami mordów i brakiem jakiegokolwiek klimatu grozy. Aczkolwiek myślę, że z braku laku można poświęcić dla niego odrobinę swojego czasu - w końcu wreszcie znalazł się horror z 2010 roku pozbawiony jakichkolwiek efektów specjalnych. Jako relaksująca rozrywka nadaje się idealnie. Jeśli ktoś zdecyduje się na seans radzę wyłączyć myślenie i po prostu gapić się w ekran - to chyba jedyna właściwa recepta na obcowanie z "The Maze", bowiem w przeciwnym razie irytujące zachowania protagonistów mogą zepsuć całą przyjemność oglądania.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-7869370874012048212?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/7869370874012048212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/maze-2010.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7869370874012048212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7869370874012048212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/maze-2010.html' title='&quot;The Maze&quot; (2010)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-e_VAFilYQEA/Twg2fs6NURI/AAAAAAAAC9Y/p9BOi-FuoiA/s72-c/The-Maze-2010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-4778401104723247682</id><published>2012-01-03T11:37:00.000+01:00</published><updated>2012-01-03T11:37:48.667+01:00</updated><title type='text'>"Śmiertelna odwilż" (2009)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Mgx3XIE9MW4/TwLaQurF72I/AAAAAAAAC84/GpbvXPKDRtc/s1600/7305986_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-Mgx3XIE9MW4/TwLaQurF72I/AAAAAAAAC84/GpbvXPKDRtc/s1600/7305986_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W arktycznej stacji badawczej naukowcy odkrywają zarażonego nieznanym ludzkości pasożytem mamuta, który na skutek globalnego ocieplenia ujrzał światło dzienne, z rozmrożonego lodowca. Badacze szybko odkrywają, że owa zaraza stanowi wielkie zagrożenie dla ludzkości, więc aby powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby próbują powstrzymać przyjazd trójki studentów oraz córki kierownika badań. Jednakże młodzi ludzie i tak pojawiają się na miejscu, po czym odkrywają, że wszyscy naukowcy nie żyją, a oni odcięci od świata będą musieli zmierzyć się z tajemniczym pasożytem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Globalne ocieplenie - jedni uważają owe hasło za zwykłą propagandę, inni święcie w nie wierzą. Było tylko kwestią czasu, kiedy twórcy filmów grozy zdecydują się na poruszenie tego, modnego ostatnio tematu w jakimś obrazie. Do "Śmiertelnej odwilży" podchodziłam nieco sceptycznie, byłam przekonana, że to kolejny amerykański horror przepełniony efektami specjalnymi, bez dbałości o fabułę. Ku mojemu niezmiernemu zaskoczeniu było wręcz odwrotnie. "Śmiertelna odwilż" porusza jedno z kluczowych zagrożeń, wynikających ze zjawiska globalnego ocieplenia. Otóż, naukowcy twierdzą, że na skutek topnienia lodowców istniej spore prawdopodobieństwo, iż światło dzienne ujrzą wszelkiego rodzaju wirusy, znajdujące się pod lodem od milionów lat. Reżyser Mark Lewis zdecydował się na pasożyta, zagnieżdżającego się w ludzkim ciele i składającym w nim jaja, z których wykluwają się śmiertelnie niebezpieczne robaczki. Całkiem pomysłowa koncepcja, a w połączeniu z ogólnym przesłaniem filmu (bez wątpienia na czasie) pod kątem fabularnym całkowicie spełniła moje oczekiwania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jyL99B3xEHY/TwLaVKkpHhI/AAAAAAAAC9E/wyifxrz-dJI/s1600/7280101_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-jyL99B3xEHY/TwLaVKkpHhI/AAAAAAAAC9E/wyifxrz-dJI/s1600/7280101_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Filmy o zarazie siłą rzeczy rzadko charakteryzują się jakimiś odkrywczymi wydarzeniami. Tak też jest i tutaj. Grupka młodych ludzi, zamknięta w arktycznej stacji badawczej po kolei zaraża się groźnym pasożytem. Mężczyzna, z zainfekowaną ręką decyduje się na jej amputację, chłopak, w którego ciele mnożą się jajeczka zaczyna panikować, co sprawia, że staje się zagrożeniem dla pozostałych bohaterów. Ponadto młodzież stara się wyizolować pewną część stacji badawczej i objąć ją kwarantanną, jednak jak to często w tego typu filmach bywa, pasożyt okazuje się szybszy od nich - rozmnaża się w zastraszającym tempie, a co za tym idzie błyskawicznie przejmuje całą bazę. Twórcy zdecydowali się na minimum efektów specjalnych, co im się chwali - ingerencja komputera jest szczególnie widoczna w scenie kłębiących się na ciele niedźwiedzia robaków. Poza tym jednak raczej rzadko się tutaj objawia. Biorąc pod uwagę współczesne horrory niezmiernie zaskakuje klimat "Śmiertelnej odwilży". Poczucie alienacji i zagrożenia bohaterów jest tutaj szczególnie uwypuklone. Nie ma możliwości, aby owy nastrój nie oddziaływał na widza - jesteśmy wręcz zmuszeni, aby dopingować naszym protagonistom.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JPASDgNQCdk/TwLaZmRpgvI/AAAAAAAAC9Q/Q2H_juUvcdQ/s1600/7241885_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-JPASDgNQCdk/TwLaZmRpgvI/AAAAAAAAC9Q/Q2H_juUvcdQ/s1600/7241885_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Obsada również spisuje się całkiem przyzwoicie. Zobaczymy tutaj między innymi taką gwiazdę, jak Val Kilmer oraz mniej znane gwizdki Hollywoodu, które swoim profesjonalizmem w niczym nie ustępują Kilmerowi. Sporym zaskoczeniem dla widzów była Martha Maclsaac, która jest chyba jedną z najbardziej wiarygodnych postaci tej produkcji. Cieszyła mnie też rola Aarona Ashmore'a, którego brata bliźniaka widziałam już w paru horrorach, między innymi "Przesileniu" i "Ruinach". Muszę przyznać, że Aaron nie pozostaje zbyt daleko w tyle za bratem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jeśli istnieją jeszcze widzowie poszukujący horroru z minimalną dawką efektów specjalnych, osadzonego w klimacie filmów o niebezpiecznej zarazie powinni jak najszybciej zapoznać się z tą pozycją. Jeśli o mnie chodzi "Śmiertelna odwilż" dostarczyła mi niemalże wszystkiego, czego oczekuję od współczesnego kina grozy. Brawo za klimat, za przesłanie oraz minimalizację efektów specjalnych!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-4778401104723247682?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/4778401104723247682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/smiertelna-odwilz-2009.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4778401104723247682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4778401104723247682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/smiertelna-odwilz-2009.html' title='&quot;Śmiertelna odwilż&quot; (2009)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Mgx3XIE9MW4/TwLaQurF72I/AAAAAAAAC84/GpbvXPKDRtc/s72-c/7305986_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-3874182658280866260</id><published>2012-01-01T11:35:00.000+01:00</published><updated>2012-01-01T11:35:27.861+01:00</updated><title type='text'>"Nawiedzony" (1999)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tn_ZcUt6GJo/TwA1rO-msaI/AAAAAAAAC8I/GGTOVfeRwJU/s1600/7370210_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-tn_ZcUt6GJo/TwA1rO-msaI/AAAAAAAAC8I/GGTOVfeRwJU/s1600/7370210_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Doktor David Marrow pod pozorem badań nad bezsennością sprowadza do rzekomo nawiedzonego domu troje ludzi, mających problemy ze spaniem. W rzeczywistości mężczyzna zajmuję się zjawiskiem lęku - pragnie przerazić obiekty swoich badań, aby prześledzić mechanizm działania strachu. Doktor jeszcze nie wie, że nie będzie musiał się zanadto wysilać, aby przestraszyć trójkę śmiałków, ponieważ wielki dom, do którego ich sprowadził rzeczywiście jest nawiedzony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Druga ekranizacja kultowej powieści Shirley Jackson. W 1963 roku Robert Wise zrobił film doskonały - udało mu się przenieść na ekran ducha książki, pozostawiając widzom szerokie pole do indywidualnej interpretacji fabuły. 36 lat później Jan De Bont zaprezentował światu swoją adaptację prozy Jackson, wykorzystując zdobycze ówczesnej technologii, tym samym kręcąc jeden z najbardziej nierównych horrorów, jaki miałam okazję obejrzeć oraz odbierając widzom przyjemność samodzielnej interpretacji fabuły. Jego Dom na Wzgórzu jest nawiedzony bez cienia wątpliwości. Nie będę porównywać "Nawiedzonego" z kultowym obrazem Wise'a, ponieważ z góry wiadomo, że pozostaje za nim w tyle we wszystkich możliwych aspektach, ale nie mogę się powstrzymać, żeby nie zestawić go z jego książkowym pierwowzorem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rCBwP2Eh6VA/TwA2BNrEl7I/AAAAAAAAC8g/WZODkvd_yic/s1600/7128333_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-rCBwP2Eh6VA/TwA2BNrEl7I/AAAAAAAAC8g/WZODkvd_yic/s1600/7128333_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Początkowo "Nawiedzony" dosyć wiernie trzyma się wydarzeń opisanych przez Jackson, nawet niektóre dialogi są identyczne, jak w książce. Poznajemy doktora Marrowa, który zaprasza ludzi cierpiących na bezsenność do Domu na Wzgórzu pod pretekstem pracy nad zaburzeniami sennymi - wątek ewidentnie dodany przez scenarzystę i choć nie ma go w książce stanowi całkiem udany zapalnik do przyszłych wydarzeń. Następnie pokrótce zapoznajemy się z pozostałą trójką głównych bohaterów: narcystyczną Nell, bezpośrednią Theo i dowcipnym Lukiem. Wszyscy docierają do imponujących rozmiarów domu (właściwie zamczyska), który z zewnątrz robi wręcz upiorne wrażenie, natomiast wewnątrz, choć bez wątpienia imponuje ogromnym bogactwem wystroju to równocześnie wzbudza niepokój u widza skąpanymi w mroku pomieszczeniami. Po krótkim wprowadzeniu w akcję następuje, moim zdaniem, najlepsza część filmu, w której twórcy, idąc przez chwilę śladami Shirley Jackson straszą widza wykorzystując klasyczne metody obrazów ghost story: tajemnicze łomotanie do drzwi sypialni, niepokojące głosiki dzieci, niewyjaśnione podmuchy wiatru, materializacja ducha powieszonej kobiety oraz kościotrup spoczywający w kominku. Stare, sprawdzone metody wypadają nad wyraz przekonująco, a co za tym idzie znakomicie wprowadzają publiczność w mroczny klimat filmu, tak wyraźnie odczuwany w trakcie pierwszej połowy seansu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Następnie, niestety, jest już tylko gorzej. Twórcy decydują się na rozbudowanie historii Jackson dodając liczne, moim zdaniem, niepotrzebne wątki odnośnie Hugh Craina (mężczyzny, który zbudował Dom na Wzgórzu) oraz jego rodziny. Pomysł z więzieniem w domu przez Craina duszyczek dzieci dla mnie jest już całkowicie bezsensowny, ale to nie rozbudowanie fabuły powieści jest tutaj najgorsze. Głównym powodem niepowodzenia w przeniesieniu na ekran prozy Jackson przez Jana De Bonta jest sposób straszenia zaprezentowany nam w drugiej połowie projekcji. Powieść przez cały czas trwania stosuje klasyczne chwyty, aby wzbudzić w czytelnikach niepokój, co rzecz jasna sugestywnie oddziałuje na ich wyobraźnię. Tymczasem twórcy filmu zaczęli idealnie, ale później trochę za bardzo się rozpędzili, bazując głównie na efektach specjalnych, które swoim rozmachem podpadają aż pod animację. Mamy tutaj dziecko formujące się z zasłony i pościeli, samosplatające się włosy Nell, pięść wyłaniającą się z drzwi, odłamki szkła atakujące Nell, ożywające rzeźby oraz clou programu materializację wielorękiego Craina. Patrząc na te rozpaczliwe próby przerażenia widza za pomocą nowoczesnej technologii zastanawiałam się, czy aby nie mam do czynienia z jakimś konkursem, mającym udowodnić komuś, że twórcy bez trudu są w stanie całkowicie przeładować fabułę niezliczonymi efekciarskimi chwytami. A na początku było tak pięknie...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-I50vGC7twN4/TwA2yMqlcbI/AAAAAAAAC8s/Nml6TiogEVo/s1600/untitled.bmp" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-I50vGC7twN4/TwA2yMqlcbI/AAAAAAAAC8s/Nml6TiogEVo/s1600/untitled.bmp" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Bohaterowie odrobinę różnią się od tych wykreowanych przez Jackson, aczkolwiek odtwórcy ich postaci radzą sobie wręcz znakomicie - i chyba nie ma w tym nic dziwnego, zważywszy na fakt, że mamy tutaj do czynienia z hollywoodzkimi gwiazdami. W rolach głównych zobaczymy Lili Taylor, Catherine Zeta-Jones, Owena Wilsona oraz Liama Neesona. Wybór obsady jest chyba najlepszym pomysłem twórców odnośnie tego filmu, w końcu mamy okazję obcować z aktorami z najwyższej półki, więc pełnego profesjonalizmu z ich strony, jak najbardziej możemy się spodziewać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Najgorsze jest chyba zakończenie. Podczas, gdy po obejrzeniu efekciarskiej drugiej połowy produkcji widzowie są już przekonani, że więcej wstawek komputerowych już być nie może twórcy niepomiernie nas zaskakują. &lt;b&gt;UWAGA SPOILER&lt;/b&gt; Końcówka podpada mi pod fantasy. Po spektakularnej walce Nell ze zmaterializowaną duszą Craina, którą kobieta wygrywa, tym samym uwalniając złote duszyczki dzieci, które dziękują jej za przysługę (jakie to wzruszające) Nell umiera i przenosi się wraz z przyjaznymi dziecięcymi duchami do lepszego świata - prawdopodobnie do Nieba:) &lt;b&gt;KONIEC SPOILERA&lt;/b&gt;. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Nawiedzony" jest horrorem ghost story przeznaczonym dla ludzi w każdym wieku. Pierwsza połowa seansu powinna przypaść do gustu entuzjastom nastrojowych filmów grozy. Tymczasem druga może pozostawić w nich pewien niesmak oraz niedowierzanie, jak można było zepsuć tak znakomicie zapowiadający się obraz. Produkcja ta znakomicie spełnia swoje zadanie, jako niewymagająca myślenia rozrywka na jeden raz. Aczkolwiek radzę nastawić się na przewagę elementów fantasy niż kina grozy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-3874182658280866260?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/3874182658280866260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/nawiedzony-1999.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3874182658280866260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3874182658280866260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2012/01/nawiedzony-1999.html' title='&quot;Nawiedzony&quot; (1999)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-tn_ZcUt6GJo/TwA1rO-msaI/AAAAAAAAC8I/GGTOVfeRwJU/s72-c/7370210_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-3431010746545637381</id><published>2011-12-30T10:59:00.002+01:00</published><updated>2011-12-30T10:59:51.621+01:00</updated><title type='text'>Głosowanie</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;Witam wszystkich! Chciałabym przygotować zestawianie najlepszych filmów pierwszej dekady XXI wieku (premiera od 1 stycznia 2001 roku do 31 grudnia 2010 roku), aczkolwiek chciałabym żeby w zestawieniu znalazły się filmy wybrane przez wielbicieli kina grozy, zamiast moich subiektywnych odczuć. Z tego powodu bardzo proszę czytelników bloga o wymienianie w komentarzach lub w mailu do mnie (buffy1977@wp.pl) swoich trzech ulubionych horrorów z tego okresu. Filmy, które zdobędą najwięcej głosów znajdą się w zestawieniu. Głosowanie trwa do 15 stycznia 2012 roku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Z góry dziękuję za głosy i życzę wszystkim horrormaniakom Szczęśliwego Nowego Roku!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-3431010746545637381?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/3431010746545637381/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/gosowanie.html#comment-form' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3431010746545637381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3431010746545637381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/gosowanie.html' title='Głosowanie'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-223911233588607164</id><published>2011-12-28T13:11:00.000+01:00</published><updated>2011-12-28T13:11:16.447+01:00</updated><title type='text'>Podsumowanie roku 2011</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jeden z najgorszych roczków dla kina grozy (jeśli nie najgorszy) już prawie dobiegł końca. W tym roku szalenie trudno było mi znaleźć obrazy godne uwagi z 2011 roku, ale przymykając lekko oczy na niedoróbki niektórych filmów jakoś udało mi się wybrać te pozycje, które według mnie zasługują na pochwałę. Natomiast o wiele prościej było z tymi słabszymi produkcjami, gdyż w tym roku na pewno ich nie zabrakło. Zaskakuje fakt, iż mijający rok dostarczył nam takiego podgatunkowego zróżnicowania - mieliśmy okazję obcować z obrazami &lt;i&gt;torture porn&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;animal attack&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;wampirami&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;wilkołakami&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;teen-slasherami&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;gore&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;kinem satanistycznym &lt;/i&gt;oraz &lt;i&gt;horrorem science-fiction&lt;/i&gt;. Ale to nie znaczy, że jakościowo wszystkie te filmy zdają egzamin... Miejmy tylko nadzieję, że następny rok będzie odrobinę łaskawszy dla tego gatunku filmowego - w końcu patrząc na zapowiedzi spokojnie można żywić taką nadzieję.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white; font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;Pomyłki roku 2011&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tgG6hE7uygw/TvsHB_tbN0I/AAAAAAAAC7w/o-l7Z5SG7O8/s1600/7391046_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-tgG6hE7uygw/TvsHB_tbN0I/AAAAAAAAC7w/o-l7Z5SG7O8/s1600/7391046_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;6.&lt;/span&gt; &lt;i&gt;"Oszukać przeznaczenie 5" &lt;/i&gt;- przez wielu oczekiwana kolejna część popularnej serii &lt;i&gt;teen-horrorów&lt;/i&gt;, która wiernych jej fanów całkowicie zadowoliła, ale wielbicieli kina grozy wprawiła w lekką irytację. Po średnio udanej, efekciarskiej czwórce mieliśmy nadzieję, że twórcy odsłony piątej wrócą raczej do konwencji trzech pierwszych filmów, zamiast kolejny raz serwować nam oklepaną fabułę pełną efektów specjalnych. Niestety. "Oszukać przeznaczenie 5" bazuje tylko i wyłącznie na wymyślnych scenach mordów, które aż rażą po oczach brakiem jakiegokolwiek realizmu. Fabuła niczym nas nie zaskakuje, powiela utarte schematy, nie dodając prawie nic nowego do znanej nam już historii, a co chyba najgorsze przez połowę seansu również nudzi zbędnymi, mało interesującymi dialogami bohaterów. Na uwagę zasługuje przede wszystkim zakończenie, które daje widzom jasno do zrozumienia, że miał do czynienia z prequelem, ale to niestety za mało, żeby zadowolić starych wyjadaczy kina grozy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-eyJsTSj6_Kk/TvsG7FfJzAI/AAAAAAAAC7k/NJk5cH5PHP8/s1600/7406161_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-eyJsTSj6_Kk/TvsG7FfJzAI/AAAAAAAAC7k/NJk5cH5PHP8/s1600/7406161_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;5.&lt;/span&gt; &lt;i&gt;"Hostel 3" &lt;/i&gt;- zmiana reżysera oraz miejsca akcji trzeciej odsłony popularnej serii &lt;i&gt;torture porn&lt;/i&gt; nie wyszła temu obrazowi na dobre. Szczątkowa fabuła, słabe aktorstwo oraz mało przekonujące sceny mordów sprawiają, że naprawdę ciężko jest przetrwać seans bezboleśnie. Jedynym plusem tego obrazu jest chyba rzadko ostatnio spotykana obecność sztucznej krwi na planie (zamiast wygenerowanie jej komputerowo), ale z drugiej strony twórcy nie postarali się o jej przekonującą barwę oraz konsystencję - w efekcie serwując widzom mordy, w które nie sposób uwierzyć i choćby przez chwilę poczuć obrzydzenia. Kolejny sequel, który dobitnie udowadnia, że żerowanie na znanym tytule nie odbywa się w trosce o widza, ale o pełne kieszenie twórców.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NvAztLulRhg/TvsG05dTgNI/AAAAAAAAC7Y/XqFJZJFlKpg/s1600/7390895_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-NvAztLulRhg/TvsG05dTgNI/AAAAAAAAC7Y/XqFJZJFlKpg/s1600/7390895_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;4.&lt;/span&gt; &lt;i&gt;"Noc rekinów" &lt;/i&gt;- żart roku! Wzorowany na remake'u "Piranii" &lt;i&gt;animal attack&lt;/i&gt; nakręcony chyba z myślą o najmłodszych widzach. Pełen niedorzeczności, wymuszonych żartów oraz sztucznych scen mordów powinien zostać zakwalifikowany do kina familijnego, zamiast horroru. Długo zastanawiałam się, czy nie umieścić tego obrazu na pierwszym miejscu owego zestawienia, ale w tym roku powstały jeszcze gorsze produkcje (niewiarygodne, ale prawdziwe), więc musiałam zadowolić się miejscem czwartym. &lt;i&gt;Animal attack &lt;/i&gt;nigdy nie należał do ambitnego nurtu horroru, rzadko próbował straszyć widza - zamiast tego starał się kreować widowiskowe sylwetki morderczych zwierząt oraz iście przygodową fabułę, ale w "Nocy rekinów" niestety nie ma nawet tego. Fabuła nie posiada absolutnie żadnego interesującego akcentu, a sylwetki rekinów... no cóż, chyba nikt nie uwierzy, że te rybki są żywe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WbCoGm5azto/TvsGu1B-FhI/AAAAAAAAC7M/mxedHBpvmTI/s1600/7405469_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-WbCoGm5azto/TvsGu1B-FhI/AAAAAAAAC7M/mxedHBpvmTI/s1600/7405469_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;3.&lt;/span&gt; &lt;i&gt;"Skowyt: Odrodzenie" &lt;/i&gt;- ostatnimi czasy najsłynniejsze sylwetki horroru są bezlitośnie ośmieszane w obrazach przeznaczonych przede wszystkim dla nastolatków. Wampiry i wilkołaki nie są już krwiożerczymi bestiami tylko przystojnymi chłopcami pałającymi wielką miłością do śmiertelniczek (blee). Taka parodia nie ominęła również kolejnej kontynuacji słynnego tytułu "Skowyt", zapoczątkowanego w 1981 roku przez Joe Dantego. Po 30-stu latach powstała kolejna część owej serii, która poza mało widowiskowymi efektami specjalnymi, młodocianymi przygłupimi bohaterami oraz wątkiem miłosnym pomiędzy wilkołakiem i śmiertelniczką dorosłym widzom nie ma sobą nic do zaoferowania. Kolejny filmik familijny, który górnolotnie aspiruje do bycia horrorem, którym w żadnym razie być nie może.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CF8i_JOedcg/TvsGkym_pZI/AAAAAAAAC7A/FBGK9it8Rg0/s1600/7382277_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-CF8i_JOedcg/TvsGkym_pZI/AAAAAAAAC7A/FBGK9it8Rg0/s1600/7382277_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;2.&lt;/span&gt; &lt;i&gt;"Dzieci kukurydzy: Geneza" &lt;/i&gt;- kolejny tasiemiec zapoczątkowany nowelą Stephena Kinga. Pierwszy film serii wyreżyserowany przez Fritza Kierscha ukazał się w 1984 roku. Natomiast w 2011 roku mieliśmy możliwość obcować z jego ósmą już odsłoną.Głupota głównych bohaterów nie zna tutaj żadnych granic, atmosfery grozy nie ma wcale, a fabuła poza początkiem i zakończeniem może posłużyć za całkiem skuteczny lek nasenny. Ten film dobitnie udowadnia, że tytuł "Dzieci kukurydzy" nie ma nam już nic ciekawego do pokazania i w trosce o własne zdrowie psychiczne radzę unikać widzom kolejnych odsłon tej serii, bo że takowe wkrótce powstaną nie mam żadnych wątpliwości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2Q7EpSNVCuo/TvsGeRKPvhI/AAAAAAAAC60/uJcf4Vnr7bA/s1600/7393105_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-2Q7EpSNVCuo/TvsGeRKPvhI/AAAAAAAAC60/uJcf4Vnr7bA/s1600/7393105_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;1.&lt;/span&gt; &lt;i&gt;"Hellraiser: Revelations" &lt;/i&gt;- "dumny" zdobywca pierwszego miejsca największych pomyłek 2011 roku. Dziewiąta odsłona zapoczątkowanej w 1987 roku przez Clive'a Barkera serii o morderczych Cenobitach na podstawie jego własnego opowiadania. Jeśli chcecie zobaczyć do bólu sztuczne sceny mordów, tak amatorsko wykonane, że aż nie sposób na to patrzeć to jest to obraz przeznaczony właśnie dla was. Realizacja, jak mówi przysłowie leży i kwiczy, kamera chaotycznie lata po planie, nie dając widzom szansy skupienia się na fabule. Zresztą sama fabuła również niczym oryginalnym nie zaskakuje, ale za to zaskakuje obsada - myślałam, że widziałam już wszystkie odmiany drewnianego aktorstwa, ale o dziwo dzięki projekcji tego filmu odkryłam, że zawsze można zagrać gorzej. Chyba tylko masochistą może spodobać się ten żałosny twór amerykańskiego kina, ponieważ w trakcie seansu istnieje spora szansa, iż odbiorca niejednokrotnie poczuje niemal fizyczny ból - głowy na pewno:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white; font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;Perełki roku 2011&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jI41PTfSvZQ/TvsGXzWue-I/AAAAAAAAC6o/cReViFk0Y-I/s1600/7389476_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-jI41PTfSvZQ/TvsGXzWue-I/AAAAAAAAC6o/cReViFk0Y-I/s1600/7389476_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;6.&lt;/span&gt; &lt;i&gt;"Postrach nocy" &lt;/i&gt;- remake klasycznego horroru komediowego Toma Hollanda z 1985 roku. Jak przystało na XXI wiek pełen efektów specjalnych, które stawiają raczej na dynamiczną akcję, aniżeli potęgowanie klimatu grozy. Największym plusem tej produkcji jest kreacja wampira, która w obecnych czasach raczej się nie zdarza - zamiast cukierkowatego, zakochanego w śmiertelniczce krwiopijcy mamy naprawdę złego, łaknącego ludzkiej krwi potwora, który zewnętrznie może pochwalić się przyciągającą oko żeńskiej części widowni aparycją, ale za to wewnątrz jest prawdziwym wampirem z krwi i kości. Po przemianie z ludzkiej sylwetki w bestię sprawia iście demoniczne wrażenie - w tym aspekcie spece od efektów specjalnych wypadli wręcz doskonale. Choć nie dorównuje swojemu pierwowzorowi nowy "Postrach nocy" stanowi całkiem interesującą rozrywkę na nudny wieczór, a przy okazji wzbudza w nas nadzieję na powrót do klasycznej, przerażającej sylwetki wampira.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qlUj_rnaQyg/TvsGOSV3RMI/AAAAAAAAC6c/jjF4NTSqNxc/s1600/7413021_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-qlUj_rnaQyg/TvsGOSV3RMI/AAAAAAAAC6c/jjF4NTSqNxc/s1600/7413021_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;5.&lt;/span&gt; &lt;i&gt;"Droga bez powrotu 4: Krwawe początki" &lt;/i&gt;- kolejna część popularnej serii zapoczątkowanej przez Roba Schmidt'a w 2003 roku świetnym &lt;i&gt;survivalem&lt;/i&gt;, którego kontynuacja poszła już zupełnie inną drogą podgatunkową - takim sposobem każda kolejna część "Drogi bez powrotu" jest już zwyczajnym obrazem &lt;i&gt;gore&lt;/i&gt;. Czwórka, o dziwo, nie powiela nudnej fabuły odsłony trzeciej, dając nam widowisko na miarę sequela, ale niestety pozostające daleko w tyle za pierwowzorem. Świetna muzyka, obrzydliwe sceny mordów i konsumpcji protagonistów przez zdeformowanych kanibali mają sporą szansę zdobyć serca wielbicieli krwawego horroru. Trochę razi schematyczość fabularna, zarówno w przedstawianych wydarzeniach, jak i charakterystyki głównych bohaterów, ale myślę, że spokojnie można przymknąć na to oko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LLPPcbFYB48/TvsGHpcxlwI/AAAAAAAAC6Q/bQAlvft3vrA/s1600/7412016_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-LLPPcbFYB48/TvsGHpcxlwI/AAAAAAAAC6Q/bQAlvft3vrA/s1600/7412016_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;4.&lt;/span&gt; &lt;i&gt;"Coś" &lt;/i&gt;- prequel kultowego &lt;i&gt;horroru science-fiction &lt;/i&gt;Johna Carpentera z 1982 roku. Wysokobudżetowe widowisko, które stawia raczej na interesujące efekty specjalne, aniżeli klimat grozy. Jednakże jako kino &lt;i&gt;science-fiction&lt;/i&gt; spisuje się niemalże doskonale. Prequel drobiazgowo nawiązuje do wspaniałego dzieła Carpentera sprzed lat, ale równocześnie dostosowuje się do wymagań współczesnego widza. Jako horror odrobinę rozczarowuje, ale całkowicie zadowala od strony rozrywkowej. Na szczęście reżyser podkreślił tutaj swój szacunek do pierwowzoru nie przesadzając zbytnio z efektami komputerowymi i udowadniając, że rzeczywiście oglądał film Carpentera. Szkoda tylko, że nie udało mu się osiągnąć takiego klimatu, jaki odczuwaliśmy obcując z wersją z 1982 roku, ale pomijając owe potknięcie raczej nie należy narzekać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IRBMtpzca88/TvsF5sdv5SI/AAAAAAAAC6E/SNmflNudoaI/s1600/7380025_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-IRBMtpzca88/TvsF5sdv5SI/AAAAAAAAC6E/SNmflNudoaI/s1600/7380025_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;3.&lt;/span&gt;&lt;i&gt; "Seconds Apart" &lt;/i&gt;- film ów znalazł się w zestawieniu najlepszych produkcji grozy 2011 roku z prostego powodu: otóż, wyróżnia go oryginalna fabuła, której ze świecą szukać w obecnych czasach w tym gatunku. Ponadto "Seconds Apart" nie powinien zawieść entuzjastów krwawego kina, pełnego wyszukanych scen mordów, które od strony realizatorskiej mogą pochwalić się sporym realizmem. Obraz ten, bardzo niesłusznie, jest raczej niedoceniany w Polsce, ale moim zdaniem wielbiciele kina grozy, poszukujący czegoś nowego w tym gatunku powinni jak najszybciej zapoznać się z tą pozycją. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FUgB37L-7xA/TvsFzZJKovI/AAAAAAAAC54/v4lWhp8vo6U/s1600/7396177_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-FUgB37L-7xA/TvsFzZJKovI/AAAAAAAAC54/v4lWhp8vo6U/s1600/7396177_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;2.&lt;/span&gt; &lt;i&gt;"Rytuał" &lt;/i&gt;- kolejny horror, który o dziwo nie jest remakiem, sequelem ani prequelem. Satanistyczna produkcja z doborową obsadą, traktująca o popularnych ostatnio egzorcyzmach. Podobno film został oparty na faktach, ale to nie ten fakt sprawia, że w moim subiektywnym rankingu cieszy się mianem jednego z najlepszych horrorów roku 2011. Film niejednokrotnie wywołuje autentyczne uczucie przerażenia u odbiorcy, co zawdzięczamy przede wszystkim starannie stopniowanej atmosferze grozy oraz kilkoma smaczkami w kreacjach opętanych osób. Nie ukrywam, że &lt;i&gt;horrory satanistyczne &lt;/i&gt;należą do moich ulubionych w tym gatunku, a "Rytuał" znajduje się w ich ścisłej czołówce. Oby więcej takich nastrojowych produkcji, zmuszających do myślenia, a nie będących jedynie odmóżdżającą rozrywką dla mas.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xm_ctoDas3U/TvsFtjWu7DI/AAAAAAAAC5s/dtxyIt8lz2s/s1600/7366402_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-xm_ctoDas3U/TvsFtjWu7DI/AAAAAAAAC5s/dtxyIt8lz2s/s1600/7366402_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;1.&lt;/span&gt;&lt;i&gt; "Krzyk 4" &lt;/i&gt;- tutaj zapewne zaskoczę wszystkich:) Po piętnastu latach Wes Craven postanowił przypomnieć nam o jednej ze swoich najsłynniejszych serii kręcąc czwartą odsłonę &lt;i&gt;teen-slashera &lt;/i&gt;wszech czasów. "Krzyk 4" podobnie jak jego poprzednicy jest swego rodzaju pastiszem najsłynniejszych &lt;i&gt;slasherów&lt;/i&gt;, ale równocześnie ich subtelną parodią. Co ciekawe Craven również ucieka się tutaj do autoparodii poprzednich części "Krzyku". Podczas gdy pierwowzór z 1996 roku kpił z zafascynowania publiczności schematycznymi&lt;i&gt; slasherami&lt;/i&gt;, sequel brał na tapetę ich kontynuację, a część trzecia zajęła się parodią trylogii, czwórka wyśmiewa obecną modę na remake'i, co zważywszy na zniechęcenie wielbicieli grozy do "odgrzewanych kotletów" powinno ich zadowolić. Zdecydowanie najkrwawsza część serii, która w moim mniemaniu przebiła trójkę. Zdaję sobie sprawę, że film ten nie cieszy się wielką popularnością wśród polskich widzów, ale jeśli o mnie chodzi Craven dał mi dokładnie to, czego oczekiwałam i z niecierpliwością wypatruję odsłony piątej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-223911233588607164?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/223911233588607164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/podsumowanie-roku-2011.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/223911233588607164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/223911233588607164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/podsumowanie-roku-2011.html' title='Podsumowanie roku 2011'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-tgG6hE7uygw/TvsHB_tbN0I/AAAAAAAAC7w/o-l7Z5SG7O8/s72-c/7391046_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-7400339742485008853</id><published>2011-12-27T11:12:00.000+01:00</published><updated>2011-12-27T11:12:22.084+01:00</updated><title type='text'>"Coś" (2011)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-D7r7-yajhNM/TvmZtjpJ2AI/AAAAAAAAC44/t5SrEreS8GM/s1600/7412016_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-D7r7-yajhNM/TvmZtjpJ2AI/AAAAAAAAC44/t5SrEreS8GM/s1600/7412016_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Antarktyda. Grupa norweskich badaczy znajduje pod lodem obcą formę życia. Wzywają do pomocy amerykańską paleontolog, Kate Lloyd, która nie podziela ich entuzjazmu w związku ze znaleziskiem. Wkrótce kobieta odkrywa, że Obcy potrafi przybierać postacie innych ludzi. Wraz z Norwegami będzie musiała stoczyć walkę z bezwzględnym pozaziemskim wrogiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Coś" Johna Carpentera z 1982 roku to jeden z najpopularniejszych horrorów science-fiction, więc raczej nie powinien nikogo dziwić fakt, iż współcześni twórcy postanowili po prawie 30-stu latach wskrzesić historię o Obcym siejącym terror na Antarktydzie. Tym razem jednak nie zdecydowano się na remake, ale prequel. Wszak historia przedstawiona przez Carpentera ma miejsce w amerykańskiej bazie badawczej, po masakrze u Norwegów. Reżyser prequela Matthijs van Heijningen Jr. postanowił po 30-stu latach rozwiać tajemnicę wydarzeń w norweskiej bazie na Antarktydzie, których widzowie mogli się tylko domyślać obcując z oryginałem. Swoją drogą długo trzeba było czekać, aby poznać początek tej historii... Szczerze mówiąc nie miałam wielkich oczekiwań względem tego filmu - po pierwsze boleśnie się już przekonałam, jaki poziom prezentują sobą horrory z 2011 roku, a po drugie miałam spore obawy, co do efektów specjalnych, którymi przepełnione są dzisiejsze produkcje wysokobudżetowe. Recenzje fanowskie, które miałam okazję przeczytać popadają w dwie przeciwstawne skrajności. Widzowie podzielili się na dwa obozy, z których jedni wychwalają film pod niebiosa, a drudzy nie pozostawiają na nim suchej nitki. Ja plasuję się gdzieś pośrodku, ale tylko dlatego, że jeszcze przed seansem obiecałam sobie, iż nie będę porównywać tego obrazu do zjawiskowego oryginału Carpentera, ponieważ z góry było wiadomo, iż prequel w starciu z nim nie ma najmniejszych szans, a ja chciałam choć odrobinę dobrze się bawić, zamiast zestawiać ze sobą oba filmy, narzekając na niedoróbki nowej wersji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_1NheLJb_Ko/TvmZ11jMvxI/AAAAAAAAC5U/FgjvKvSYKOc/s1600/7419173_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-_1NheLJb_Ko/TvmZ11jMvxI/AAAAAAAAC5U/FgjvKvSYKOc/s1600/7419173_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Nowe "Coś" kładzie szczególny nacisk na dynamiczną akcję - tutaj Obcy nie atakuje z ukrycia, jak w oryginale, niemalże natychmiast ujawnia swe demoniczne oblicze, rozpoczynając pogoń za naszymi protagonistami. Jak można się tego spodziewać taki zabieg oddziera film z klimatu grozy, ale na szczęście twórcy nie zapominają o zachowywaniu napięcia oraz podtrzymywaniu w widzach niepewności, co do prawdziwej tożsamości bohaterów, którym nota bene kibicują. Ten zabieg udał się reżyserowi znakomicie - podczas seansu nieustannie męczy nas pytanie, czy aby na pewno wszyscy są tymi, za których się podają. "Coś" straszy nas tutaj starymi, sprawdzonymi metodami, czyli na zasadzie zaskoczenia. Początkowo nawet to skutkuje, nagłe wyskakiwanie nie wiadomo&amp;nbsp;skąd Obcego mimowolnie wymusza na widzu zryw z fotela, ale niestety szybko zaczynamy się do tego przyzwyczajać. Z biegiem trwania filmu będziemy już idealnie wyczuwać momenty pojawienia się wroga, więc o jakimkolwiek zaskoczeniu nie będzie już mowy. Tym oto sposobem dochodzimy do efektów specjalnych, których tak się obawiałam. Oczywiście, niczym mnie nie zaskoczyły - były tak sztuczne, jak się tego spodziewałam, ale o dziwo choć na pewno nie mają szans nikogo przestraszyć, czy choćby zniesmaczyć to wizualnie stanowią całkiem niezłe widowisko. Twórcy nie przesadzili w ingerencji komputerowej, choć miałam nadzieję, że chociaż krew będzie fizycznie obecna na planie - szkoda, że zdecydowali się na pikselową posokę, która jedynie potęgowała sztuczność scen mordów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gzzprUAAcTc/TvmZ9aKduRI/AAAAAAAAC5g/fZrAzI9KhjI/s1600/7404957_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-gzzprUAAcTc/TvmZ9aKduRI/AAAAAAAAC5g/fZrAzI9KhjI/s1600/7404957_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Fabuła doskonale współgra z historią Carpentera sprzed lat. Twórcy prequela zadbali nawet o takie szczególiki jak wbita w ścianę siekiera, którą w starej wersji znajdują Amerykanie w norweskiej placówce badawczej. Choć wiele momentów skopiowano z dzieła Carpentera, jak na przykład badanie na obecność Obcego w organizmach ludzi (choć tutaj ma nieco inny przebieg) to absolutnie nie psuje to ogólnego wyrazu filmu, który co tu dużo mówić, przynajmniej nie nudzi, a miejscami ma nawet szansę wzbudzić spore zainteresowanie u odbiorcy. Ponadto zadbano również o zimową scenerię, która z uwagi na swoje odizolowanie od cywilizacji (jak okiem sięgnąć nic tylko śnieg) znacznie potęguje alienację bohaterów, zmagających się z odrażającym pozaziemskim wrogiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Najwyrazistszą postacią jest oczywiście Amerykanka Kate Lloyd wykreowana przez gwiazdkę Hollywoodu Mary Elizabet Winstead, która szybko obejmuje dowodzenie nad Norwegami. Kobieta nie miała łatwego zadania z udźwignięciem swojej roli, ale myślę, że idealnie wczuła się w odgrywaną przez siebie postać, sprawiając, że widzowie utożsamiali się przede wszystkim z nią.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Prequel "Coś" jako horror nie jest w stanie całkowicie zadowolić widza, ponieważ brak mu klimatu grozy oraz realizmu w kreacjach Obcego. Ale już jako kino science-fiction radzi sobie całkiem nieźle. Wielbiciele starej wersji nie powinni być zanadto zawiedzeni, jeśli oczywiście zapamiętają, aby nie porównywać ze sobą obu filmów, ponieważ w zestawieniu z ponadczasowym dziełem Carpentera prequel zostaje daleko w tyle. Jako jednorazowa, odprężająca rozrywka nowy "Coś" całkowicie spełnia swoje zadanie. Aczkolwiek nadal mam nadzieję, że doczekam się w końcu czegoś nowego od Amerykanów, bo szczerze mówiąc powielanie pomysłów sprzed lat robi się już nudne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-7400339742485008853?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/7400339742485008853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/cos-2011.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7400339742485008853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7400339742485008853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/cos-2011.html' title='&quot;Coś&quot; (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-D7r7-yajhNM/TvmZtjpJ2AI/AAAAAAAAC44/t5SrEreS8GM/s72-c/7412016_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-4763802013296331474</id><published>2011-12-24T10:29:00.000+01:00</published><updated>2011-12-24T10:29:54.186+01:00</updated><title type='text'>"Gremliny rozrabiają" (1984)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-eQ4pHxQD_OM/TvWa0z662VI/AAAAAAAAC4E/OYxdcadypOs/s1600/7028724_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-eQ4pHxQD_OM/TvWa0z662VI/AAAAAAAAC4E/OYxdcadypOs/s1600/7028724_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Billy dostaje w prezencie od ojca nietypowe zwierzątko, zwane mogwaiem, na którego ojciec woła Gizmo. Chłopak otacza swoje nowe zwierzątko staranną opieką, jednak przez nieuwagę łamie trzy żelazne zasady przekazane mu przez ojca. Na skutek tego Gizmo rozmnaża się, a jego potomstwo zaczyna siać terror w całym miasteczku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Joe Dante, reżyser takich klasyków kina grozy, jak "Pirania" (1978) i "Skowyt" (1981) nakręcił również horror komediowy, który w obecnych czasach uchodzi już za klasykę. To fakt, że obraz "Gremliny rozrabiają" ma niewiele wspólnego z filmową grozą, ale jako komedia niezmiennie zapewnia widzom świetną zabawę. Nie ukrywam, że film najlepiej ogląda się właśnie w okresie świąt, zważywszy, że jego akcja toczy się w tym szczególnym okresie, a co za tym idzie znakomicie wprowadza odbiorcę w wigilijny klimat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IrR31jHlLDo/TvWa-1bocYI/AAAAAAAAC4g/X3PLp6taY9Y/s1600/7036791_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-IrR31jHlLDo/TvWa-1bocYI/AAAAAAAAC4g/X3PLp6taY9Y/s1600/7036791_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Według mnie najmocniejszym elementem tego obrazu jest Gizmo - słodziutkie stworzonko, od którego nie sposób oderwać wzroku (swego czasu prosiłam rodziców, żeby mi takiego kupili), ale którego hodowla nastręcza kilku problemów. Po pierwsze Gizmo jest uczulony na silne świało, zwłaszcza słoneczne, które może go nawet zabić. Po drugie w kontakcie, z choćby kroplą wody zaczyna się rozmnażać, a jego potomstwo wyskakuje z... pleców. Po trzecie, nie wolno go karmić po północy, ponieważ zamienia go to w krwiożerczego, ohydnego gremlina, który sieje zniszczenie wszędzie, gdzie tylko się pojawi. Bohater filmu, Billy, jak można się tego spodziewać łamie wszystkie zasady, co sprowadza mu na głowę całą chmarę odrażającego potomstwa Gizmo, którym dowodzi wredny gremlinek z siwym irokezem na głowie:) Od 1984 roku film wcale się nie zestarzał, nawet współczesny widz powinien być zadowolony z seansu, zwłaszcza jeśli nastawia się na komedię. Nie ukrywam, że ścieżka dźwiękowa należy do najlepszych, jakie miałam okazję słyszeć w filmie, skomponowana przez Jerry'ego Goldsmitha szybko wpada w ucho i nawet po skończonym seansie nie sposób szybko się od niej uwolnić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Gremliny rozrabiają" jest obowiązkową pozycją dla widzów pragnących za pośrednictwem filmu wejść w atmosferę świąt Bożego Narodzenia, a przy okazji trochę się pośmiać. Osoby gustujące w obrazach z małymi, wrednymi potworkami, które nota bene dzięki doskonałej robocie speców od efektów specjalnych wyglądają jak żywe, również nie powinny narzekać. Słowem: idealny film na ten szczególny zimowy okres, przeznaczony zarówno dla dorosłych, jak i młodszych widzów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ETuHt0AripQ/TvWbHOb6CAI/AAAAAAAAC4s/ewArBrGT2-8/s1600/Gremlins.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="200px" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-ETuHt0AripQ/TvWbHOb6CAI/AAAAAAAAC4s/ewArBrGT2-8/s200/Gremlins.jpg" width="191px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white; font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;Wszystkim horrormaniakom życzę Wesołych Świąt!&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-4763802013296331474?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/4763802013296331474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/gremliny-rozrabiaja-1984.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4763802013296331474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4763802013296331474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/gremliny-rozrabiaja-1984.html' title='&quot;Gremliny rozrabiają&quot; (1984)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-eQ4pHxQD_OM/TvWa0z662VI/AAAAAAAAC4E/OYxdcadypOs/s72-c/7028724_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-6470392955992407912</id><published>2011-12-22T11:07:00.004+01:00</published><updated>2011-12-22T11:11:15.923+01:00</updated><title type='text'>Jack Ketchum "Poza sezonem"</title><content type='html'>&lt;span style="color: white; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5e1Gnn3aUG4/TvMAat79sBI/AAAAAAAAC3I/QgcugbEH0Kk/s1600/poza-sezonem-b-iext3882922.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" rea="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-5e1Gnn3aUG4/TvMAat79sBI/AAAAAAAAC3I/QgcugbEH0Kk/s320/poza-sezonem-b-iext3882922.jpg" width="223px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Redaktorka Carla wynajmuje dom na odludziu na terenie nadmorskiego miasteczka Dead River w stanie Maine, aby trochę popracować nad książką, którą redaguje. Zaprasza do siebie chłopaka, siostrę wraz z jej wybrankiem oraz swojego byłego i jego dziewczynę. Szóstka przyjaciół ma nadzieję miło spędzić czas na spokojnej wsi, jednak jeszcze nie wiedzą, że tutejszą jaskinię zamieszkuje rodzinka bezwzględnych kanibali. &lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;"Jeśli przeczytasz &lt;poza sezonem=""&gt;w Święto Dziękczynienia, nie zaśniesz do Bożego Narodzenia." &lt;/strong&gt;(Stephen King)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Geneza debiutanckiej powieści Jacka Ketchuma jest niezwykle interesująca. Pierwszy raz wydana w 1981 roku po wielu cenzorskich przeróbkach mocniejszych scen została prawie natychmiast wycofana z księgarń. Wydawnictwo Ballantine przestraszyło się niepochlebnych recenzji krytyków względem tej powieści, ale zupełnie nie zwracało uwagi na wysoką sprzedaż książki wśród czytelników. Ketchum, jako debiutujący pisarz zgadzał się na ciągłe przeróbki swojego dzieła, które miały na celu ułagodzić przedstawioną w niej daleko posuniętą przemoc, a oryginał powieści wyrzucił do kosza. Po latach, kiedy już wydawnictwa dorosły do takiej prozy, oczywiście szczerze tego żałował, jednakże w miarę możliwości odtworzył to, co przedstawił w pierwszej wersji książki i wydał ją ponownie w nieocenzurowanej wersji w 1999 roku. Polscy czytelnicy mogli cieszyć się tą pozycją dopiero w 2010 roku, dzięki uprzejmości wydawnictwa Papierowy Księżyc, które również wypuściło na rynek wersję nieocenzurowaną "Poza sezonem".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Fabuła książki nie rozkręca się długo, właściwie to można powiedzieć, że niemalże od początku serwuje nam podróż w otchłań szaleństwa. Poznajemy szóstkę protagonistów, turystów z Nowego Jorku, którzy postanawiają odpocząć na wsi. Równolegle z nimi zostaje przedstawiony nam miejscowy szeryf oraz jego zastępca, którzy znaleźli w rzece ciężko pobitą kobietę, która twierdzi, że skrzywdzili ją dzikusy z całą gromadą dzieci na czele. Szeryf postanawia rozwiązać tę sprawę wysyłając do lasów w Dead River swoich ludzi w celu poszukiwań tajemniczych oprawców. Tymczasem owe dzikusy napadają na dom wynajęty przez Carlę. Podczas, gdy szeryf stara się odnaleźć zdeprawowanych morderców Carla wraz z przyjaciółmi stanie do walki nie tylko o życie, ale również swoje człowieczeństwo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ILIKLMgFqUQ/TvMAmvyq0wI/AAAAAAAAC3k/lINBgYsyoCI/s1600/off_season.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="200px" rea="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-ILIKLMgFqUQ/TvMAmvyq0wI/AAAAAAAAC3k/lINBgYsyoCI/s200/off_season.jpg" width="126px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Charakteryzacja antagonistów do tego stopnia szokuje, że czytelnik co chwilę zastanawia się, czy jego umysł jest w stanie to przetrawić. Rodzinka prymitywnych kanibali składa się nie tylko z mężczyzn i kobiet, ale również z dzieci (wśród, których jedno jest w ciąży), a sam ten fakt łamie już jedno tabu powszechnie panujące na świecie, mówiące o niewinności i delikatności małego człowieka. Tutaj dzieci to krwiożercze bestie, które wraz z dorosłymi osobnikami ze swojego rodu mordują i zjadają ludzi - nie łudźcie się, że Ketchum tylko sugeruje tutaj kanibalizm, sceny konsumpcji ludzkiego mięsa opisał w najdrobniejszych szczegółach, więc radzę czytać tę powieść z jakimś pojemnikiem na wymioty pod ręką:) Ród antropofagów nie ma żadnych skrupułów również w kwestii seksu - nawet dzieci kopulują tutaj w niezwykle odrażający sposób, co oczywiście Ketchum dokładnie opisuje. Jaskinia, którą zamieszkują kanibale, niczym podobna im rodzinka Sawney'a Beana z legendy, skąpana jest w ekskrementach, krwi, ludzkich wnętrznościach i kościach, a to wszystko ze swojej klatki obserwuje chłopiec porwany przez odrażającą familię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"W głębi ducha błagała Boga o wybaczenie, choć wiedziała, że nigdy go już nie zazna. Strach przed śmiercią zmuszał do popełniania najgorszych czynów."&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-25To8ADuc7Q/TvMAvMv3nGI/AAAAAAAAC34/D-1uRzTBu00/s1600/n694.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="200px" rea="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-25To8ADuc7Q/TvMAvMv3nGI/AAAAAAAAC34/D-1uRzTBu00/s200/n694.jpg" width="134px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jack Ketchum nigdy nie starał się o dokładną charakterystykę swoich postaci, ale tutaj w mistrzowski sposób udało mu się uchwycić istotę rzeczy. Wszak głównym przesłaniem tej książki jest teza, iż każdy człowiek w odpowiednio ekstremalnych warunkach jest zdolny dosłownie do wszystkiego. Utracić człowieczeństwo wcale nie jest tak trudno, co dobitnie udowadniają nam protagoniści "Poza sezonem", którzy powoli, acz konsekwentnie upodabniają się do swoich oprawców. Instynkt przetrwania zmusza ich do rozpaczliwej walki i jak to u Ketchuma często bywa czytelnik z biegiem trwania powieści będzie równie przerażony poznając losy rodzinki kanibali, jak i zapoznając się z psychiką dobrych bohaterów. Tym bardziej, że przez cały czas będzie świadomy tego, iż na ich miejscu zrobiłby dokładnie to samo. Jak autor wspomina w posłowiu kolejność eliminacji poszczególnych bohaterów jest iście nietypowa, jak na horror. Ketchum przyznaje, że starał się wyjść tutaj poza utarty schemat, serwując czytelnikom coś, czego nie będą się spodziewali i czego nie będą chcieli. Tutaj nie ma happy endu, nawet dla osoby, która wychodzi cało z opresji - w końcu w trakcie jednej nocy zatraciła swoje człowieczeństwo, w jej perspektywie rozciąga się życie pełne nieustannego cierpienia. A my zostajemy z pytaniem: czy nie lepiej byłoby dla niej gdyby również umarła?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Nie będę tutaj rozwodzić się nad krwawymi momentami powieści, ale mogę obiecać czytelnikom, że są do tego stopnia nieludzkie, że zdziwię się, jeśli ktoś chociaż raz nie poczuje mdłości podczas obcowania z tą lekturą. Ja czułam je nieustannie i równocześnie przeklinałam swoją wyobraźnię, że jest w stanie wyklarować mi w umyśle obrazy zarysowywane przez Ketchuma. Hasło: &lt;i&gt;tylko dla ludzi o mocnych nerwach&lt;/i&gt; staje się już nudne. Ilekroć recenzuję jakąś powieść tego autora zawsze to podkreślam, ale w przypadku "Poza sezonem" radzę podwójnie wziąć sobie to ostrzeżenie do serca. Tak mocnego horroru nigdy wcześniej nie czytałam i muszę przyznać, że to przeżycie było dla mnie wprost piorunujące. Wydawnictwo Replika zapowiedziało, że na początku 2012 roku wypuści na polski rynek kontynuację "Poza sezonem" zatytułowaną "Potomstwo", więc wielbiciele prozy Jacka Ketchuma już mogą zacierać ręce. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-6470392955992407912?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/6470392955992407912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/jack-ketchum-poza-sezonem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6470392955992407912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6470392955992407912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/jack-ketchum-poza-sezonem.html' title='Jack Ketchum &quot;Poza sezonem&quot;'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-5e1Gnn3aUG4/TvMAat79sBI/AAAAAAAAC3I/QgcugbEH0Kk/s72-c/poza-sezonem-b-iext3882922.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-4081098118384983082</id><published>2011-12-21T12:20:00.000+01:00</published><updated>2011-12-21T12:20:11.006+01:00</updated><title type='text'>"Hostel 3" (2011)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-o4VUl0ps73Y/TvHAgmzTeKI/AAAAAAAAC2Q/tm4KUJoO_WE/s1600/7406161_3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" oda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-o4VUl0ps73Y/TvHAgmzTeKI/AAAAAAAAC2Q/tm4KUJoO_WE/s320/7406161_3.jpg" width="225px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Grupka przyjaciół świętuje wieczór kawalerski w Las Vegas. W jednym z kasyn poznają dwie kobiety, które namawiają ich na wzięcie udziału w przyjęciu, mającym miejsce z dala od centrum miasta. Gdy tam docierają stają się ofiarami bogatych morderców, którzy spędzają czas na torturowaniu lub obserwowaniu cierpień innych ludzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Krytyk filmowy David Edelstein po obejrzeniu "Hostelu 2" określił go, jako kino &lt;i&gt;torture porn (gorno)&lt;/i&gt;. Nazwa się przyjęła i od tego momentu wielbiciele kina grozy używają tego terminu na określenie horrorów obrazujących realistyczne sceny mordów, prezentowane z wyjątkową dokładnością. Od &lt;i&gt;gore&lt;/i&gt; odróżnia ten nurt nie tylko realizm w prezentowaniu tortur oraz liczne zbliżenia kamery, ale również fakt, że &lt;i&gt;tortur porn &lt;/i&gt;jest podgatunkiem horroru ogólnie dostępnym, przeznaczonym dla sporej grupy odbiorców, wyświetlanym w kinach i obliczonym na spore zyski. W przeciwieństwie do &lt;i&gt;gore&lt;/i&gt;, które przez długi czas zmagało się z cenzurą, a w okresie swojej świetności było praktycznie niedostępne dla widzów, do czego przyczyniła się między innymi niesławna lista &lt;i&gt;video nasty&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BGdECxdzVlg/TvHAizxVzaI/AAAAAAAAC2Y/GP-WJw5YM-U/s1600/21114.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="200px" oda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-BGdECxdzVlg/TvHAizxVzaI/AAAAAAAAC2Y/GP-WJw5YM-U/s200/21114.jpg" width="135px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Pierwsze dwie części Eli'ego Rotha nie cieszą się w Polsce zbytnią popularnością, a największy zarzut Polaków względem tego obrazu zdaje się dotyczyć wyboru miejsca akcji obu filmów, jakim jest Słowacja oraz przedstawienie tego kraju, jako siedliska szaleńców, gdzie panuje przysłowiowy bród, smród i ubóstwo. Nieposiadający dystansu zarówno do siebie, jak i swoich geograficznych sąsiadów Polacy są przekonani, że po obejrzeniu którejś z dwóch pierwszych części "Hostelu" Amerykanie będą przekonani, że nasza część Europy tak właśnie wygląda. Dla mnie takie opinie są zwyczajnie śmieszne - w końcu, jeśli ktoś ocenia kraj przez pryzmat tego, co widzi w fikcyjnym horrorze posiada iloraz inteligencji tostera. Ale reżyser trzeciej odsłony Scott Spiegel zdaje się iść na rękę obrażalskim Polakom i ku ich zadowoleniu akcję swojego filmu przenosi ze Słowacji do Las Vegas, co moim zdaniem oddarło ten obraz z interesującego klimatu, odczuwanego w dwóch pierwszych częściach. Torturowanie ludzi na forum publicznym wprowadza pewną nowość do fabuły, ale na pewno przyznacie mi rację, gdy powiem, że krwawe mordy popełniane w ciemnych, wilgotnych lochach zaprezentowane przez Rotha zapewniały odbiorcom odrobinę mrocznego, klaustrofobicznego nastroju, którego zdecydowanie zabrakło w odsłonie trzeciej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Hostel 3" nakręcony specjalnie na potrzeby DVD, co pozwala sądzić, że posiadał dość ograniczony budżet, niestety nie radzi sobie pod kątem realizmu w prezentowaniu scen mordów. To mi bardziej przypominało &lt;i&gt;gore&lt;/i&gt;, aniżeli &lt;i&gt;torture porn&lt;/i&gt;, ponieważ sztuczność gra tutaj niestety pierwsze skrzypce, o jakimkolwiek realizmie w ukazywaniu tortur nie może być mowy. Za przykład może tutaj posłużyć zrywanie skóry twarzy z chłopaka, ku uciesze obserwującej to publiczności - wyblakła barwa krwi oraz zauważalnie gumowa faktura skóry, aż razi po oczach, a co za tym idzie twórcom nie udaje się osiągnąć zamierzonego efektu, jakim jest obrzydzenie widza. Zresztą takich mocnych, krwawych scen nie ma tutaj zbyt wiele, co już samo w sobie zaskakuje, ponieważ w końcu mamy do czynienia z "Hostelem", więc minimalizacja tortur zupełnie rozmija się z konwencją tej serii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-y-WfYpmYJ4M/TvHAp-hSJVI/AAAAAAAAC2g/KyWuqnCSk20/s1600/untitled.bmp" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="200px" oda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-y-WfYpmYJ4M/TvHAp-hSJVI/AAAAAAAAC2g/KyWuqnCSk20/s200/untitled.bmp" width="128px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Hostel 3" aspiruje do poważnego obrazu, pozbawionego czarnego humoru Rotha z wcześniejszych części. Co dodatkowo go pogrąża. W jedynce i dwójce ironiczne żarty doskonale współgrały z realistycznymi scenami mordów, bo w końcu branie na poważnie takiego obrazu może wywołać jedynie uczucie politowania u odbiorców. W charakteryzacji głównych bohaterów również nie dostrzegłam żadnych niespodzianek: ot, grupka młodych chłopaków myśląca i konwersująca tylko i wyłącznie o seksie, która przez swoją żądze pakuje się w poważne tarapaty. Dodatkowo denerwuje ich drewniane aktorstwo, choć w przypadku Briana Hallisay'a żeńska część widowni będzie przynajmniej miała na kim zawiesić oko:) Największym mankamentem na pewno jest niezwykle nużąca fabuła. Przez większość czasu nic ciekawego się nie dzieje, a przerywanie tej nudy okazjonalnymi scenami mało krwawych tortur niczego nie ratuje. Widzowie, dla których fabuła jest najważniejszym elementem filmu będą mocno zawiedzeni. Najpierw oglądamy mordy dokonywane przez "Elitarny Klub Myśliwski" (jak mówią o sobie bogaci dewianci), a potem świadkujemy karkołomnej ucieczce niedoszłej ofiary, która nota bene, aby przeżyć sama staje się oprawcą. Standardowy, oklepany do bólu ciąg wydarzeń, który niczym szczególnym nas nie uraczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Zdaje się, że współcześni twórcy horrorów nie byliby sobą, gdyby nie robili z każdego świeżego pomysłu, który przyniósł jakiś tam zysk serii - od "Piły" przez "Oszukać przeznaczenie" po właśnie "Hostel". Patrząc na odsłonę trzecią tego ostatniego reprezentanta XXI-wiecznego horroru można śmiało stwierdzić, że Amerykanie do reszty już ugrzęźli w marnych sequelach, które dla wielbicieli kina grozy nie przedstawiają żadnych wartości. Jak na razie muszę odpocząć od horrorów z 2011 roku, ponieważ takiej dawki absurdu, jaką zaoferował nam ten kiepski roczek nawet święty długo by nie wytrzymał. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-4081098118384983082?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/4081098118384983082/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/hostel-3-2011.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4081098118384983082'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4081098118384983082'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/hostel-3-2011.html' title='&quot;Hostel 3&quot; (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-o4VUl0ps73Y/TvHAgmzTeKI/AAAAAAAAC2Q/tm4KUJoO_WE/s72-c/7406161_3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-6655768903888685014</id><published>2011-12-18T12:34:00.004+01:00</published><updated>2011-12-18T12:36:55.244+01:00</updated><title type='text'>Stowarzyszenie Sztukater - Akcja: Święta z Książką</title><content type='html'>&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;„Pamiętacie Bajkę O Dziewczynce Z Zapałkami? Te Święta Dla Wielu Nie Muszą się tak Skończyć!”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;Pomimo, iż Unia Europejska jest jednym z najbogatszych rejonów na świecie, to 17% Europejczyków ma tak ograniczone dochody, że nie może zaspokoić podstawowych potrzeb życiowych.&lt;br /&gt;"Wykluczenie społeczne”, podobnie jak „społeczeństwo obywatelskie”, jest obecnie najpopularniejszym i najczęściej używanym terminem w sferze działalności organizacji pozarządowych, socjologii, polityki społecznej. Wykluczenie jest odmieniane przez wszystkie przypadki, na walkę z nim wydawane są miliony złotych (w skali świata miliardy dolarów) tymczasem nic się nie zmienia, wręcz przeciwnie, osób wykluczonych jest coraz więcej i to nie tylko w Polsce, ale na całym globie.” * (Marcin Janasiak)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Podzielmy się tym co mamy, wiedzą zapisaną w książkach, mamy ich tak wiele… I z wielu już dawno wyrośliśmy… Podzielmy się wiedzą i szczęściem, które nam te twory przyniosły, nie bądźmy obojętni… Podarujmy w te święta książkę ukochanym, bliskim, podzielmy się Naszym szczęściem z obcymi, którzy go jeszcze nie zaznali… &lt;br /&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;W oparciu o &lt;i&gt;decyzję Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracyjnym o numerze 289/2011&lt;/i&gt;, w przedświątecznych okolicznościach mikołajowych i gwiazdkowych, Stowarzyszenie Sztukater ogłasza ogólnopolską zbiórkę książek oraz darowizn, które zostaną przekazane domom dziecka, placówkom oświatowym, hospicjom oraz organizacjom zajmującym się walką z wykluczeniem społecznym . Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych a w tym szczególnym okresie zdziałamy cuda…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;Dzięki Waszej pomocy i przy Waszym wsparciu postanowiliśmy w te święta obdarować wiele placówek, których do tej pory nie stać było na stworzenie obszernych miejsc kulturalnych zwanych księgozbiorem podręcznym. Miejsc w których dawne historie literackich bohaterów ożywają na nowo, miejsc w których rzeczywistość roztacza nowe horyzonty, miejsc, w których w te święta na wielu twarzach chociaż na chwile zagości uśmiech… Nie bądźmy obojętni wobec naszych bliźnich, podzielmy się również z nimi chwilami naszych literackich uniesień, kulturą i historią zapisaną w skarbnicach wiedzy, zwanych książkami…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;Pamiętajcie o życzeniach świątecznych, do każdej paczki prosimy o dołączenie kartki świątecznej z odręcznie wypisanymi życzeniami (bez danych osobowych adresata, z dedykacją), która w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia zostanie przekazana osobom bezdomnym w schroniskach. Ten szczególny gest pozwoli im również poczuć magię świąt i chodź na chwilę stać się częścią Waszych rodzin… Wspomóżmy bliźnich słowem pisanym, życzmy Im spokojnych i wesołych świąt Bożego Narodzenia…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;Co zbieramy?&lt;br /&gt;*Książki ( wszelkiego typu, każdej ilości i tematyki… nie muszą być nowe!)&lt;br /&gt;*Pieniądze (Dzięki dobrowolnym wpłatom ufundujemy wyposażenie wnętrza, w którym będzie znajdywał się księgozbiór, każda kwota się liczy!)&lt;br /&gt;*wszelkiego typu artykuły biurowe (kredki, mazaki i co wam tylko przyjdzie do głowy!)&lt;br /&gt;*oraz wszelkiego typu produkty (materiały), które wspomogą przeprowadzenie akcji&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;Ważne terminy:&lt;br /&gt;Zbiórka darów trwa do &lt;i&gt;15 grudnia 2012!&lt;/i&gt;Rozdysponowanie darów &lt;i&gt;16 grudnia 2012!&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;Oficjalne przekazanie darów &lt;i&gt;20 grudnia 2012!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;Jak przekazać dary?&lt;br /&gt;Wystarczy nadać paczkę z zawartością w środku na adres korespondencyjny poniżej.&lt;br /&gt;Na stronie http://sztukater.pl/inne.html na bieżąco będziemy informować o darach oraz ich ofiarodawcach!&lt;br /&gt;Adres Korespondencyjny:&lt;br /&gt;Stowarzyszenie Sztukater&lt;br /&gt;Z dopiskiem: „&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;span lang="P" style="color: white;"&gt;Ś&lt;/span&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;więta z Książką”&lt;br /&gt;skr. pocz. Nr 6&lt;br /&gt;50-950 Wrocław 68&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;Jak przekazać wpłaty pieniężne?&lt;br /&gt;Wystarczy przelew, każda kwota się liczy…&lt;br /&gt;Akcja: „&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;span lang="P" style="color: white;"&gt;Ś&lt;/span&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span lang="EN"&gt;więta z Książką”&lt;br /&gt;konto bankowe: Bank Zachodni WBK S.A.&lt;br /&gt;89 1090 2398 0000 0001 1739 8244&lt;br /&gt;tytułem: „&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;span lang="P"&gt;Ś&lt;/span&gt;&lt;span lang="EN"&gt;więta z Książką”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;adres korespondencyjny: &lt;br /&gt;Stowarzyszenie Sztukater&lt;br /&gt;skr. pocz. Nr 6&lt;br /&gt;50-950 Wrocław 68&lt;br /&gt;tel. 791566675&lt;br /&gt;email: info@sztukater.pl&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.sztukater.pl/"&gt;&lt;u&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;www.sztukater.pl&lt;/span&gt;&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Instytucje, firmy oraz wszelkiego typu organizacje, chcące przyłączyć się do Naszej proszone są o kontakt:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;swieta@sztukater.pl&lt;br /&gt;Koordynator Projektu:&lt;br /&gt;Tomasz Szmich&lt;br /&gt;Tel. 791566675&lt;br /&gt;Adres Korespondencyjny:&lt;br /&gt;Stowarzyszenie Sztukater&lt;br /&gt;Tomasz Szmich&lt;br /&gt;skr. pocz. Nr 6&lt;br /&gt;50-950 Wrocław 68&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: x-small;"&gt;&lt;span lang="P"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=3960611004643728778"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-6655768903888685014?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/6655768903888685014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/stowarzyszenie-sztukater-akcja-swieta-z.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6655768903888685014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6655768903888685014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/stowarzyszenie-sztukater-akcja-swieta-z.html' title='Stowarzyszenie Sztukater - Akcja: Święta z Książką'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-8235560180154972745</id><published>2011-12-18T10:18:00.006+01:00</published><updated>2011-12-18T10:23:07.057+01:00</updated><title type='text'>"Postrach nocy" (2011)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2W0NQ9Ahvjk/Tu2vFdLbIEI/AAAAAAAAC1o/kWNWjBem8Ho/s1600/7389476_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-2W0NQ9Ahvjk/Tu2vFdLbIEI/AAAAAAAAC1o/kWNWjBem8Ho/s1600/7389476_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Charlie Brewster nareszcie osiąga w życiu to, czego zawsze pragnął: staje się popularny w szkole, spotyka się z ładną dziewczyną. Jego życie zmienia się, kiedy do domu obok wprowadza się tajemniczy Jerry. Charlie zaczyna zauważać, że ludzie z jego otoczenia znikają, a Jerry coraz bardziej zaczyna się nim interesować. Chłopak próbuje ostrzec matkę i dziewczynę przed nowym sąsiadem, ale nikt mu nie wierzy - w końcu Charlie upiera się, że Jerry jest wampirem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W 1985 roku Tom Holland zrobił kiczowaty horror komediowy, do którego po dziś dzień mam ogromny sentyment, zważywszy na fakt, że w dzieciństwie była to jedna z moich ulubionych pozycji filmowych. Raczej nikogo nie powinno zaskoczyć, że Hollywood zdecydowało się nakręcić remake "Postrachu nocy" Hollanda - nie dość, że teraz panuje moda na "odgrzewane kotlety" to na dodatek młodzi ludzie wykazują ogromne zainteresowanie wampiryzmem. Problem polega jednak na tym, że remake "Postrachu nocy" nie ma nic wspólnego z obecną modą na cukierkowatych krwiopijców, które przez większość seansu robią "maślane oczy" do jakiejś osobniczki rasy ludzkiej. Reżyser Craig Gillespie na szczęście oparł się pokusie kręcenia horroru wampirycznego dopasowanego do dzisiejszej mody, ale czy ten fakt wystarczy, aby sięgnąć po tę produkcję?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KPSEVgM1sjQ/Tu2viQUYeXI/AAAAAAAAC2A/oHD2t5lIgvk/s1600/7392272_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" oda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-KPSEVgM1sjQ/Tu2viQUYeXI/AAAAAAAAC2A/oHD2t5lIgvk/s1600/7392272_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W XXI wieku ze świecą można szukać filmu, w którym wampiry są złe, ale nawet biorąc pod uwagę ten fakt jakoś nie mogłam zmusić się do entuzjazmu względem nowej wersji "Postrachu nocy" - podchodziłam do niej raczej sceptycznie, a po skończonym seansie pozostaje mi jedynie powiedzieć, że do arcydzieł na pewno ten obraz nie należy, ale jako zwykła rozrywka dla raczej młodych ludzi nadaje się idealnie. Pierwsza połowa jest zdecydowanie lepsza pod kątem grozy, choć oczywiście nie ma jej w tej produkcji za wiele. Na początku poznajemy Charliego, który żyje sobie z matką na amerykańskich przedmieściach, jest popularny i lubiany w szkole i umawia się z piękną dziewczyną. Następnie na scenę wkracza przystojny, nieco blady Jerry i w tym momencie żeńska część widowni powinna być zadowolona, gdyż w roli wampira zobaczymy nikogo innego, jak gwiazdę Hollywoodu, Colina Farrella. Miałam małe obawy, co do jego udziału w tej produkcji, ale muszę przyznać, że stanowi największą siłę obsady, o dziwo doskonale odnajduje się w roli wampira. Jerry jest przystojny, pomocny dla sąsiadów, do nastolatków zwraca się per "ziom" i w ogóle spoko z niego gość. Tyle, że Charlie mu nie ufa. Chłopak niczym Kale z "Niepokoju" (2007) zaczyna szpiegować nowego sąsiada, a w trakcie jednej nocy, gdy słyszy krzyk kobiety dobiegający z domu Jerry'ego wzywa policję. Oczywiście, gliniarze kupują jakąś bajeczkę sprzedaną im przez Jerry'ego i odjeżdżają, a Charlie postanawia sam uratować zniewoloną kobietę. Moment kiedy Chłopak wchodzi do domu nowego sąsiada, podobnie jak początkowa scena, w której wraz z kolegą przeszukuje dom jednej z zaginionych rodzin, zapewni widzom całkiem zgrabne budowanie napięcia. Połączenie mrocznej kolorystyki obrazu i nastrojowej ścieżki dźwiękowej skutecznie potęgują atmosferę, podczas wędrówki Charlie'ego po domostwie wampira. Kiedy już chłopak odnajduje dziewczynę i wychodzi z nią na zewnątrz dostajemy niespodziewaną scenę, podczas której przyznam się bez bicia, aż podskoczyłam:) Niestety, w tym momencie kończy się dbałość twórców o fabułę i klimat filmu, a na scenę wkracza efekciarstwo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XJsYCMZClVk/Tu2vjMnK6bI/AAAAAAAAC2E/bR5c5Xq9_uM/s1600/7391995_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" oda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-XJsYCMZClVk/Tu2vjMnK6bI/AAAAAAAAC2E/bR5c5Xq9_uM/s1600/7391995_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W drugiej połowie niestety nie zauważyłam zbyt wiele godnych uwagi elementów. Oczywiście, jeśli ktoś lubi efekty specjalne i całe mnóstwo wybuchów powinien być zadowolony, ale dla wielbicieli kina grozy jedyną ciekawą rzeczą jest tutaj zewnętrzna przemiana Jerry'ego (i nie tylko jego) w krwiożerczą bestię. Choć to również zawdzięczamy efektom komputerowym to muszę przyznać, że akurat w tym aspekcie spece postarali się - twarze wampirów sprawiają naprawdę demoniczne wrażenie. Pod koniec, na szczęście, klimat na chwilę wraca. &lt;strong&gt;UWAGA SPOILER&lt;/strong&gt; Aczkolwiek unicestwienie Jerry'ego to już zwykła animacja - efekty specjalne osiągają tutaj maksimum kiczowatości &lt;strong&gt;KONIEC SPOILERA&lt;/strong&gt;. Wytrwałym widzom radzę zajrzeć również na napisy końcowe - miła dla oka oprawa graficzna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Remake "Postrachu nocy" nie posiada niestety zbyt wielu elementów horroru, twórcy stawiają raczej na jego oddźwięk komediowy, co akurat również nie wychodzi im zbyt dobrze - żarty bohaterów wydają się być do tego stopnia wymuszone i nieadekwatne do sytuacji, że jedyną reakcją jaką mogą osiągnąć u widzów to politowanie. Film posiada oczywiście kilka nastrojowych momentów w pierwszej połowie, dynamiczną akcję w drugiej oraz ciekawą kreację wampira, ale radzę nie traktować go jako czystego horroru. Fabularnie z oryginałem nie ma on zbyt wiele wspólnego, i całe szczęście, bo kolejnej kalki chyba bym nie zniosła, ale myślę, że mimo to można poświęcić na niego odrobinę swojego czasu. Traktowany jako niewymagająca myślenia rozrywka, z pogranicza przygodówki i dreszczowca całkowicie spełnia swoje zadanie. No i rzecz jasna nie nudzi, a to już spore osiągnięcie, jak na twór tego roku:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-8235560180154972745?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/8235560180154972745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/postrach-nocy-2011.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/8235560180154972745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/8235560180154972745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/postrach-nocy-2011.html' title='&quot;Postrach nocy&quot; (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-2W0NQ9Ahvjk/Tu2vFdLbIEI/AAAAAAAAC1o/kWNWjBem8Ho/s72-c/7389476_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-2277112427417318213</id><published>2011-12-16T10:17:00.001+01:00</published><updated>2011-12-17T10:10:52.493+01:00</updated><title type='text'>Polecam bloga</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Nie każdy o tym wie, ale redaktor serwisu&lt;/span&gt;&lt;a href="http://horrormania.pl/"&gt;&lt;span style="color: #a64d79;"&gt; Horrormania&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;,&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/profile/01560849202475648965"&gt;&lt;span style="color: #a64d79;"&gt;Miłosz Górniak&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;, prowadzi również bloga&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://kontrolowanyobled.blogspot.com/?zx=9ae2315ec590a927"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;(&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;Kontrolowany Obłęd Myślami Makabrycznymi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt; poświęconego szeroko pojętej grozie. Na szczególną&lt;/span&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;uwagę zasługują jego opowiadania, w których również ja się zaczytuję:) Miłosz poinformował mnie, że&lt;/span&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;założył drugiego bloga o tematyce muzycznej oraz kulturalnej (&lt;/span&gt;&lt;a href="http://znosnalekkoscniebytu.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="color: #c27ba0;"&gt;http://znosnalekkoscniebytu.blogspot.com/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;).&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W każdym razie polecam gorąco - na pewno nie pożałujecie!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-2277112427417318213?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/2277112427417318213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/polecam-bloga.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/2277112427417318213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/2277112427417318213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/polecam-bloga.html' title='Polecam bloga'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-8482797114226253025</id><published>2011-12-15T12:09:00.005+01:00</published><updated>2011-12-15T12:13:42.922+01:00</updated><title type='text'>Shirley Jackson "Nawiedzony"</title><content type='html'>&lt;span style="color: white; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9h5Vq4f6sYU/TunUmRXM68I/AAAAAAAAC1Q/Y6yXQTQCAc8/s1600/nawiedzony200.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" oda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-9h5Vq4f6sYU/TunUmRXM68I/AAAAAAAAC1Q/Y6yXQTQCAc8/s320/nawiedzony200.jpg" width="219px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Naukowiec, Montague, zaprasza nieznane sobie osoby do domu, o którym krążą pogłoski, że jest nawiedzony, w celu napisania pracy badawczej o zjawiskach metafizycznych. Zaprasza dwie osoby, które w przeszłości miały do czynienia z czynnikami nadprzyrodzonymi: Eleanor, która po śmierci matki nie może znaleźć swojego miejsca na świecie oraz Theodorę, bezpośrednią kobietę, mającą słabe zdolności parapsychiczne. Ponadto Montague ściąga do Domu na Wzgórzu młodego Luke'a - przyszłego spadkobiercę owej posiadłości. Cała czwórka stawi czoło niewyobrażalnym zjawiskom, które rozegrają się w owianym złą sławą domu, bowiem jeśli ktoś już przekroczy jego próg niełatwo będzie mu znaleźć drogę powrotną.&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;"Wizyta w Domu na Wzgórzu po prostu wstrząsa fundamentami naszej percepcji. Tak właśnie, sugeruje autorka, mógłby wyglądać telepatyczny kontakt z szaleńcem"&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt; &lt;i&gt;(Stephen King "Danse Macabre")&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;"Nawiedzony" Shirley Jackson jest książką, którą w Polsce praktycznie nie sposób dostać. Sama "polowałam" na nią kilka lat, aż w końcu udało mi się odkupić od kogoś używany egzemplarz (za cenę nowego). Kontaktując się w wydawnictwem Zysk i S-ka, które wypuściło na polski rynek ostatni mały nakład dowiedziałam się, że nie posiadają już nowych egzemplarzy, a sami jak na razie nie planują wznowienia nakładu. Zysk i S-ka ostatnie wydanie "Nawiedzonego" przeprowadziło w 2000 roku, tym samym wykorzystując fakt, iż w 1999 roku miała miejsce premiera remake'u filmu na postawie prozy Jackson pod tytułem właśnie "Nawiedzony" w reżyserii Jana De Bonta. Dlatego też polskie tłumaczenie tytułu zapożyczono od ekranizacji zamiast przetłumaczyć go dosłownie, czyli "Nawiedzony Dom na Wzgórzu", co oczywiście brzmi lepiej, ale odbiorcy mogliby nie zorientować się, że mają do czynienia z pierwowzorem filmu, co znacznie obniżyłoby sprzedaż książki. W efekcie wszystkie nowe egzemplarze zostały wyprzedane, a dzisiaj polscy wielbiciele horroru literackiego mają ogromne trudności ze zdobyciem tej pozycji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CqEkUisicgE/TunUnwHH73I/AAAAAAAAC1Y/eg2O2roiJcc/s1600/The-Haunting-of-Hill-House-Penguin-Classics-0143039989-L.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" oda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-CqEkUisicgE/TunUnwHH73I/AAAAAAAAC1Y/eg2O2roiJcc/s320/The-Haunting-of-Hill-House-Penguin-Classics-0143039989-L.jpg" width="208px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Nawiedzony" po raz pierwszy wydano w 1959 roku, ale pomimo upływu tylu lat nadal cieszy się niesłabnącą popularnością. Nic dziwnego, w końcu to kamień milowy światowej literatury gotyckiej. Wielokrotnie interpretowany, reklamowany m.in. przez samego Stephena Kinga, który "bez mrugnięcia okiem" zalicza ową pozycję do swoich ulubionych utworów epickich. Książka jest stosunkowo krótka (przeczytałam ją w jakieś dwie godziny) i to jest jej największym mankamentem. W końcu, kiedy czytelnik już wkroczy do Domu na Wzgórzu z miejsca się w nim zaaklimatyzuje. Dla mnie ta powieść mogłaby ciągnąć się przez tysiące stron, a mój entuzjazm w trakcie czytania nie osłabłby nawet na sekundę. Podpisuję się pod twierdzeniem Kinga (zamieszczonym w jego "Danse Macabre"), że pierwsze zdania "Nawiedzonego" brzmią tak pięknie, iż nie sposób o nich zapomnieć (najwspanialszy wstęp książki, jaki miałam okazję przeczytać). Co prawda tłumaczenie Marii Streszewskiej-Hallab z Zysk i S-ka nie brzmi najlepiej:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;"Żaden żywy organizm nie może na dłuższą metę normalnie funkcjonować w warunkach absolutnego realizmu. Niektórzy utrzymują, że nawet skowronki i koniki polne miewają sny. Dom na Wzgórzu, choć nienormalny, opierał się samotnie o swoje pagórki i tulił ciemność w swym wnętrzu. Stał tak już osiemdziesiąt lat i zapewne stać tak będzie przez następne osiem dziesięcioleci. W środku ściany wznosiły się pionowo do góry, cegły przylegały równo jedna do drugiej, podłogi były w całkiem niezłym stanie, a drzwi - dobrze zamknięte. Pomiędzy drewnem a kamieniami Domu na Wzgórzu zalegała głucha cisza, a to, co po nim chodziło, chodziło samotnie."&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Ale już owy fragment powieści zamieszczony w "Danse Macabre" Stephena Kinga wydawnictwa Prószyński i S-ka w tłumaczeniu Pauliny Braiter i Pawła Ziemkiewicza brzmi idealnie:&lt;strong&gt;&lt;i&gt;"Żaden żyjący organizm nie może istnieć zbyt długo w warunkach absolutnej rzeczywistości, nie popadając w szaleństwo; są tacy, którzy twierdzą, że nawet skowronki i pasikoniki mają jakieś sny. Dom na Wzgórzu, szalony dom, stał samotnie pośród wzniesień, kryjąc w swym wnętrzu ciemność. Stał tak od osiemdziesięciu lat i mógł stać następnych osiemdziesiąt. Wewnątrz ściany wznosiły się pionowo, cegły ciasno przylegały do siebie, podłogi były mocne, a drzwi - starannie zamknięte. Gruby płaszcz ciszy pokrywał drewno i kamień Domu na Wzgórzu, a cokolwiek wędrowało w tych murach, wędrowało samotnie."&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3nsQ87q6eAI/TunUqFS11pI/AAAAAAAAC1g/oQgLONwRQbA/s1600/3-24-2010%252B7%25253B55%25253B15%252BPM.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" oda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-3nsQ87q6eAI/TunUqFS11pI/AAAAAAAAC1g/oQgLONwRQbA/s320/3-24-2010%252B7%25253B55%25253B15%252BPM.JPG" width="192px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Co sprawiło, że powieść pisarki, która nie ma zbyt wiele wspólnego z literacką grozą zdobyła status kultowej i stała się jedną z najważniejszych książek gotyckich, jaką napisano? Oczywiście, na pewno przyczynił się do tego piękny język Jackson, którym skutecznie rozbudza wyobraźnię czytelników spragnionych mocnych wrażeń. Ponadto należy wspomnieć o dwutorowej interpretacji fabuły owej pozycji. Każdy czytelnik po skończonej lekturze będzie się zastanawiał, czy owiany złą sławą Dom na Wzgórzu rzeczywiście jest nawiedzony, czy tylko poznał historię opowiedzianą z punktu widzenia szaleńca. Rzecz jasna Shirley Jackson nie tylko tytułem, ale również samym wstępem jasno mówi nam, że Dom na Wzgórzu jest siedliskiem jakiś nadprzyrodzonych sił, ale w toku trwania lektury czytelnik szybko odkryje, że o żadnych widocznych oku materializacjach nie może być mowy. Dowiadujemy się, że w domu drzwi samoistnie się zamykają, że w nocy słychać jakieś tajemnicze odgłosy, ale nie jesteśmy pewni, czy bohaterowie rzeczywiście są świadkami tych zjawisk, czy zwyczajnie nie stali się ofiarami zbiorowej halucynacji. Naszą dezorientację interpretacyjną potęguje również postać głównej bohaterki - narcystycznej Eleanor, która żyje we własnej bajce, myśli tylko o sobie i jest przekonana, że pozostali bohaterowie oraz ewentualne duchy zagnieżdżone w Domu na Wzgórzu interesują się tylko nią. W efekcie właściwie nie wiemy, czy wkroczyliśmy do jej umysłu i obserwujemy wszystkie wydarzenia z jej wypaczonej perspektywy, czy może Eleanor jest winna wszystkim dziwnym zjawiskom rozgrywającym się w domu (aby zwrócić na siebie uwagę innych, co pasowałoby do jej chorobliwego egocentryzmu), czy może rzeczywiście mamy do czynienia z klasycznym nawiedzeniem. Myślę, że każdy czytelnik ma rzadko spotykaną możliwość dobrania sobie interpretacji, która go zadowoli, choć sama autorka pewnie chciałaby, abyśmy postawili raczej na zwyczajną metapsychikę (choć nie ukrywam, że obarczenie winą psychotycznego umysłu Eleanor wydaje się najbardziej nęcącą interpretacją).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nawiedzony" jest pozycją, której sie nie czyta, ale wręcz pożera. Mimo niewątpliwego dyskomfortu emocjonalnego podczas obcowania z tą powieścią (w końcu będziemy mieć do czynienia z domem o zaburzonych proporcjach, w którym niepodzielną władzę sprawuje wręcz nieznośna groza emanująca z kart powieści) nikt, kto już zapozna się z pierwszą stroną nie odłoży tej pozycji na półkę przed jej ukończeniem. Wielbiciele literackiego horroru mają obowiązek zapoznać się z tą książką nie tylko dlatego, że to już dzieło kultowe, ale również z uwagi na jej wysoki poziom warsztatowy - przyznam się szczerze, że jak dotąd jest to najlepsza powieść gotycka, z jaką miałam okazję obcować. Myślę również, że osoby nieinteresujące się szeroko pojętą grozą znajdą tutaj coś dla siebie. Miejmy tylko nadzieję, że jakieś polskie wydawnictwo zdecyduje się na wznowienie nakładu "Nawiedzonego", ponieważ szkoda, aby nasze społeczeństwo ominęło tak wielkie przeżycie kulturalne, jakie ja odczułam zapoznając się z tą pozycją. Osobom zainteresowanym kinematografią polecam ekranizację prozy Jackson z 1963 roku w reżyserii Roberta Wise'a oraz wspomniany już remake z 1999 roku. Ponadto zachęcam do przeczytania obszernej recenzji autorstwa Stephena Kinga zamieszczonej w "Danse Macabre".&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-8482797114226253025?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/8482797114226253025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/shirley-jackson-nawiedzony.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/8482797114226253025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/8482797114226253025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/shirley-jackson-nawiedzony.html' title='Shirley Jackson &quot;Nawiedzony&quot;'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-9h5Vq4f6sYU/TunUmRXM68I/AAAAAAAAC1Q/Y6yXQTQCAc8/s72-c/nawiedzony200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-6396119380663073280</id><published>2011-12-11T10:34:00.002+01:00</published><updated>2011-12-11T10:36:19.776+01:00</updated><title type='text'>Jack Ketchum "Królestwo spokoju"</title><content type='html'>&lt;span style="color: white; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-oUOv3CULkLc/TuR4yPCaFrI/AAAAAAAAC04/ijjCZrC6ewc/s1600/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" mda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-oUOv3CULkLc/TuR4yPCaFrI/AAAAAAAAC04/ijjCZrC6ewc/s320/352x500.jpg" width="226px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Pierwszy na polskim rynku zbiór opowiadań mistrza bezkompromisowej grozy Jacka Ketchuma. Książki tego autora, jak dotąd, wydawał Papierowy Księżyc, ale "Królestwo spokoju" jest pierwszym (i mam nadzieję, że nie ostatnim) wyjątkiem od tej reguły. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika wielbiciele mrocznej prozy Ketchuma mają okazję zapoznać się z 32 jego opowiadaniami, których kluczowym elementem jest suspens. We wstępie autor stwierdza: &lt;i&gt;&lt;strong&gt;"Nie wiem, dlaczego ze mną wytrzymujecie"&lt;/strong&gt; &lt;/i&gt;i już to pierwsze zdanie zmusza czytelnika do rozmowy z samym sobą. W ogólnym rozrachunku zastanawiająca jest kwestia tak wielkiej popularności tego autora. Przewodnim tematem jego twórczości jest ludzkie okrucieństwo, raniące nas do tego stopnia, że zwyczajnie nie mamy odwagi spojrzeć w lustro. Przez Ketchuma wstydzimy się rasy, do której przynależymy, wstydzimy się samych siebie. Nie pomaga również fakt, że spora część jego historii inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. Więc, skoro jego proza sprawia nam tak wielki ból, dlaczego wciąż po nią sięgamy? Dlaczego jesteśmy wręcz głodni jego bezlitosnego pióra? Myślę, że ilekroć sięgamy po jakąkolwiek książkę Ketchuma możemy być pewni, że dostaniemy coś, o czym długo nie zapomnimy, coś, co niczym odłamki szkła wbije nam się w pamięć i nieodmiennie doprowadzi do prostej konkluzji, do której w jednym z opowiadań w tym zbiorze dochodzi również sam autor: &lt;strong&gt;&lt;em&gt;"Jesteśmy jedynymi zwierzętami na Ziemi, które znajdują komfort w niszczeniu rzeczy"&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;. Literacki rynek światowy nie może pochwalić się wieloma pisarzami pokroju Jacka Ketchuma, który nie boi się przekazać nam prawdy o świecie, w którym żyjemy oraz, co jeszcze straszniejsze - okrutnej prawdy o nas samych. Właśnie to, aż do tej chwili pociągało polskich czytelników, obcujących z jego powieściami. "Dziewczyna z sąsiedztwa" was zaszokowała? "Jedyne dziecko" rozbudziło w was wściekłość? To teraz wyobraźcie sobie, że dzierżycie w dłoni 32 różne historie napisane przez tego samego autora, że otworem stoi przed wami droga do 32 raniących serce opowieści, których wspólnym tematem jest okrucieństwo ludzkie. Z pewnością nie jest to odpowiednia dawka Jacka Ketchuma dla ludzi o słabych nerwach. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PdZqJpwt1f0/TuR4zQCUUFI/AAAAAAAAC1A/24o-1xrsmMs/s1600/1428512314.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="200px" mda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-PdZqJpwt1f0/TuR4zQCUUFI/AAAAAAAAC1A/24o-1xrsmMs/s200/1428512314.jpg" width="130px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Królestwo spokoju" oferuje nam idealnie wyważoną kompilację bezkompromisowej grozy. Jak zwykle autor nie boi się poruszać ważnych problemów gnębiących ludzkość: kazirodztwo, kanibalizm, pedofilia, okrutne tortury, gwałty, zabójstwa na zlecenie, a nawet dewiacyjne zafascynowanie tzw. snuff movies. Ponadto, co akurat jest sporą nowością w twórczości Ketchuma, będziemy mieli okazję na zapoznanie się z klasycznymi historiami grozy: ghost story, zombie oraz animal attack. Na dodatek dostaniemy również opowieść snutą w realiach Dzikiego Zachodu. Niezły miszmasz, jak na jeden stosunkowo niedługi zbiór opowiadań. Z zasady nie przepadam za krótkimi formami literackimi, ale w tym przypadku muszę stwierdzić, że od czasu "Nocnej zmiany" Stephena Kinga pierwszy raz spotkałam się z tak równymi jakościowo opowiadaniami. Oczywiście, jak w każdym tego typu zbiorze zdarzyło się parę słabszych opowiastek - szczególnie w momentach wkraczania Ketchuma na grunt klasycznej grozy, ale to nie zmienia faktu, że przeważająca większość nowel tego autora wprost wbija czytelnika w fotel. Kiedy już zaczniemy, jakąś historię nie oderwiemy się od niej, aż do zaskakującego zakończenia, a potem będziemy chcieli jeszcze! Ketchum dopilnował, aby każde opowiadanie zachowywało narastające napięcie, którego kulminacja następuje dopiero w finale, do którego spragniony mocnego uderzenia czytelnik zmierza w zastraszająco szybkim tempie. To właśnie kwintesencja hitchcock'owskiego suspensu, którego Ketchum opanował do perfekcji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uMs17jTMAWQ/TuR40gzj5PI/AAAAAAAAC1I/tK3fljrjlmc/s1600/ketchum_b.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="200px" mda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-uMs17jTMAWQ/TuR40gzj5PI/AAAAAAAAC1I/tK3fljrjlmc/s200/ketchum_b.jpg" width="134px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jack Ketchum, podobnie jak to miało miejsce we wcześniej wydanych na polskim rynku jego powieściach, tak i tutaj operuje prostym, nieskomplikowanym językiem, budując krótkie, treściwe zdania. Nie zawraca sobie głowy rozwlekłymi opisami, kładąc szczególny nacisk na wywołanie szoku u odbiorcy. Nie waha się przed licznymi wulgaryzmami, niczego nie upiększa - jednym słowem przedstawia wizję świata taką, jaka jest w rzeczywistości w całej jej odpychającej, odrażającej okazałości. Czytelnicy szybko odkryją, że obcując z "Królestwem spokoju" powinni raczej zadbać o pusty żołądek, tym bardziej, jeśli posiadają bogatą wyobraźnię:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jednym z opowiadań autor stwierdza: &lt;i&gt;&lt;strong&gt;"Kiedy dzieje się źle, z pewnością będzie gorzej"&lt;/strong&gt; &lt;/i&gt;i to zdanie idealnie podsumowuje "Królestwo spokoju". Jeśli jakaś historia zamieszczona w tym zbiorze was zniesmaczy, zaszokuje lub zdruzgocze to nie martwcie się - będzie jeszcze gorzej. Im dalej będziecie zanurzać się w świat Ketchuma, tym bardziej będziecie cierpieć. Na pewno jesteście na to gotowi?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-6396119380663073280?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/6396119380663073280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/jack-ketchum-krolestwo-spokoju.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6396119380663073280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6396119380663073280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/jack-ketchum-krolestwo-spokoju.html' title='Jack Ketchum &quot;Królestwo spokoju&quot;'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-oUOv3CULkLc/TuR4yPCaFrI/AAAAAAAAC04/ijjCZrC6ewc/s72-c/352x500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-996249516068535649</id><published>2011-12-09T14:17:00.000+01:00</published><updated>2011-12-09T14:17:49.917+01:00</updated><title type='text'>"Oszukać przeznaczenie 5" (2011)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-lYZuftk7SSc/TuIKSM7pC3I/AAAAAAAAC0g/Gc4HcbGFqxk/s1600/7391046_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" mda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-lYZuftk7SSc/TuIKSM7pC3I/AAAAAAAAC0g/Gc4HcbGFqxk/s1600/7391046_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Grupa młodych ludzi wybiera się na wycieczkę integracyjną. Przejeżdżając przez wiszący most główny bohater, Sam, doznaje sugestywnej wizji, która zmusza go do opuszczenia autobusu, wraz z kilkoma znajomymi. Chwilę później most zawala się, a osoby, którym udało się uciec przeznaczeniu stają się jego kolejnym celem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Seria "Oszukać przeznaczenie" stała się pewnego rodzaju polem do popisu dla speców od efektów specjalnych, którzy prześcigają się w wymyślaniu coraz to bardziej spektakularnych scen mordów, nie bacząc na ich stopień wiarygodności. Nie napiszę nic odkrywczego na temat fabuły piątej części, bo i sam film z pewnością do takich nie należy. Na początku mamy wizję głównego bohatera, gdzie widzi, że wiszący most, którym właśnie podąża autobusem wraz ze swoimi znajomymi zawala się, doprowadzając do śmierci niemal wszystkich osób na nim przebywających. Następnie wizja zostaje przerwana, a przerażony Sam wyprowadza z autobusu paru swoich przyjaciół, tym samym ratując im życie. Most, rzecz jasna, spada do rzeki, zupełnie jak to przeczuwał Sam. Sprawę zaczyna badać policja, którą przede wszystkim interesuje to, skąd nasz bohater wiedział, że dojdzie do katastrofy - zupełnie jak w części pierwszej. Idąc dalej będziemy świadkami uroczystości żałobnej ku czci zmarłych na feralnym moście, czyli kolejna kopia motywu z jedynki. A potem, jak zwykle, mamy już tylko zgony cudem ocalałych z katastrofy w takiej kolejności, w jakiej mieli zginąć w jej trakcie, gdyby nie interwencja Sama. Nowością fabularną jest jedynie wprowadzenie kolejnego sposobu uniknięcia przez bohaterów krwawego przeznaczenia. Otóż, okazuje się, że wystarczy, aby zamordowali jakąś osobę trzecią, tym samym zawłaszczając sobie jej życie. Ciekawe urozmaicenie fabuły, dające widzom pewnego rodzaju ułudę, że nie oglądają idealnych kopii poprzednich części.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-lCeUg6kKBcM/TuIKTqqAByI/AAAAAAAAC0o/3cbV5Z2S97A/s1600/7390678_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" mda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-lCeUg6kKBcM/TuIKTqqAByI/AAAAAAAAC0o/3cbV5Z2S97A/s1600/7390678_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Akcja "Oszukać przeznaczenie 5" jest do tego stopnia nierówna, że zauważalnie oscyluje pomiędzy kompletną nudą a miłą dla spragnionych mocnych wrażeń widowiskowością. Sekwencje niekończących się, mało interesujących dialogów pomiędzy protagonistami przeplatają się z wygenerowanymi komputerowo scenami rzezi, które swoją drogą poza pikselową sztucznością nie mają nam nic do zaoferowania. Pomysłowość twórców odnośnie eliminacji bohaterów przez nieubłagane przeznaczenie, oczywiście, jest godna podziwu, ale co z tego, skoro zabrakło tutaj najważniejszego: wiarygodności. Reasumując, jeśli chodzi o krwawe momenty dostaniemy coś na kształt "Piranii 3D", choć akurat jedna akcja przeznaczenia przykuła moją uwagę - dziewczyna poszatkowana przez laser, podczas badania wzroku. Niezły wynik, jak na półtoragodzinny seans...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Najciekawsze jest z pewnością zakończenie - jedyny powód, dla którego warto trochę pomęczyć się przez te półtora godziny. Jednakże muszę tutaj zaznaczyć, że finał zaskoczy jedynie osoby, które widziały jedynkę. &lt;b&gt;UWAGA SPOILER &lt;/b&gt;Ukazanie na końcu wydarzeń z pierwszej części serii zrobiło z piątki prequel - historia zatoczyła koło, a przy okazji w interesujący sposób zamknęła całą sagę. Jeśli twórcy nie zdecydują się na kręcenie kolejnego sequela to rozwiązanie fabularne pokazane nam w tym filmie idealnie wszystko zakończy &lt;b&gt;KONIEC SPOILERA&lt;/b&gt;. Dodatkowo przed napisami końcowymi czeka nas niespodzianka, będąca kompilacją scen mordów z poprzednich części, mająca pewnie za zadanie zapewnić gratisowe wrażenia widzom oglądającym film w kinie w technologii 3D.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GiYKqsBUDfo/TuIKUSxfTLI/AAAAAAAAC0w/5pZiS1DolEY/s1600/7375018_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" mda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-GiYKqsBUDfo/TuIKUSxfTLI/AAAAAAAAC0w/5pZiS1DolEY/s1600/7375018_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Aktorstwo stoi na zadziwiająco niskim poziomie, szczególnie w przypadku odtwórców dwóch głównych ról: Nicholasa D'Agosto i Emmy Bell. Każdy ich ruch, każdy dialog i mimika są do tego stopnia drewniane, że aż zastanawiałam się, jakim cudem dano im szansę zaprezentowania swoich możliwości w wysokobudżetowym filmie. Z obsady jedynie podobał mi się Tony Todd, który po nieobecności z trójce i czwórce znów miał możliwość pojawienia się w roli epizodycznej w odsłonie piątej, szkoda tylko, że tak krótko możemy z nim obcować:(&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Niewiarygodne, ale piątka jak dla mnie jest jeszcze gorsza od marnej czwórki, a myślałam, że bardziej już zepsuć się tej serii nie da. Kino idealne dla młodych ludzi, gustujących w nowoczesnej, efekciarskiej technice. Z horrorem to ten film dużo wspólnego nie ma - już prędzej zaklasyfikowałabym go do średniej klasy produkcji akcji. Taka mała dygresja do poważnych wielbicieli filmowej grozy - raczej nie warto marnować półtorej godziny życia dla intrygującej końcówki, lepiej od razu sięgnąć po pilota i przewinąć do finału.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-996249516068535649?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/996249516068535649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/oszukac-przeznaczenie-5-2011.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/996249516068535649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/996249516068535649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/oszukac-przeznaczenie-5-2011.html' title='&quot;Oszukać przeznaczenie 5&quot; (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-lYZuftk7SSc/TuIKSM7pC3I/AAAAAAAAC0g/Gc4HcbGFqxk/s72-c/7391046_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-3463302559474654005</id><published>2011-12-05T12:28:00.000+01:00</published><updated>2011-12-05T12:28:37.772+01:00</updated><title type='text'>"Martwe zło" (1981)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Iob60nupTLo/TtyqWrhNklI/AAAAAAAAC0I/eFsgRaOK_BI/s1600/6969399_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-Iob60nupTLo/TtyqWrhNklI/AAAAAAAAC0I/eFsgRaOK_BI/s1600/6969399_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Grupka przyjaciół przyjeżdża do opuszczonego domku w środku lasu. Zwiedzając owe lokum znajdują magnetofon i odtwarzają nagranie poprzedniego lokatora drewnianego domku. Na taśmie utrwalono zaklęcie przywołujące demona, który wkrótce mocno da się we znaki naszym bohaterom.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W 1981 roku 19-letni wówczas Sam Raimi nakręcił film, który sporo namieszał w światku horroru. W latach 80-tych miał miejsce rozkwit niskobudżetowego kina gore. Twórcy prześcigali się w tworzeniu brutalnych, spływających krwią i wnętrznościami filmów grozy, których ze względu na wszechobecny kicz i groteskę nie sposób było traktować poważnie. Takie obrazy miały stanowić czystą rozrywkę dla spragnionej mocnych wrażeń publiczności, a fakt, że podczas seansów niejeden widz robił wszystko, aby powstrzymać mdłości nikomu w ogóle nie przeszkadzał. Takie właśnie jest "Martwe zło", pierwsza część trylogii Sama Raimi'ego, która obecnie zdobyła sobie status kultowej i bez wątpienia jest jednym z najlepszych horrorów gore, jakie dotychczas powstały. Zdania, co do&lt;/span&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;budżetu "Martwego zła" są podzielone:&lt;/span&gt; &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Martwe_z%C5%82o"&gt;&lt;span style="color: #93c47d;"&gt;Wikipedia&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;podaje, że film zrealizowano za 350 000 dolarów,&lt;/span&gt; &lt;a href="http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=74"&gt;&lt;span style="color: #93c47d;"&gt;Horror Online&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: white;"&gt; mówi o 50 000 dolarów, a według "Leksykonu filmowego horroru" Bartłomieja Paszylka było to 90 000 dolarów. W każdym bądź razie budżet tej produkcji był niewielki, natomiast jego twórcy i obsada młodzi i niedoświadczeni. Tym bardziej zadziwia fakt, że ów film zyskał sobie tak wielką popularność, a co chyba najważniejsze jego realizacja stoi na naprawdę wysokim poziomie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6MGCN2kydXM/TtyqXqhXKQI/AAAAAAAAC0Q/RC-M9Jw120o/s1600/7079464_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-6MGCN2kydXM/TtyqXqhXKQI/AAAAAAAAC0Q/RC-M9Jw120o/s1600/7079464_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Już początkowe sceny dają nad przedsmak bijącej z ekranu grozy, którą będziemy odczuwać przez resztę seansu. Widzimy samochód pełen nastolatków, prowadzących swobodną rozmowę, ale w międzyczasie przenosimy się również w głąb ponurego, skąpanego we mgle lasu, ukazanego nam w szybkich najazdach kamery. To znak dla widzów, że coś złego czyha w owym lesie, co oczywiście nie wróży dobrze naszym młodym protagonistom. W końcu (po przeprawie przez zawalający się most) bohaterowie docierają do odpychającej drewnianej chatki, gdzie znajdują przedmiot, który przysparza im nie lada kłopotów - magnetofon szpulowy. Odtwarzają go i słyszymy wywód mężczyzny na temat Księgi Umarłych. Zdziwieni młodzi ludzie w wielkim skupieniu wysłuchują obco brzmiącej inkantacji (w rzeczywistości mamy do czynienia z językiem arabskim), która rzekomo ma moc wzywania demonów. Następnie widzowie mają okazję podejrzeć, co też ciekawego dzieje się w lesie - widzimy wybrzuszającą się glebę i nie mamy wątpliwości, że coś próbuje wydostać się spod ziemi, a równocześnie zaczynamy drżeć na myśl o tym, co też czeka naszych bohaterów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Film "Martwe zło" trafił na przesławną listę &lt;i&gt;video nasty&lt;/i&gt;, utworzoną w Wielkiej Brytanii w latach 80-tych i zawierającą tytuły filmów zakazanych ze względu na ich przepełnione brutalnością demoralizujące sceny. Głównym powodem umieszczenia "Martwego zła" na tejże liście nota bene nie było multum pojawiających się tutaj scen gore tylko kiczowata sekwencja drzewa gwałcącego dziewczynę. Oczywiście, owy kicz działa tutaj jak najbardziej na plus - mimo, że konary brutalnie rozdzierające zarówno ubranie, jak i skórę Cheryl wręcz porażają sztucznością to w pewnym sensie dodaje to owej scenie interesującego smaczku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Zastanawia mnie fakt, że współcześni widzowie, sięgający po tę produkcję pamiętają z niej jedynie obrzydliwe krwawe sceny, a zapominają o największym osiągnięciu Raimi'ego. Myślę, że takiego klimatu, jaki osiągnął reżyser "Martwego zła" nie ma szans powtórzyć żaden z dzisiejszych twórców. Groza jest tutaj wyczuwalna niemal w każdej minucie, a dodatkowo potęgują ją piszcząca i dudniąca ścieżka dźwiękowa oraz rzecz jasna sceneria spowitego mgłą lasu. Mimo, że akcja gna do przodu w zawrotnym tempie, niemal nieustannie coś się dzieje, to i tak będziemy świadkami kilku jej spowolnień - szczególnie podczas dialogów pomiędzy protagonistami. Ale nawet wówczas niepokojąca atmosfera jest znakomicie wyczuwalna. To jest największe osiągnięcie Raimi'ego! Nie dynamiczna akcja, nie nagromadzenie scen gore, nawet nie wciągająca fabuła - najmocniejszym elementem "Martwego zła" jest znakomita dbałość twórców o klimat grozy, który nawet dziś ma szansę przerazić widzów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9RMbwykgEJw/TtyqYlBPzBI/AAAAAAAAC0Y/f_IoNzTTGsc/s1600/6969398_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-9RMbwykgEJw/TtyqYlBPzBI/AAAAAAAAC0Y/f_IoNzTTGsc/s1600/6969398_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Na uwagę zasługują również kreacje zawładniętych przez demona ciał nastolatków. Szczególnie elektryzują ich ogromne, białe oczy, które tak na marginesie sprawiły, że aktorzy grali na ślepo - nakładki na gałki oczne ograniczały im widoczność. Moją ulubioną sceną "Martwego zła", iście przerażającą, jest ta, w której dziewczyna Asha siedzi po turecku na podłodze i nuci jakąś dziecięcą rymowankę - zarówno jej głos, mimika, szpetny wygląd zewnętrzny, jak i hipnotyzujące przechylanie głowy mrożą krew w żyłach, przynajmniej w moim przypadku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W roli głównej zobaczymy znanego w światku horroru Bruce'a Campbella, którego w latach 80-tych łączyły przyjacielskie stosunku z Samem Raimi'm. Zarówno on, jak i pozostali członkowie obsady spisali się całkiem nieźle - zgoda, czasami ich mimika jest odrobinę przesadzona, wręcz manieryczna, ale myślę, że nie psuje to ogólnej jakości filmu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Nie widzieliście "Martwego zła", a uważacie się za wielbicieli kina gore? To w takim razie na pewno nimi nie jesteście. Ten film jest kamieniem milowym tego podgatunku i na pewno obowiązkową pozycją dla fanów tego nurtu horroru. Ale nie tylko. Entuzjaści gęstej atmosfery grozy również mogą śmiało sięgać po ten film - na pewno się nie zawiedziecie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-3463302559474654005?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/3463302559474654005/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/martwe-zo-1981.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3463302559474654005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3463302559474654005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/martwe-zo-1981.html' title='&quot;Martwe zło&quot; (1981)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Iob60nupTLo/TtyqWrhNklI/AAAAAAAAC0I/eFsgRaOK_BI/s72-c/6969399_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-6522547368597840768</id><published>2011-12-03T11:09:00.000+01:00</published><updated>2011-12-03T11:09:43.380+01:00</updated><title type='text'>"Hotel zła 3" (2010)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NXqSphomspE/Ttn072cccEI/AAAAAAAACz4/GeWILZyiSrM/s1600/7338139_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-NXqSphomspE/Ttn072cccEI/AAAAAAAACz4/GeWILZyiSrM/s1600/7338139_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Grupka przyjaciół wybiera się na wycieczkę po górach. Docierają do starego hotelu, ale decydują się spędzić noc pod gołym niebem. Gdy zapada zmrok dwoje z nich zapuszcza się w głąb lasu, gdzie chłopak zostaje ranny, a dziewczyna biegnie sprowadzić pomoc. Pod jej nieobecność ranny nastolatek trafia w ręce zakapturzonego mężczyzny, który bynajmniej nie ma względem niego przyjaznych zamiarów. Pozostali bohaterowie stają się jego kolejnym celem. Rozpoczyna się walka o przetrwanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Co jest znakiem rozpoznawczym norweskich produkcji pod tytułem "Hotel zła"? Jak nietrudno się domyślić, oczywiście, miejscem akcji jest opuszczony hotel stojący pośród zaśnieżonych gór. Dwie pierwsze części tej serii rozgrywały się właśnie w takiej scenerii, ale nie jego najnowsza odsłona, która tak bardzo oddala się od wypracowanego wcześniej schematu, że śmiało można by traktować ją, jako osobny film. Na początku poznajemy paru młodych ludzi, którzy wędrując po górach docierają do zapuszczonego hotelu. Niedługo ma zapaść zmierzch, ale oni wcale nie mają zamiaru spędzić tam nocy - przecież jest tam pełno szczurów, na widok których dziewczyny przechodzą ciarki. Tak więc, decydują się spędzić noc na zewnątrz, co tam, że nie mają namiotów i zapomnieli wziąć czegoś na komary, które gryzą ich niemiłosiernie. Najważniejsze, że pod gołym niebem nie ma szczurów. Nastaje noc, rozpalają ognisko, po czym dowiadujemy się następnej ciekawej rzeczy o naszych bohaterach - zabrali ze sobą za mało jedzenia i tylko po jednym piwie na głowę. W to, że nastolatki mogą zapomnieć pożywienia jeszcze jestem w stanie uwierzyć, ale alkoholu? Jakoś wydaje mi się to mało prawdopodobne. W nocy chłopak i dziewczyna ruszają w głąb lasu, aby trochę się poobściskiwać, po czym wpadają do wykopanego w ziemi rowu. Chłopak zostaje ranny, a dziewczyna rusza po pomoc - tyle, że nie jest w stanie znaleźć przyjaciół. Jakoś wcześniej nie wpadła na to, że w nocy w lesie można się zgubić. Takich nielogiczności w zachowaniach bohaterów jest tutaj o wiele więcej i z pewnością stanowi to największą niedogodność podczas seansu, ale na szczęście znalazłam również kilka plusów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AXA_Hl3pjS8/Ttn1GECp0OI/AAAAAAAAC0A/pszyrJKQ7CE/s1600/7342735_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-AXA_Hl3pjS8/Ttn1GECp0OI/AAAAAAAAC0A/pszyrJKQ7CE/s1600/7342735_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Kiedy pojawia się zakapturzony morderca akcja diametralnie skacze do przodu. Teraz widzowie będą świadkami karkołomnych pościgów po lesie, które może i byłyby nudne, gdyby twórcy tak świetnie nie zadbali o napięcie. Sceneria i muzyka bardzo tutaj pomogły, a najciekawszy jest fakt, że owe pościgi w większości rozegrały się w dzień, więc tym bardziej jest to spore osiągnięcie. Gdy nasi bohaterowie docierają do domu mordercy i ukrywają się pod podłogą twórcy serwują nam całkiem sporą dawkę klimatu, szczególnie, gdy jeden z chłopców wychodzi i zaczyna spacerować po domu, przy okazji umykając przed zabójcą. Stopniowanie atmosfery w tym konkretnym momencie jest wręcz nieznośne - oczywiście, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Choć fabuła, zdecydowanie, jest najsłabszym elementem tego filmu, gdyż nie oferuje nam absolutnie niczego oryginalnego to przynajmniej nastrojowa realizacja dodaje trochę smaczku podczas projekcji. Muszę jeszcze przyczepić się do poziomu krwawych scen, które sprowadzono tutaj do absolutnego minimum. Jak dla mnie odrobinę za bardzo ugrzeczniono tę część serii, prawie w ogóle nie pokazując nam scen mordów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Hotel zła 3" posiada tytuł nieadekwatny do fabuły filmu, większość scen rozgrywa się w lesie, a owy hotel widzimy jedynie przez parę minut. Na tle innych produkcji grozy również niczym szczególnym się nie wyróżnia, ale myślę, że osoby, które akurat nie mają nic ciekawego do obejrzenia mogą zaryzykować zapoznanie się z tą produkcją, choćby przez wzgląd na jej klimat. W moim osobistym rankingu odsłona trzecia nieco przebiła słaby sequel, ale do pierwowzoru jej jeszcze bardzo daleko.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-6522547368597840768?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/6522547368597840768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/hotel-za-3-2010.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6522547368597840768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6522547368597840768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/12/hotel-za-3-2010.html' title='&quot;Hotel zła 3&quot; (2010)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-NXqSphomspE/Ttn072cccEI/AAAAAAAACz4/GeWILZyiSrM/s72-c/7338139_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-3023708817058376902</id><published>2011-11-30T11:57:00.001+01:00</published><updated>2011-11-30T12:01:37.015+01:00</updated><title type='text'>Stephen King "Dallas '63"</title><content type='html'>&lt;span style="color: white; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Odh2qCK_bZg/TtYLCcPlvrI/AAAAAAAACzg/JeP1kwusueM/s1600/Dallas_63.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="320px" src="http://3.bp.blogspot.com/-Odh2qCK_bZg/TtYLCcPlvrI/AAAAAAAACzg/JeP1kwusueM/s320/Dallas_63.jpg" width="209px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Nauczyciel angielskiego, Jake Epping, zostaje dopuszczony przez swojego przyjaciela do wielkiej tajemnicy. Mężczyzna pokazuje mu miejsce w swojej spiżarni, które ma moc przenoszenia w czasie do roku 1958. Prosi Jake'a, aby przeszedł przez portal, zaczekał pięć lat i zapobiegł zabójstwu prezydenta Johna Kennedy'ego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najnowsza "cegła" Stephena Kinga, licząca sobie 860 stron. Historia, przedstawiona w tej powieści do oryginalnych na pewno nie należy, w końcu temat przenoszenia się w czasie był już wałkowany niezliczoną ilość razy nie tylko w literaturze, ale również kinematografii. Tylko, że tym razem będziemy mieli do czynienia z wersją samego Stephena Kinga, więc na tłumne niespodzianki na pewno można liczyć. Czytelnicy przyzwyczajeni do przydługich wstępów tego autora mogą liczyć na niemałe zaskoczenie, gdyż akcja na początku gna jak szalona. Najpierw poznajemy Jake'a Eppinga oraz jego przyjaciela Ala, znającego sposób na podróżowanie w czasie. Kiedy już zostaje Jake'owi udowodnione, że wehikuł czasu naprawdę istnieje dwaj mężczyźni zaczynają interesującą rozmowę. Otóż, dowiadujemy się, że po przejściu przez portal delikwent zawsze pojawia się w tym samym miejscu, tego samego dnia oraz w tym samym '58 roku. Gdy wraca w roku 2011 mijają jedynie dwie minuty. Przeszłość można zmienić, a gdyby przypadkiem coś poszło nie tak, zawsze można wrócić do roku 1958, co zapewnia pełny reset wszystkich wcześniej dokonanych zmian. Z uwagi na to, że Al jest śmiertelnie chory to właśnie Jake będzie musiał wziąć na siebie najważniejsze zadanie - przyjaciel prosi go, aby przeniósł się w czasie i zapobiegł zabójstwu Kennedy'ego. Wylicza mu nawet korzyści takiego obrotu spraw, w końcu według Ala to może tylko pomóc historii Ameryki, a w razie gdyby coś nie wyszło zawsze można to odkręcić, prawda? Jake'a przekonuje, ale jestem pewna, że czytelnicy znający Kinga cały czas będą pewni, że takie igranie z czasem nie wyjdzie naszemu bohaterowi na dobre, że to wszystko może skończyć się wprost fatalnie. &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Pewnie po prostu umarłbym tutaj, w przeszłości, o której wielu myśli z nostalgią. Zapewne dlatego, że zapomnieli, jak przeszłość cuchnie, albo w ogóle nie biorą pod uwagę tego aspektu złotych lat pięćdziesiątych."&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gZefZdFzOmU/TtYLDXinMyI/AAAAAAAACzo/kLZROaCn1rM/s1600/200px-11-22-63.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="200px" src="http://3.bp.blogspot.com/-gZefZdFzOmU/TtYLDXinMyI/AAAAAAAACzo/kLZROaCn1rM/s200/200px-11-22-63.jpg" width="131px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Po mocnym początku akcja powieści diametralnie zwalnia. "Dallas '63" jest swoistym miszmaszem przygodówki, kryminału oraz wątków obyczajowych. W trakcie drugich przenosin w czasie w wykonaniu Jake'a będziemy świadkami dynamicznych wydarzeń z pogranicza thrillera i przygodówki. Ale już po jego trzecim przejściu przez portal King zacznie mieszać wątki kryminalne z obyczajowymi. Czytelnicy niezaznajomieni z tendencją pisarza do gawędziarstwa mogą poczuć się odrobinę zmęczeni. Mogą nawet odnieść wrażenie, że King nie wiedząc jak dalej pociągnąć wątki śledztwa Oswalda (zabójcy prezydenta) przeskakiwał do wydarzeń rozgrywających się w małym miasteczku, które dla naszego bohatera było prawdziwym domem, tym bardziej, że spędzał w nim czas ze swoją ukochaną Sadie. Przyznaję, że akcja jest dosyć nierówna, ale mnie w najmniejszym stopniu to nie przeszkadzało. W końcu zawsze uwielbiałam skłonność Kinga do opisywania życia w małych miasteczkach, w starych dobrych czasach. Myślę, że autorowi idealnie udało się nakreślić nam lata 50-60-te nie pomijając w nich niczego - w końcu każda epoka ma swoje dobre i złe chwile, o czym King, ani na chwilę nie zapomina. Czytając środek tej powieści miałam wrażenie, jakbym zanurzała się w tych minionych czasach, a przecież wtedy jeszcze nawet nie było mnie na świecie! Gdy za każdym razem sięgałam po tę książkę byłam przekonana, że znów znajdę się w tych sielskich latach 50-60-tych, które pomimo wielu problemów społecznych i politycznych stanowiły dla mnie istną wyprawę do krainy marzeń (chyba minęłam się z epoką) i Stephen King nigdy mnie nie zawiódł. Zaofiarował mi miłą alternatywę życia w tym ponurym roku 2011, a już za sam ten fakt należą mu się ogromne podziękowania.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Przez moment wszystko nabrało wyraźnych kształtów, a kiedy tak się dzieje, widać, jak ulotny jest świat. Czyż wszyscy nie wiemy tego skrycie? To idealnie wyważony mechanizm wołań i ech udających koła i tryby, śniony zegar bijący pod tajemniczą szybą, którą zwiemy życiem. A za nim? Pod nim i wokół niego? Chaos, burze. Ludzie z młotkami, ludzie z nożami, ludzie z pistoletami. Kobiety, które wypaczają to, czego nie potrafią sobie podporządkować, i poniżają to, czego nie potrafią zrozumieć. Wszechobecna pustka i zgroza otaczająca samotną, rozświetloną scenę, na której śmiertelnicy tańczą na przekór ciemności."&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WO9defHqCVM/TtYLE9LM3vI/AAAAAAAACzw/ShC-2vulQ8c/s1600/11-22-63_uk.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" dda="true" height="200px" src="http://3.bp.blogspot.com/-WO9defHqCVM/TtYLE9LM3vI/AAAAAAAACzw/ShC-2vulQ8c/s200/11-22-63_uk.jpg" width="130px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Pod koniec akcja książki znowu "rusza z kopyta", aż do melancholijnego finału, niestety aż za bardzo przewidywalnego. &lt;strong&gt;UWAGA SPOILER&lt;/strong&gt; Końcówka przypomniała mi film z 2004 roku zatytułowany "Efekt motyla". W powieści również bohater musiał poświęcić swoją miłość dla dobra ludzkości. Ponadto nasze złe przeczucia z początku książki, odnośnie skutków uratowania JFK sprawdzają się, świat zmienia się na gorsze &lt;strong&gt;KONIEC SPOILERA&lt;/strong&gt;. Jak dla mnie finał powinien wyglądać odrobinę inaczej, żałuję, że mnie nie zaskoczył, ale mam nadzieję, że pozostali czytelnicy będę mieli więcej szczęścia. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Dallas '63" jest kolejną powieścią Kinga, która udowadnia, że ten autor czuje się dobrze w niemal każdym rodzaju literackim, nie tylko horrorze. Tylko Stephen Kinga mógł tak oklepany temat zamienić w coś, co czyta się niemalże jednym tchem, odnosząc wrażenie, że nikt przed nim nie wymyślił motywu podróży w czasie. Jak zwykle u Kinga bohaterowie są tak drobiazgowo scharakteryzowani, że naprawdę zależy nam na ich szczęściu, przeżywamy z nimi zarówno chwile radości, jak i smutku, zarówno bezpieczną sielankową egzystencję, jak i pełne zagrożenia epizody i naprawdę ciężko jest nam się z nimi pożegnać, gdy książka dobiega końca. Ta pozycja to powrót do starego, dobrego Stephena Kinga, który udowadnia nam tutaj, że jeszcze na wiele go stać, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-3023708817058376902?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/3023708817058376902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/stephen-king-dallas-63.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3023708817058376902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3023708817058376902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/stephen-king-dallas-63.html' title='Stephen King &quot;Dallas &apos;63&quot;'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Odh2qCK_bZg/TtYLCcPlvrI/AAAAAAAACzg/JeP1kwusueM/s72-c/Dallas_63.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-5893039832250840736</id><published>2011-11-27T11:35:00.000+01:00</published><updated>2011-11-27T11:35:21.227+01:00</updated><title type='text'>"Nie bój się ciemności" (2010)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zHUDTSOaa6E/TtIRoBqmkyI/AAAAAAAACzI/H_W8izn5PQQ/s1600/7386121_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-zHUDTSOaa6E/TtIRoBqmkyI/AAAAAAAACzI/H_W8izn5PQQ/s1600/7386121_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Mała Sally przeprowadza się do wielkiego domostwa ojca i jego narzeczonej. Dziewczynka, zwiedzając nowe lokum, schodzi do piwnicy, w której słyszy tajemnicze odgłosy. Próbuje przekonać ojca, że ktoś zamieszkał w ich piwnicy, ale mężczyzna jest pewien, że Sally ma wybujałą wyobraźnię. Wkrótce nieproszeni lokatorzy zaczynają popełniać z pozoru niewinne żarty, a winą za nie ojciec obarcza swoją córkę. Wszystko jeszcze bardziej się komplikuje, gdy w piwnicy zostaje popełnione morderstwo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Tak długo zwlekałam z obejrzeniem tego filmu z dwóch prostych powodów. Po pierwsze, jak pewnie wszyscy zdążyli zauważyć, był szeroko rozreklamowany w mediach, a nie od dziś wiadomo, że im większa promocja, tym gorsza produkcja. Po drugie jednym z producentów i współscenarzystą "Nie bój się ciemności" jest Guillermo del Toro, który ostatnimi czasy zajmuje się obrazami do szczętu przeładowanymi efektami specjalnymi z mało przekonującą fabułą (wyjątkiem jest "Labirynt fauna" z 2006 roku). I chociaż raz moje złe przeczucia się sprawdziły.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cifvh6wnRPo/TtIRpaMSZgI/AAAAAAAACzQ/dDVYya2ePs4/s1600/7379410_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-cifvh6wnRPo/TtIRpaMSZgI/AAAAAAAACzQ/dDVYya2ePs4/s1600/7379410_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Integralny element filmu, czyli fabuła jest tak infantylna, że nie bardzo wiadomo, co też twórcy chcieli osiągnąć - rozśmieszyć widzów, czy może raczej zdenerwować. Pierwsza połowa produkcji, mimo schematyczności, przynajmniej prezentuje sobą, jakiś klimat grozy - wraz z Sally słyszymy tajemnicze głosy, wydobywające się z paleniska w piwnicy ponurego domostwa, które proszą naszą małą bohaterkę o wypuszczenie ich na wolność, ale broń Boże, bez żadnego zapalania światła. Rezolutna Sally, która przecież nie sprawia wrażenia kompletnego przygłupa daje się skusić i praktycznie bez zastanowienia zabiera się za spełnianie próśb niezydentyfikowanych istot. Oczywiście, my wiemy, że nie wróży to niczego dobrego mieszkańcom domu, ale jeszcze nie wiemy kim są nieproszeni goście. Ten fakt, w myśl zasady: "boimy się tego, czego nie widzimy" znacznie podsyca klimat, jest niezawodnym sposobem na stopniowanie atmosfery. Powiem nawet więcej: w takich momentach niejednego widza może ogarnąć autentyczny niepokój. Ale, niestety, nic nie trwa wiecznie, co też twórcy filmu dobitnie udowadniają nam w drugiej połowie projekcji. Nasi antagoniście wreszcie wychodzą z ukrycia, prezentują się nam w całej swojej okazałości, a my... wybuchamy śmiechem. &lt;b&gt;UWAGA SPOILER&lt;/b&gt; Kiedy zobaczyłam właścicieli mrożących krew w żyłach głosów zastanawiałam się, co też zmusiło twórców "Nie bój się ciemności" do wygenerowania komputerowo takich istotek. Bo chyba nie mieli zamiaru przestraszyć publiczności - wszak, ich baśniowy wygląd nie jest w stanie poruszyć choćby dziecka, że już nie wspomnę o wielbicielach horroru. Podobne stworki mieliśmy w filmie "Gremliny rozrabiają" (1984), tyle że tam o wiele lepiej współgrały z fabułą. Natomiast tutaj ich pojawienie się niszczy klimat i suspens, pozostawiając jedynie irytację z powodu tak karygodnego zniszczenia potencjału, jaki zarysowywał się nam podczas pierwszej połowy seansu &lt;b&gt;KONIEC SPOILERA&lt;/b&gt;. Już od pierwszych minut filmu wiemy, że właściciele tajemniczych głosów żywią się zębami dzieci (!), a już ten fakt powinien dać widzom do myślenia z czym też będą mieli do czynienia w dalszej części obrazu - takie rozwiązanie fabularne w końcu do najmądrzejszych nie należy. Nie radzę również liczyć na ciekawe zakończenie. Po półtoragodzinnej męczarni, w trakcie której byłam świadkiem tak daleko posuniętych głupot, że cudem również nie zidiociałam twórcy zaprezentowali mi pełną akcji końcówkę, której finał niezmiernie mnie zaskoczył. Po przebrnięciu przez bezsensowną drugą część produkcji myślałam już, że do większej głupoty posunąć się po prostu nie można, ale niestety twórcy całkowicie zmienili moje spojrzenie, udowadniając, że jeśli tylko ktoś się uprze może zepsuć dosłownie wszystko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--2pmgkXD_2w/TtIRqYmShYI/AAAAAAAACzY/ubg8q6Huhlo/s1600/7387511_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/--2pmgkXD_2w/TtIRqYmShYI/AAAAAAAACzY/ubg8q6Huhlo/s1600/7387511_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W roli głównej zobaczymy hollywoodzką gwiazdkę Katie Holmes, którą zatrudniono tutaj chyba tylko dla ozdoby - wiadomo znane nazwisko, rozpoznawalna twarz. Ta pani nie jest złą aktorką, ale postać macochy Sally chyba nie bardzo jej się spodobała. Obserwując jej twarz przez większość seansu widać na niej wyraz permanentnego zagubienia, jakby pytała: Co ja tutaj, do licha, robię? To samo można powiedzieć o filmowej Sally, wykreowanej przez Bailee Madison. O wiele lepiej spisał się pan domu, Guy Pearce - przynajmniej u niego widać jako taką ekspresję.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Nie bój się ciemności" jest kolejną efekciarką współczesną produkcją grozy, a tym samym kolejnym gwoździem do trumny dla tego gatunku. Przeznaczona tylko i wyłącznie dla młodzieży, spragnionej mocnych komputerowych wrażeń w kinie oraz dzieciaków zakochanych w baśniach. Wielbicielom horrorów radzę obejrzeć tylko pierwszą połowę filmu, na resztę naprawdę szkoda czasu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-5893039832250840736?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/5893039832250840736/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/nie-boj-sie-ciemnosci-2010.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/5893039832250840736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/5893039832250840736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/nie-boj-sie-ciemnosci-2010.html' title='&quot;Nie bój się ciemności&quot; (2010)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-zHUDTSOaa6E/TtIRoBqmkyI/AAAAAAAACzI/H_W8izn5PQQ/s72-c/7386121_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-6527158707657255158</id><published>2011-11-24T09:52:00.000+01:00</published><updated>2011-11-24T09:52:59.241+01:00</updated><title type='text'>Recenzja gościnna</title><content type='html'>&lt;span style="color: white;"&gt;Dzięki uprzejmości&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.blogger.com/profile/15644907521650232030"&gt;&lt;span style="color: #93c47d;"&gt;Anonimowego&amp;nbsp;Grzybiarza&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;na jego blogu ukazała się moja recenzja gościnna. Wszystkich zainteresowanych zapoznaniem się z moimi wypocinami serdecznie zapraszam - &lt;/span&gt;&lt;a href="http://mnichhistorii.blogspot.com/2011/11/230-zabawa-z-pika-goscinnie-buffy1977.html"&gt;&lt;span style="color: #93c47d;"&gt;http://mnichhistorii.blogspot.com/2011/11/230-zabawa-z-pika-goscinnie-buffy1977.html&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-6527158707657255158?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/6527158707657255158/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/recenzja-goscinna.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6527158707657255158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/6527158707657255158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/recenzja-goscinna.html' title='Recenzja gościnna'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-2222960988321600962</id><published>2011-11-20T12:42:00.000+01:00</published><updated>2011-11-20T12:42:55.831+01:00</updated><title type='text'>"Noc rekinów" (2011)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zr-kuorwqrc/TsjnjmRrtTI/AAAAAAAACy4/q2XMVjoI4dU/s1600/7390895_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-zr-kuorwqrc/TsjnjmRrtTI/AAAAAAAACy4/q2XMVjoI4dU/s1600/7390895_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Grupka przyjaciół wybiera się do domku letniskowego koleżanki, położonego nad jeziorem. Po dotarciu na miejsce rekin okalecza jednego z nich, a reszta stara się sprowadzić mu pomoc medyczną. Wkrótce zdadzą sobie sprawę, że będą musieli zmierzyć się z całą hordą morskich drapieżników.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;David R. Ellis, twórca drugiej i czwartej części "Oszukać przeznaczenie" tym razem na warsztat wziął animal attack, a jego "Noc rekinów" zestawiano na równi z "Piranią" Alexandre Aja. Założenie całkowicie błędne, gdyż oba te filmy dzieli niemalże wszystko. "Pirania" jest obrazem zrobionym w całości na luzie, natomiast "Noc rekinów" pretenduje raczej do poważnej produkcji, co z miejsca ją dyskredytuje - coś z taką fabułą po prostu nie ma siły przebicia. Aja zrobił film pełen humoru, krwawych, pikselowych scen oraz wszechobecnego negliżu. Tymczasem Ellis przedstawił widzom mało drastyczny obraz, bez rozbieranych i komediowych akcentów. Jedyne, co łączy te dwie produkcje to sylwetki antagonistów - zarówno piranie, jak i rekiny wygenerowano komputerowo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Fabuła nie jest niczym odkrywczym. Ot, grupka studentów, która postanowiła wypocząć nad jeziorem pełnym rekinów. Akcja zawiązuje się stosunkowo szybko - krwiożerczy drapieżnik odgryza rękę jednemu z bohaterów. Od tego momentu zaczyna się zlepek nielogiczności, które zobrazowano w tak poważnym tonie, że aż ręce opadają. Najpierw główny bohater nurkuje po rękę kumpla i co ciekawe w tak dużym jeziorze bez problemu ją znajduje! Potem jest już tylko gorzej, gdyż widz przez cały czas zdaje sobie sprawę, że nasi nierozgarnięci bohaterowie sami, aż proszą się o śmierć (może to potencjalni samobójcy, nie wiem). Zdawać by się mogło, że skoro przebywają na lądzie nic im nie grozi... Tyle, że z takich, czy innych powodów, co chwila zapuszczają się do wody - a to motorówką, żeby odtransportować rannego kumpla do szpitala, a to (tutaj uwaga) w celu walki wręcz z rekinem. Kiedy zobaczyłam jednorękiego studenta zabijającego rekina kijkiem dostałam najzwyczajniejszego ataku śmiechu. Co ciekawe, w zamierzeniu twórców ta scena miała być absolutnie poważna, niemalże dramatyczna... Aż dziw bierze, że w obecnych czasach można było coś takiego nakręcić - czy Hollywood ma widzów za kompletnych idiotów? Biorąc pod uwagę fakt, że przeciętny człowiek raczej nie pchałby się w samo serce siedliska rekinów tylko zwyczajnie ukryłby się w domku letniskowym na lądzie można śmiało stwierdzić, że amerykańscy studenci w wyobrażeniach scenarzysty są zwykłymi kretynami:) Właśnie przez takie dziury w scenariuszu produkcja ta traci na wiarygodności oraz przeszkadza w identyfikacji z bohaterami. No, ale zawsze pozostaje możliwość utożsamiania się z rekinami - przynajmniej wykazują jako taką logikę w zachowaniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Krwawych scen nie ma zbyt wiele. Pomijając akcję z odgryzieniem ręki Murzynkowi reżyser zdecydował się na liczne kopie klasycznych scen znanych nam ze "Szczęk" Spielberga - podczas rozszarpywania ludzi w wodzie rekina nie widać, a woda wokół ofiary błyskawicznie zabarwia się na czerwono. Jako ciekawostkę dodam, że budżet filmu szacuje się na 25 milionów dolarów! Aż dziw bierze, kiedy pomyśli się, że tak marne scenariusze mają do dyspozycji takie pieniądze. W jednej z głównych ról zobaczymy znaną z remake'u "Ostatniego domu po lewej" Sarę Paxton i szczerze mówiąc tylko ona zasłużyła na jakąś wzmiankę - bynajmniej nie z powodu jej zdolności aktorski tylko znanego nazwiska. Rola Paxton ograniczała się do pustego spojrzenia i pochmurnego sposobu bycia, a to wszystko przez jej jakże traumatyczną przeszłość, której nie omieszka wyjawić szkolenemu kujonowi przy pierwszej sprzyjającej okazji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yFMTHIBJWmI/TsjnkhqP6gI/AAAAAAAACzA/7Z4xE5cCmOE/s1600/7408410_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-yFMTHIBJWmI/TsjnkhqP6gI/AAAAAAAACzA/7Z4xE5cCmOE/s1600/7408410_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Po tych wszystkich irracjonalnych rozwiązaniach fabularnych pod koniec seansu twórcy decydują się na pouczający wykład odnośnie współczesnej moralności. Jeden z antybohaterów gada i gada o tym, jacy to jesteśmy zepsuci, z jaką przyjemnością oglądamy krwawe filmy, i jak to pragniemy podnieść poprzeczkę i zacząć oglądać na ekranie prawdziwe sceny mordów. Odniosłam wrażenie, że upchnięto tutaj ten wykład na siłę, za wszelką cenę chcąc zmusić widza do jakiś przemyśleń. I nie ważne, czy owo przesłanie jest oryginalne, albo chociaż kompatybilne z tym, co pokazano nam wcześniej. Ważne, aby był morał, bez względu na jego sens.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Współcześni twórcy filmów grozy zmuszają mnie do czegoś, czego absolutnie nienawidzę robić - krytyki gatunku, którego uwielbiam. "Noc rekinów" jest kolejnym tworem 2011 roku, w którym na próżno szukać jakichkolwiek plusów. Podejrzewam, że mój umysł nie zniesie już zbyt wielu podobnych gniotów, a pechowy rok bieżący jeszcze się nie skończył... W każdym bądź razie jeśli ktoś szuka filmu familijnego na niedzielne popołudnie w rodzinnym gronie "Noc rekinów" może być znakomitym wyborem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-2222960988321600962?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/2222960988321600962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/noc-rekinow-2011.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/2222960988321600962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/2222960988321600962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/noc-rekinow-2011.html' title='&quot;Noc rekinów&quot; (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-zr-kuorwqrc/TsjnjmRrtTI/AAAAAAAACy4/q2XMVjoI4dU/s72-c/7390895_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-2151675374907612102</id><published>2011-11-19T13:54:00.000+01:00</published><updated>2011-11-19T13:54:13.936+01:00</updated><title type='text'>Anita Has-Tokarz "Horror w literaturze współczesnej i filmie"</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Niedawno nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej ukazała się wyczerpująca praca dotyczące zjawiska horroru na świecie autorstwa pracownicy owego Uniwersytetu oraz co ważniejsze wielbicielki gatunku. Nie byłabym sobą, gdybym natychmiast nie zakupiła i nie zapoznała się z tą analizą. We wstępie autorka podkreśla, że lektura "Horroru w literaturze współczesnej i filmie" jest przeznaczona zarówno dla badaczy owego tematu, fanów gatunku, jak i osób, którzy w ogóle się nim nie interesują. Podejrzewam jednak, że ostatnia grupa domniemanych czytelników raczej nie będzie zainteresowana tą pozycją. Książka jest całkiem interesującym kompendium wiedzy o horrorze, aczkolwiek na pewno nie trafi do większej liczby odbiorców. W przciwieństwie do pracy Stephena Kinga "Danse Macabre" (której urywki autorka wielokrotnie cytuje w niniejszej książce) Has-Tokarz zdecydowała się na operowanie skomplikowanym, dla wielu pewnie niezrozumiałym językiem. Mimo, że do mnie dotarły główne myśli autorki to zdaję sobie sprawę, że dla innych czytelników lektura może okazać się niezwykle męcząca - w szczególności dla ludzi nie obcujących z filmową oraz literacką grozą.&lt;/span&gt; &lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-P88djefKHfI/TsemryrqasI/AAAAAAAACyw/SjbObBHNqew/s1600/Horror-w-literaturze-wspolczesnej-i-filmie_Anita-Has-Tokarz%252Cimages_big%252C19%252C978-83-227-3123-9.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" height="320px" src="http://2.bp.blogspot.com/-P88djefKHfI/TsemryrqasI/AAAAAAAACyw/SjbObBHNqew/s320/Horror-w-literaturze-wspolczesnej-i-filmie_Anita-Has-Tokarz%252Cimages_big%252C19%252C978-83-227-3123-9.jpg" width="225px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W rozdziale pierwszym zostają nam przybliżone pojęcia "gatunku" oraz "formuły" w filmie oraz literaturze - ze szczególnym wskazaniem na grozę. Rozdział drugi jest wyczerpującym omówieniem zarówno tych przełomowych jak i niskobudżetowych dzieł horroru. Tutaj szczególnie rzuca się w oczy zainteresowanie autorki nurtem gore, gdyż zauważalnie poświęca mu najwięcej miejsca - ku mojemu zadowoleniu, oczywiście. W tym rozdziale zapoznamy się zarówno z kinem niemym i ekspresjonizmem, jak i filmem postnowoczesnym - będziemy mieli wgląd w ewolucję, jaka dokonała się przez wszystkie te lata w obrębie interesującego nas gatunku. Autorka nie zaniedbuje również literatury - od tej najstarszej (powieści gotyckie) po najnowszą. Tutaj trochę nie wpasowuje mi się tytuł książki, który mówi jasno, że będziemy mieć do czynienia z powieścią współczesną, a w rzeczywistości autorka poświęca niemal tyle samo miejsca najstarszym dziełom grozy, jak tym współczesnym. Rozdział trzeci oferuje nam skrupulatne omówienie najczęściej spotykanych zarysów fabularnych w horrorze, miejsc akcji oraz środków mających na celu wywołać w widzach/czytelnikach strach bądź obrzydzenie.W czwartym rozdziale staniemy oko w oko z najsławniejszymi potworami występującymi w horrorze - od wampirów i wilkołaków przez diabły i demony po zombie, mutanty, obcych i seryjnych morderców. W podrozdziale poświęconym serial killer autorka nie unika pewnych wpadek, jak np. nazywanie filmu "Złodziej życia" horrorem, ale chyba możemy przymknąć na to oko ze względu na skomplikowany i wyczerpujący zakres pracy. Rozdział piąty i zarazem ostatni rozważa zjawisko horroru w mediach (powieściach, filmach, komiksach, grach komputerowych, prasie, telewizji, Internecie) oraz stawia przed czytelnikiem odwieczne pytanie: Czy horror może być katalizatorem agresji? W swojej pracy Has-Tokarz przedstawia nam wyczerpujące teorie profesorów, psychologów, psychiatrów oraz badaczy, z których część opowiada się po stronie przeciwnej owemu gatunkowi, a część zdecydowanie go popiera. Idealna lektura dla osób potępiających wielbicieli horroru - może w świetle przedstawionych tutaj badań zrozumieją wreszcie, że ich teorie nie mają poparcia w nauce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Błędów, niestety, jest tutaj całkiem sporo. Dość nadmienić takie wpadki jak nazwanie "Czerwonej róży" adaptacją powieści Kinga, czy nadanie trzeciej części przygód o sławnym czarodzieju tytułu "Harry Potter i Zakon Feniksa", najwięcej jednak potknięć uwidacznia się w kawałku poświęconym sequelom horrorów - zwyczajnie autorka wymienia ich mniej niż istnieje w rzeczywistości. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że nie sposób uniknąć wpadek przy opracowywaniu tego typu tomiszcza, ale mam nadzieję, że jeśli nakład kiedyś zostanie wznowiony korekta zajmie się owymi potknięciami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Dla mnie lektura tego dzieła okazała się wspaniałym przeżyciem - znalazłam wiele tytułów tak filmów, jak i powieści, na które autorka rozbudziła mój apetyt, a które jakoś do tego czasu zdążyły mi umknąć. Przymykając oko na liczne wpadki można śmiało powiedzieć, że bardzo sprawiedliwie potraktowano tutaj zjawisko horroru, a autorka mimo, że jest wielbicielką gatunku nie narzuca swojego zdania, ogranicza subiektywizm do minimum. Dla wielu wielbicieli kina grozy ta pozycja może okazać się całkiem interesującym kompendium wiedzy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-2151675374907612102?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/2151675374907612102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/anita-has-tokarz-horror-w-literaturze.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/2151675374907612102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/2151675374907612102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/anita-has-tokarz-horror-w-literaturze.html' title='Anita Has-Tokarz &quot;Horror w literaturze współczesnej i filmie&quot;'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-P88djefKHfI/TsemryrqasI/AAAAAAAACyw/SjbObBHNqew/s72-c/Horror-w-literaturze-wspolczesnej-i-filmie_Anita-Has-Tokarz%252Cimages_big%252C19%252C978-83-227-3123-9.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-174045137428623304</id><published>2011-11-18T10:44:00.000+01:00</published><updated>2011-11-18T10:44:55.866+01:00</updated><title type='text'>"Smakosz" (2001)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;Recenzję dedykuję mojemu młodszemu bratu - Michał, przestań już katować mnie niezliczonymi seansami tego filmu:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fAyHRJpjeSI/TsYolEtlfDI/AAAAAAAACyg/FAtImTF8EpM/s1600/6975584_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-fAyHRJpjeSI/TsYolEtlfDI/AAAAAAAACyg/FAtImTF8EpM/s1600/6975584_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Rodzeństwo, Trish i Darry, wracają do domu starym samochodem. Na wyludnionej drodze natykają się na kierowcę zdezelowanego wozu, który początkowo próbuje zepchnąć ich z drogi, a następnie jakby nigdy nic odjeżdża. Przerażone rodzeństwo wkrótce natyka się na owego tajemniczego kierowcę ponownie, kiedy wrzuca coś do rury w ziemi obok opuszczonego kościoła. Młodzi ludzie podejrzewając, że to ciało postanawiają sprawdzić, czy się nie mylą , i czy ofiara jeszcze żyje. Wkrótce oboje zderzą się z prawdziwym koszmarem - staną się kolejnym celem odrażającego mordercy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Głośny teen-horror Victora Salvy, którego producentem jest sam Francis Ford Coppola. Niewątpliwą siłą tego obrazu jest oczywiście fabuła, która oferuje nam coś nowego poprzez powielanie utartych schematów. Z jednej strony dostajemy nietuzinkowego antybohatera, a z drugiej zapoznajemy się ze znakomicie nam znanym zarysem fabularnym. W scenach początkowych poznajemy Trish i Darry'ego przemierzających opustoszałą szosę starym samochodem. Twórcy pokrótce zapoznają nas z bohaterami, po czym w znaną, realną rzeczywistość widzów wprowadzają wątek wymykający się logice. Stosunkowo szybko zostajemy zderzeni z nową, odrażającą rzeczywistością protagonistów. Poznajemy tajemniczego mordercę oraz oglądamy jego świątynię złożoną z zakonserwowanych, potwornie okaleczonych ciał. Jednakże jeszcze nie jesteśmy w stanie zobaczyć twarzy owego degenerata. No właśnie, ten obraz jest kolejnym dowodem na to, że publiczność o wiele bardziej interesuje w horrorach to czego nie widać, to czego nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Do momentu poznania prawdziwej tożsamości Smakosza publika dostaje niezwykle nastrojowy, trzymający w napięciu film, od którego nie sposób się oderwać. Reżyser z mistrzowską skrupulatnością dba o nastrój tajemniczości. Do połowy ta produkcja jest niebywałą ilustracją elektryzującego suspensu, który coraz bardziej rozbudza wyobraźnię widza. "Smakosz" w większości jest tzw. horrorem drogi, sporo wydarzeń istotnych dla dalszego rozwoju akcji rozgrywa się w samochodzie, który staje się dla naszych bohaterów pewnego rodzaju gwarantem powrotu do dobrze im znanej rzeczywistości. W końcu, za każdym razem, gdy opuszczają swój azyl zostają skonfrontowani z nieznanym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-qJ04tcuqPjs/TsYomKO7IeI/AAAAAAAACyo/U2FTihf-CFE/s1600/7003308_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-qJ04tcuqPjs/TsYomKO7IeI/AAAAAAAACyo/U2FTihf-CFE/s1600/7003308_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W drugiej połowie projekcji reżyser rezygnuje z suspensu na rzecz akcji. Poznajemy prawdziwe oblicze Smakosza. &lt;b&gt;UWAGA SPOILER&lt;/b&gt; Dowiadujemy się, że jest on przerażającym stworem, budzącym się co 23 lata i wyruszającym na żer, trwający 23 dni. Wprowadzenie postaci jasnowidzącej kobiety pozwala twórcom na charakterystykę mordercy - to od niej słyszymy, że tytułowy Smakosz gustuje w wybranych częściach ciała, wybranych osób - zjada je, aby się regenerować. Tym razem upatrzył sobie jakiś organ Darry'ego lub Trish i nic go nie powstrzyma przed zdobyciem go &lt;b&gt;KONIEC SPOILERA&lt;/b&gt;. Gdy otoczka tajemniczości zostaje rozwiana niestety cała atmosfera niepokoju zwyczajnie wyparowuje - widzowie zostają skonfrontowani z koszmarem, który niestety nie okazuje się dla nich tak przerażający, jak to sobie wyobrażali. Od tego momentu będą świadkami eliminacji kolejnych bohaterów epizodycznych (przede wszystkim policjantów) przez potwora rodem z baśni. Jego wygląd nie budzi takiego lęku jak zapewne chcieliby tego twórcy filmu, ale za to modus operandi okazuje się całkiem interesujący. Smakosz na naszych oczach dokonuje istnej rzezi, a mroczne przeznaczenie naszych głównych protagonistów zdaje się nieuniknione - nie ważne co zrobią, morderca i tak będzie deptał im po piętach. Oczywiście, pierwsza połowa filmu jest niewątpliwie lepsza - osobiście wolę suspens od akcji, ale to wcale nie znaczy, że w dalszej części seansu widzowie nie znajdą niczego godnego uwagi. "Smakosz" oferuje nam zarówno nastrój jak i rzeź, tak więc każdy wielbiciel horroru powinien znaleźć tutaj coś dla siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1tz1tRskNyE/TsYojlf8beI/AAAAAAAACyY/6CiTdLjMfsM/s1600/6936124_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" hda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-1tz1tRskNyE/TsYojlf8beI/AAAAAAAACyY/6CiTdLjMfsM/s1600/6936124_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Zaskakuje obsada filmu. W rolach głównych zobaczymy Justina Longa oraz Ginę Philips - oboje spisali się nadzwyczaj przekonująco. Ich role, oczywiście, nie są niczym odkrywczym w tym gatunku, sztampowe aż do bólu, ale gwarantuję wszystkim, że aktorom udało się wycisnąć z nich maksimum możliwości. Pokazali nam coś znanego w całkowicie nowym wymiarze. Maskę potwora przywdział Jonathan Breck, ale jego rola ogranicza się jedynie do karkołomnych popisów kaskaderskich oraz nabożnego konsumowania części ciał swoich ofiar:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Smakosz" jest pozycją obowiązkową dla każdego wielbiciela filmów grozy. Jako teen-horror wypada nadzwyczaj przekonująco, a przy okazji oferuje nam coś iście oryginalnego. W 2003 roku miała miejsce premiera drugiej części filmu, również w reżyserii Victora Salvy, ale fabularnie wypada o wiele słabiej od pierwowzoru. Na rok 2013 zaplanowano trzecią odsłonę "Smakosza" - jednakże z uwagi na ciągłe przesuwanie domniemanej daty premiery możemy spodziewać się kolejnego opóźnienia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-174045137428623304?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/174045137428623304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/smakosz-2001.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/174045137428623304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/174045137428623304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/smakosz-2001.html' title='&quot;Smakosz&quot; (2001)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-fAyHRJpjeSI/TsYolEtlfDI/AAAAAAAACyg/FAtImTF8EpM/s72-c/6975584_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-4888359504648357057</id><published>2011-11-13T11:27:00.000+01:00</published><updated>2011-11-13T11:27:53.099+01:00</updated><title type='text'>"Skowyt: Odrodzenie" (2011)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-hJ-1vSDWWoE/Tr-bWM0tn0I/AAAAAAAACyI/x2PlJuuYFfE/s1600/7405470_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" nda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-hJ-1vSDWWoE/Tr-bWM0tn0I/AAAAAAAACyI/x2PlJuuYFfE/s1600/7405470_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Zbliża się koniec szkoły. Mało popularny Will Kidman wreszcie zyskuje uwagę Eliany, która zawsze mu się podobała. Wkrótce Will odkryje również, że jest przeklęty piętnem wilkołaka. Będzie musiał dokonać wyboru pomiędzy dziewczyną a własną rasą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W 1981 roku Joe Dante nakręcił film, który jak na razie doczekał się, aż ośmiu kontynuacji. "Skowyt: Odrodzenie" jest ostatnią częścią tego popularnego tytułu. Widzieliście może film "Krew jak czekolada"? Nie? W takim razie na pewno obejrzeliście "Zmierzch". Współczesne kino, traktujące o wampirach bądź wilkołakach chyba już doszczętnie pogrążyło się w otchłaniach absurdu. "Skowyt: Odrodzenie" jest tego kolejnym dowodem. Już od pierwszych minut filmu będziemy zdawać sobie sprawę, że mamy do czynienia z typowym teen-horrorem, przeznaczonym dla dzieci i młodzieży. Jest szkoła, jest typowy nieudacznik, który naraża się mięśniakom, przy okazji zdobywając dziewczynę swoich marzeń. I tak gdzieś do połowy. Natomiast odrobinę później mamy już grupkę groźnych wilkołaków, którzy za wszelką cenę pragną przeciągnąć Willa na swoją stronę, a gdy im się to nie udaje postanawiają go po prostu wyeliminować. I to tyle, jeśli chodzi o fabułę. Nic odkrywczego, zero oryginalności, wszystko to widzieliśmy już w niezliczonej ilości współczesnych filmów, profanujących tak postacie wilkołaków, jak i również wampirów. Aby całkowicie uspokoić swoje sumienie dodam jeszcze, że obsada w tym obrazie (poza Landonem Liboiron'em, który coś tam jeszcze potrafi) zwyczajnie leży i kwiczy - moje zmysły ledwo wytrzymały taką dawkę amatorszczyzny. Ja wiem, że jest to film stosunkowo niskobudżetowy, wypuszczony na rynek od razu w formie DVD, ale szczerze mówiąc w thrillerach emitowanych na TVP1 mamy do czynienia z większym profesjonalizmem, choć na pewno budżet wniesiony na realizację tych filmów był jeszcze mniejszy niż tutaj.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ROMSN6t5_D4/Tr-bXqvLVxI/AAAAAAAACyQ/J0U4_mr8hUQ/s1600/7405469_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" nda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-ROMSN6t5_D4/Tr-bXqvLVxI/AAAAAAAACyQ/J0U4_mr8hUQ/s1600/7405469_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Realizację można by było streścić w trzech słowach: same efekty specjalne! Może dzisiejsza bijąca po oczach nowoczesna technologia podoba się niektórym młodym ludziom (ten film na pewno również przypadnie im do gustu), ale w horrorze niestety nie ma ona szans na przebicie. Efekty komputerowe oddzierają film z całego klimatu grozy pozostawiając nam jedynie zlepek mało interesujących wybuchów, czy sztucznych do granic możliwości sylwetek wilkołaków. Jeśli chodzi o efekty specjalne w produkcjach o wampirach, czy wilkołakach preferuję raczej coś w rodzaju "Underworld", który jest całkowicie pozbawiony tej cukierkowatej, młodzieżowej otoczki. "Skowyt: Odrodzenie" klimatem, niestety, do złudzenia przypomina "Zmierzch", a jeśli o mnie chodzi już sam ten fakt jest dla niego ogromną zniewagą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Skowyt: Odrodzenie" może spodobać się jedynie entuzjastom współczesnych produkcji o wampirach i wilkołakach. Osoby wypatrujące horrorów, które traktują te sylwetki nieco poważniej powinni raczej sięgnąć po coś starszego, bo w dzisiejszych czasach raczej trudno jest znaleźć tego typu godny uwagi film. Kolejna produkcja z 2011 roku, która okazała się całkowitą porażką... Zaczynam się zastanawiać, czy aby ten gatunek ma nam jeszcze coś ciekawego do zaoferowania...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-4888359504648357057?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/4888359504648357057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/skowyt-odrodzenie-2011.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4888359504648357057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4888359504648357057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/skowyt-odrodzenie-2011.html' title='&quot;Skowyt: Odrodzenie&quot; (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-hJ-1vSDWWoE/Tr-bWM0tn0I/AAAAAAAACyI/x2PlJuuYFfE/s72-c/7405470_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-4981078945713300825</id><published>2011-11-11T11:48:00.000+01:00</published><updated>2011-11-11T11:48:02.083+01:00</updated><title type='text'>Kobieta w horrorze (Spoilery)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;W slasherach na przestrzeni lat ukształtował się pewien zwyczaj, który powielany jest w każdym kolejnym tego typu filmie. Postać final girl rozsławiły w latach 70-tych Sally Hardesty (Marilyn Burns) w "Teksańskiej masakrze piłą mechaniczną" (1974) oraz Laurie Strode (Jamie Lee Curtis) w "Halloween" (1978). Od tego czasu widzowie mają okazję obserwować schematyczne postacie nie tylko w slasherach, ale często również i w survivalach. Slasher (czasami także survival) stał się pewnego rodzaju przestrogą dla młodych osób - potępia wszelkie amoralne zachowania (za lekkomyślność grozi śmierć) równocześnie aprobując cnotę (wstrzemięźliwość jest gwarantem przeżycia).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Final girl, jak sama nazwa wskazuje, jest kobietą, która wychodzi cało z konfrontacji z psychopatycznym mordercą. Najczęściej posiada cechy typowo męskie, które objawiają się przede wszystkim w jej nadzwyczajnej sile (zarówno psychicznej, jak i fizycznej), odwadze oraz sprycie. W chwilach zagrożenia nie poddaje się panice, jest zdeterminowana, aby przeżyć, nawet jeśli ceną tego byłaby walka z zabójcą. Final girl często jest oziębła seksualnie - niejednokrotnie jest dziewicą, która w przeciwieństwie do jej znajomych nie wykazuje żadnego zainteresowania seksem. Nie jest skora do brania jakichkolwiek używek: czy to alkoholu, czy narkotyków. W przeciwieństwie do pozostałych bohaterów filmu jest inteligentna, racjonalnie patrzy na życie i unika tzw. dobrej zabawy. Często wykpiwana przez swoich przyjaciół w momencie zagrożenia staje się ich jedyną nadzieją na przeżycie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Poniżej zamieszczam kilka sylwetek takich typowych final girl (moich ulubionych), występujących we współczesnym kinie grozy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Qv99VdtqsZE/Trz6kTYXqzI/AAAAAAAACx4/u1X1GzL5DZc/s1600/texaschainsawmassacre2003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="109px" nda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-Qv99VdtqsZE/Trz6kTYXqzI/AAAAAAAACx4/u1X1GzL5DZc/s200/texaschainsawmassacre2003.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;1. Erin&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; (Jessica Biel) &lt;em&gt;"Teksańska masakra piłą mechaniczną"&lt;/em&gt; (2003) - nie pije, nie pali trawki (awantura o marihuanę w początkowej scenie w samochodzie). Posiada silne poczucie moralności (nie zgadza się porzucić ciała samobójczyni na pustkowiu). Zawsze służy pomocą (próbuje posadzić Starego Monty'ego na wózku inwalidzkim). Zawsze stawia na swoim (pierwsze głosowanie odnośnie pozostawienia ciała samobójczyni w młynie oraz następne dotyczące zaniechania poszukiwań Kempera - oba wygrywa).Opanowała umiejętności będące domeną mężczyzn (otwiera kłódkę do toalety bez klucza - twierdzi, że nauczyła się tego od braci; odpala silnik samochodu za pomocą noża - podobno zna to z Izby Dziecka). Wygrywa w pojedynku z kanibalistyczną rodzinką (zabija szeryfa Hoyta i pozbawia ręki Leatherface'a).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4sH2WraWmS4/Trz6b9dBJoI/AAAAAAAACxg/leFZOwECmKQ/s1600/jessie-burlingame-91-image.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="200px" nda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-4sH2WraWmS4/Trz6b9dBJoI/AAAAAAAACxg/leFZOwECmKQ/s200/jessie-burlingame-91-image.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;2. Jessie Burlingame&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;(Eliza Dushku) &lt;em&gt;"Droga bez powrotu"&lt;/em&gt; (2003) - aseksualne imię (zarówno męskie, jak i żeńskie). Posiada silne poczucie moralności (obwinia siebie za śmierć przyjaciół, którzy zorganizowali wycieczkę do lasu specjalnie dla niej). Zawsze stawia na swoim (początkowa scena, w której zmusza Chrisa do dźwigania toreb). W finale staje się nieocenioną pomocą dla Chrisa w walce z kanibalami (scena z łukiem).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dg9yjAAmAFA/Trz6WM3HthI/AAAAAAAACxI/Rw1uVJvJO88/s1600/820714_1314866813121_full.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="101px" nda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-dg9yjAAmAFA/Trz6WM3HthI/AAAAAAAACxI/Rw1uVJvJO88/s200/820714_1314866813121_full.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;3. Julie James&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; (Jennifer Love Hewitt) &lt;em&gt;"Koszmar minionego lata"&lt;/em&gt; (1997) - nie poje alkoholu (impreza z okazji 4 lipca, podczas której w przeciwieństwie do swoich przyjaciół, ani razu nie sięga po alkohol). Posiada silne poczucie moralności (najdłużej upiera się, aby powiadomić policję o wypadku na drodze). Zawsze służy pomocą (bez zastanowienia rusza na ratunek przyjaciołom, gdy dowiaduje się o grożącym im niebezpieczeństwie). Z pomocą Ray'a udaje się jej wyeliminować mordercę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fDTNQov4R2o/Trz6aSYq3-I/AAAAAAAACxY/LT2TlF9NsqA/s1600/casidney.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="150px" nda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-fDTNQov4R2o/Trz6aSYq3-I/AAAAAAAACxY/LT2TlF9NsqA/s200/casidney.gif" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;4. Sidney Prescott&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; (Neve Campbell)&lt;em&gt; "Krzyk"&lt;/em&gt; (1996) - aseksualne imię (zarówno męskie, jak i żeńskie). Nie pije, nie zażywa narkotyków, ani innych używek. Aż do końcowych scen filmu pozostaje dziewicą. Posiada silne poczucie moralności (w odpowiedzi na zniewagę zadaje cios w twarz Gale, ale nazajutrz ją przeprasza). Długo opiera się naleganiom Billy'ego odnośnie seksu. W finale zabija swojego chłopaka mordercę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Odchodząc odrobinę od schematyczności w charakterystyce bohaterów horrorów poniżej zamieszczam bonusową sylwetkę kobiety, która przez cały czas trwania filmu przejawia podręcznikowe cechy final girl, aby w zakończeniu zdjąć maskę cnoty i zaprezentować widzom oblicze zimnej morderczyni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DvMiE86n-6g/Trz6YMCU4WI/AAAAAAAACxQ/nJLjxs8MP44/s1600/all_the_boys_love_mandy_lane5b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="132px" nda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-DvMiE86n-6g/Trz6YMCU4WI/AAAAAAAACxQ/nJLjxs8MP44/s200/all_the_boys_love_mandy_lane5b.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;Bonus. Mandy Lane&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; (Amber Heard) &lt;em&gt;"Wszyscy kochają Mandy Lane"&lt;/em&gt; (2006) - nie pije alkoholu, nie zażywa narkotyków, ani innych używek. Nie umawia się z chłopcami, ani nie uprawia seksu (ignoruje zaloty wszystkich kolegów ze szkoły). Stara się zapewnić pewnego rodzaju "duchowe wsparcie" dla koleżanek, mających problemy z facetami. W finale okazuje się być morderczynią wespół z kolegą, którego zabija.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Przeciwwagę dla final girl stanowią osoby (przede wszystkim kobiety), które nie grzeszą inteligencją, wydają się być całkowicie wyzbyci wszelkich zasad moralnych i bez żadnych zahamowań korzystają z różnego rodzaju używek. Dla nich nade wszystko liczy się dobra zabawa, bez względu na jej konsekwencje. Przyjrzyjmy się sylwetkom takich "pewnych ofiar", pojawiających się w wyżej wymienionych horrorach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-eP8UlSGhe8Y/Trz6hdoOH5I/AAAAAAAACxw/tbwNh6KN9aA/s1600/TEXAS_CHAINSAW_MASSACRE-7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="112px" nda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-eP8UlSGhe8Y/Trz6hdoOH5I/AAAAAAAACxw/tbwNh6KN9aA/s200/TEXAS_CHAINSAW_MASSACRE-7.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;1. Pepper&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; (Erica Leerhsen) &lt;em&gt;"Teksańska masakra piłą mechaniczną"&lt;/em&gt; (2003) - rozwiązła seksualnie (mimo, że Andy'ego poznała niedawno nie ma żadnych oporów przed obmacywaniem się z nim). Posiada słabe poczucie moralności (nie zgadza się na porzucenie ciała samobójczyni, ale za to jest gotowa na pozostawienie Kempera samemu sobie). Nie zwraca uwagi na konsekwencje swoich, ani czyichś czynów (prosi Morgana o zabicie szeryfa Hoyta w momencie, w którym jeszcze nie wie, iż jest on mordercą). Słaba psychicznie, w chwilach zagrożenia polega tylko i wyłącznie na innych (tuż przed atakiem Leatherface'a jest w stanie jedynie panikować, podczas gdy Erin stara się odpalić silnik samochodu). Ginie pod ostrzem piły mechanicznej, nie próbując nawet stawić czoła mordercy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UqKrPmjx3UA/Trz6lYtVhhI/AAAAAAAACyA/NwDfpKdN67w/s1600/wrongturn7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="112px" nda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-UqKrPmjx3UA/Trz6lYtVhhI/AAAAAAAACyA/NwDfpKdN67w/s200/wrongturn7.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;2. Francine&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; (Lindy Booth) &lt;em&gt;"Droga bez powrotu"&lt;/em&gt; (2003) - rozwiązła seksualnie (bez zahamowań rozbiera swojego chłopaka na drodze w lesie, twierdząc, że i tak podczas seksu zawsze ich ktoś nakrywa). Pali zarówno papierosy, jak i trawkę. Nie szanuje prywatności innych (bez zastanowienia przeszukuje samochód Chrisa na nadziei na znalezienie jakichś przedmiotów dla niej przydatnych). Nie zwraca uwagi na piękno natury, gustuje w wielkich miastach, pełnych miejsc, gdzie można się zabawić. Zamordowana z zaskoczenia za pomocą drutu kolczastego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_ldeeB-_WZs/Trz6Tg2yPhI/AAAAAAAACxA/MMJ7a4KvDGM/s1600/500full.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="150px" nda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-_ldeeB-_WZs/Trz6Tg2yPhI/AAAAAAAACxA/MMJ7a4KvDGM/s200/500full.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;3. Helen Shivers&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; (Sarah Michelle Gellar) &lt;em&gt;"Koszmar minionego lata"&lt;/em&gt; (1997) - rozwiązła seksualnie (w początkowej scenie na plaży bez oporów obłapia swojego chłopaka). Próżna (najpierw liczy się dla niej tylko wygrana w wyborach miss oraz zaistnienie w branży aktorskiej. Później poznajemy jej obsesję na punkcie włosów). Słaba psychicznie (po potrąceniu człowieka wpada w panikę, jest marionetką w rękach swoich przyjaciół - robi, co jej każą, nie będąc w stanie samej podjąć decyzji). Ginie pod koniec filmu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-EocQTosXbMo/Trz6gXBZL5I/AAAAAAAACxo/AScoHw9K9QE/s1600/scream_rose_mcgowan.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="86px" nda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-EocQTosXbMo/Trz6gXBZL5I/AAAAAAAACxo/AScoHw9K9QE/s200/scream_rose_mcgowan.png" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;4. Tatum Riley&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; (Rose McGowan) &lt;em&gt;"Krzyk"&lt;/em&gt; (1996) - rozwiązła seksualnie (na każdym kroku obściskuje się ze swoim chłopakiem). Nie posiada żadnych oporów moralnych (jest wniebowzięta, gdy Sidney wymierza cios Gale i dziwi się koleżance, która decyduje się ją przeprosić). Nade wszystko ceni sobie dobrą zabawę (bez względu na konsekwencje namawia Sidney na imprezę w gronie przyjaciół). Nie grzeszy inteligencją (w garażu jest przekonana, że za mordercę przebrał się jej znajomy). Pije alkohol (ginie podczas swojej wycieczki do garażu po piwo).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-4981078945713300825?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/4981078945713300825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/kobieta-w-horrorze-spoilery.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4981078945713300825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4981078945713300825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/kobieta-w-horrorze-spoilery.html' title='Kobieta w horrorze (Spoilery)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Qv99VdtqsZE/Trz6kTYXqzI/AAAAAAAACx4/u1X1GzL5DZc/s72-c/texaschainsawmassacre2003.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-4425012918075364510</id><published>2011-11-06T11:29:00.000+01:00</published><updated>2011-11-06T11:29:27.028+01:00</updated><title type='text'>"Hellraiser: Revelations" (2011)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;Nico i Steven wybierają się w podróż do Meksyku. W pewnym barze włóczęga przekazuje im dziwną kostkę, obiecując, że dostarczy im ona niezapomnianych wrażeń. Nico korzysta z niej i zostaje zabity przez odrażających cenobitów. Steven postanawia pomóc przyjacielowi w odzyskaniu jego ludzkiej postaci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W 1987 roku Clive Barker nakręcił przerażający horror na podstawie własnego opowiadania, który szybko zyskał ogromne rzesze fanów na całym świecie. Nic więc dziwnego, że zdecydowano się zrealizować również jego kontynuacje. Mijały lata, co jakiś czas pojawiał się kolejny "Hellraiser", a każda kolejna część była gorsza od poprzedniej. Takim oto sposobem docieramy do bieżącego roku 2011 i dziewiątej odsłony kultowej serii horrorów. "Hellraiser: Revelations" wyreżyserował Victor Garcia, twórca takich filmów grozy jak "Lustra 2" oraz "Powrót do domu na Przeklętym Wzgórzu" (widać ten pan wprost uwielbia sequele). Film nakręcono specjalnie na potrzeby DVD, nie wkładając w jego realizację zbyt wielkiego budżetu. Oczywiście, moje zamiłowanie do niskobudżetowych produkcji okazało się tak wielkie, że mimo niepochlebnych recenzji oraz moich zdecydowanie nie najlepszych przeczuć postanowiłam zaryzykować i tak oto straciłam ponad godzinę życia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-93pOtG1pdfI/TrZha-QNZ4I/AAAAAAAACw4/w82IWhREMTs/s1600/7393105_3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" ida="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-93pOtG1pdfI/TrZha-QNZ4I/AAAAAAAACw4/w82IWhREMTs/s320/7393105_3.jpg" width="232px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Już od pierwszych minut filmu widzom rzucą się w oczy jego niedoróbki realizacyjne. Szczególnie razi praca kamery, która jest na tyle rozproszona, że siłą rzeczy nie pozwala skupić się na dłużej na fabule. O ile pierwsze odsłony serii posiadały dwa charakterystyczne elementy (surrealistyczny klimat oraz obrzydliwe sceny gore), dzięki którym zdobyły serca fanów, o tyle w tym przypadku będziemy mieć do czynienia jedynie z tym drugim elementem. Krew leje się strumieniami, to fakt, ale owe momenty gore nie będą niestety w stanie obrzydzić wytrawnego widza kina grozy. Kurczę, to dopiero osiągnięcie - skoro horror nie potrafi nawet wywołać odruchu wymiotnego u odbiorcy (co akurat w tym gatunku najłatwiej jest osiągnąć) to zastanawiam się, po co on w ogóle powstał. Krwawe sceny są do tego stopnia sztuczne i amatorsko przedstawione, że już na pierwszy rzut oka widać, że to zwykła ściema - nie ma mowy, aby ktokolwiek uwierzył, że patrzy na prawdziwe sceny mordów. Tylko jedna taka scena przypadła mi do gustu, mowa tutaj o akcji cenobita z martwą prostytutką w łóżku, natomiast jeśli chodzi o pozostałe elementy gore to niestety już dawno nie widziałam, czegoś tak rażącego zmysły. Rzecz jasna klimatu nie ma wcale, ani odrobiny, więc śmiało można powiedzieć, że część dziewiąta oddarła tę serię z jej integralnego elementu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Kolejnym mankamentem jest oczywiście obsada. Pinheada nie zagra już wspaniały Doug Bradley tylko mężczyzna o śmiesznej twarzy, która po ucharakteryzowaniu jej na odgrywaną przez tego pana postać sprawia iście komiczne wrażenie. Zresztą to samo można powiedzieć również o pozostałych cenobitach, których wygląd aż krzyczy: FAŁSZ. Z odtwórcami pozostałych ról również nie jest dobrze - szczególnie jeśli chodzi o nastolatków, którzy niestety nie potrafili zrobić absolutnie nic przekonującego, nawet ich krzyki brzmiały niezwykle sztucznie. Tracey Fairaway wypadła chyba najbardziej groteskowo - jej mimika twarzy zwyczajnie wywoływała u mnie niepohamowane ataki śmiechu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Podsumowując powiem jedno: nie oglądajcie tego filmu! Zarówno wielbiciele serii, jak i osoby z nią niezaznajomione będą mocno zawiedzeni po skończonym seansie. Jeśli już naprawdę macie ochotę na przygodę z cenobitami to radzę po raz wtóry sięgnąć po wcześniejsze wersje zamiast katować się tym niepotrzebnym tworem nakręconym nie wiadomo&amp;nbsp;dla kogo i po co. Mam nadzieję, że twórcy dadzą już sobie spokój z tą serią, gdyż z każdym kolejnym sequelem dopuszczają się coraz to większej profanacji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-4425012918075364510?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/4425012918075364510/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/hellraiser-revelations-2011.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4425012918075364510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4425012918075364510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/hellraiser-revelations-2011.html' title='&quot;Hellraiser: Revelations&quot; (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-93pOtG1pdfI/TrZha-QNZ4I/AAAAAAAACw4/w82IWhREMTs/s72-c/7393105_3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-2018332948244268554</id><published>2011-11-05T10:04:00.005+01:00</published><updated>2011-11-05T10:08:19.268+01:00</updated><title type='text'>"11 cięć" Praca zbiorowa</title><content type='html'>&lt;b&gt;&lt;span style="color: white; font-size: small;"&gt;GRAHAM MASTERTON, PAWEŁ PALIŃSKI, F.PAUL WILSON, JAKUB MAŁECKI, MORT CASTLE, JACEK M. ROSTOCKI, SCOTT NICHOLSON, ROBERT CICHOWLAS, GUY N. SMITH, LUKASZ ORBITOWSKI, JOHN EVERSON&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Wydawnictwo Replika przygotowało coś specjalnego dla wielbicieli literatury grozy - zebrało po jednym opowiadaniu od znanych autorów horrorów zarówno polskich, jak i amerykańskich i angielskich i zamieściło je wszystkie w jednej książce. Właśnie tak powstał zbiór opowiadań jedenastu pisarzy, który niestety nie okazał się taką bombą, jak przewidywali wydawcy. Sama wprost nie mogłam się doczekać, kiedy ta antologia wreszcie wpadnie w moje ręce, ale kiedy już zaczęłam ją czytać chwilami z utęsknieniem wyczekiwałam chwili, kiedy wreszcie ją skończę. W przedmowie wydawca zapewnia czytelników, że nie sposób wyłowić z tego zbiorku najlepsze bądź najgorsze opowiadanie, gdyż każde oferuje nam zupełnie co innego, każde daje nam całkowicie inny rodzaj grozy. Nic bardziej mylnego. "11 cięć" jest tak nierówną antologią, gdyż nawet kompletny laik literacki na pierwszy rzut oka wychwyci, który z jej autorów potrafi pisać i doskonale zdaje sobie sprawę, czym jest horror, a który powinien zapomnieć o tym gatunku. Najbardziej chyba rzuca się w oczy wspaniała okładka. Moim zdaniem jej grafik wykonał kawał świetnej roboty - szkoda, że był on nieliczną osobą, pracująca nad tą antologią, która naprawdę się postarała. Jak dla mnie książka zawiera również całkiem sporo błędów, wiele liter "pozjadano", przez co chwilami ciężko się ją czytało - chyba przydałaby się tutaj dokładniejsza korekta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wtgj9s2xuZQ/TrT76mCxe-I/AAAAAAAACww/DhjzmcDog-g/s1600/11ciec.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-wtgj9s2xuZQ/TrT76mCxe-I/AAAAAAAACww/DhjzmcDog-g/s320/11ciec.jpg" width="226px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Antologię otwiera opowiadanie Grahama Mastertona, krótka historia z morałem, którą owszem czyta się jak marzenie ze względu na idealny styl autora, ale niestety szybko o niej zapominamy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Nienawidzę polskich pisarzy, więc jakoś nie paliłam się do zaznajamiania z ich twórczością przedstawioną w tym zbiorze, ale postanowiłam zacisnąć zęby i jakoś przez to przebrnąć. Pierwszą okazją na sprawdzenie mojej cierpliwości okazała się opowieść Pawła Palińskiego, która oferuje czytelnikom masę niekończących się stron niepotrzebnego "lania wody" (zdecydowanie za dużo słów), które prowadzi do całkiem interesującego zakończenia. Szkoda tylko, że autor nie postanowił odrobinę skrócić tego "dziełka", gdyż naprawdę ciężko jest skupić uwagę na wydarzeniach poprzedzających owy intrygujący finał, ponieważ zwyczajnie nic ciekawego się wcześniej nie dzieje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;F. Paul Wilson napisał coś iście genialnego. Jego opowiadanie "Futerka" zostało zekranizowane przez Dario Argento w drugim sezonie antologii "Mistrzowie horroru". Film nie przypadł mi zanadto do gustu, ale jego literacki pierwowzór całkowicie mnie usatysfakcjonował. Makabryczna opowieść z dającym do myślenia przesłaniem, które praktycznie można streścić w przedstawionym przez Wilsona cytacie: &lt;i&gt;"Wyglądać w futrze pięknie i elegancko może jedynie zwierzę, do którego ono należy."&lt;/i&gt; Zdecydowanie jedno z najlepszych opowiadań w tej książce!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jakub Małecki z kolei zaprezentował nam istną komedię. Historia kompletnie nie w moim stylu, pełna żartobliwych zwrotów oraz wydarzeń. Bardzo się starałam, ale niestety nie znalazłam tutaj ani odrobiny grozy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Mort Castle napisał całkiem zgrabną opowieść, w której na szczęście wyczuwa się odrobinę grozy, ale w ogólnym rozrachunku nie jest ona niczym odkrywczym w tym gatunku i raczej długo się o niej nie pamięta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jacek M. Rostocki to kolejny autor, który całkowicie zanudził mnie swoją prozą. Idąc w ślady Palińskiego przez całe opowiadanie daje czytelnikom coś kompletnie niepotrzebnego (choć muszę przyznać, że jego opisy miasta są po prostu genialne), aby na końcu kompletnie go zaskoczyć. Gdyby ta historyjka była odrobinę krótsza na pewno okazałaby się istną bombą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Scott Nicholson bez wątpienia inspirował się "Smętarzem dla zwierzaków" Stephena Kinga, ale muszę przyznać, że całkiem nieźle sobie poradził. Według mnie jego "Powiedz im, że kochasz" to kolejne opowiadanie, które widocznie wybija się ponad poziom tego skądinąd słabego zbiorku. Chyba będę musiała bliżej zapoznać się z twórczością tego pana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Robert Cichowlas to jedyny pisarz polski, który zachwycił mnie podczas obcowania z niniejszą antologią. Powiem nawet więcej: jego opowiadanie jak dla mnie jest tutaj najlepsze - krwawe, odrażające, łamiące wszelkie tematy tabu. Jak na Polskę jest to aż nadto odważna opowieść, która wgniata czytelnika w fotel już na początku i nie daje wytchnienia aż do ostatniej strony. Pierwszy raz spodobała mi się twórczość mojego rodaka, więc jestem zobowiązana bardzo podziękować temu panu za frajdę, jaką zaserwowała mi jego opowieść.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Guy N. Smith napisał krótką opowieść, która podobnie jak to miało miejsce w przypadku Mastertona może i jest całkiem interesująca, ale niestety na dłuższą metę nie ma szansy przebicia. Długo na pewno nie będziemy o niej pamiętać, gdyż nie oferuje sobą absolutnie niczego oryginalnego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Najciężej było mi przebrnąć przez opowiadanie Łukasza Orbitowskiego (czytałam go aż 3 dni!), a to z tego powodu, iż nienawidzę niezliczonej ilości slangu polskiego w literaturze, dla mnie jest to zabieg poniżej wszelkiego poziomu, który może przyciągnąć jedynie młodzież, ale w żadnym wypadku nie zda egzaminu z osobami poszukującymi w prozie czegoś ambitniejszego, pisanego pięknym stylem lub chociażby odrobinę zrozumiałym. No właśnie, ten slang sprawił, że ciężko było mi zrozumieć większość opisywanych wydarzeń oraz dialogów, musiałam często wracać do pewnych momentów, aby całkowicie pojąć, co też autor miał na myśli. Styl całkowicie nie trafiony, a więc i opowiadanie jak dla mnie strasznie męczące. Według mnie ten autor niestety wypadł w tym zbiorze najsłabiej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;John Everson wprawił mnie w ogromne zdumienie. Już notka o autorze zamieszczona przed jego opowiadaniem ostrzegała, że nie stroni on od kontrowersyjnych tematów seksu oraz gore i tak też było w przypadku jego historii. Czytelnicy będą mieli okazję dowiedzieć się, jak to jest zapłodnić dynię oraz jakie konsekwencje czekają na osobę, która się na to odważy. Heh, brzmi całkiem zabawnie, ale wydaje mi się, że Everson naładował swoją krótką opowieść całkiem sporą dawką grozy, która ratuje dość kulawą fabułę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Niedawno wydawnictwo Replika wypuściło na rynek niejaką kontynuację "11 cięć" zatytułowaną "15 blizn". Miałam w planach ją zakupić, ale po dość miernym poziomie tej antologii doszłam do wniosku, że raczej nie warto. W końcu w całym zbiorku były najwyżej trzy opowiadania, które całkowicie mnie zadowoliły, za to całe mnóstwo, które zwyczajnie mnie uśpiło. Miałam nadzieję na coś iście genialnego, a niestety dostałam coś wręcz przeciwnego. Raczej nie polecam tego zbioru wielbicielom horroru, bo może się on okazać dla nich zwykłym powielaniem schematów, z minimalną dawką grozy. Pozostali czytelnicy mogą być w jakimś tam stopniu zadowoleni, aczkolwiek ja na ich miejscu nie ryzykowałabym.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-2018332948244268554?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/2018332948244268554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/11-ciec-praca-zbiorowa.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/2018332948244268554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/2018332948244268554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/11-ciec-praca-zbiorowa.html' title='&quot;11 cięć&quot; Praca zbiorowa'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-wtgj9s2xuZQ/TrT76mCxe-I/AAAAAAAACww/DhjzmcDog-g/s72-c/11ciec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-3555055831749557528</id><published>2011-11-01T11:03:00.000+01:00</published><updated>2011-11-01T11:03:59.758+01:00</updated><title type='text'>Maraton halloweenowy</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="color: #93c47d; font-size: x-large;"&gt;"Krwawe wzgórza" (2009)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-A6c920G4wck/Tq_Cp3D-zGI/AAAAAAAACwQ/1AWB8WgQqBk/s1600/7267486_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ida="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-A6c920G4wck/Tq_Cp3D-zGI/AAAAAAAACwQ/1AWB8WgQqBk/s1600/7267486_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Tyler marzy tylko o jednym - pragnie odnaleźć i obejrzeć legendarny zaginiony film "The Hills Run Red". Reżyser podobno nie żyje, ale chłopakowi udaje się dostać do jego córki i przekonać ją, aby zaprowadziła jego oraz jego przyjaciół do domu, w którym jej ojciec nagrał film, mając nadzieję, że znajduje się tam zaginiona taśma. Jeszcze nikt nie wie, że sławny morderca Babyface, występujący w "The Hills Run Red" istnieje naprawdę i nieustannie ma ich na oku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Pamiętam, że przed laty długo "polowałam" na ten film - po obejrzeniu trailerów miałam nieodparte uczucie, że "Krwawe wzgórza" jeśli nawet nie okażą się oryginalne to na pewno zapewnią mi multum krwawych wrażeń. Jakże ogromnym zaskoczeniem okazał się dla mnie fakt, że ów film nie okazał się kolejną powielającą fabuły innych slasherów papką. Już sam fakt, że główny bohater ogarnięty jest beznadziejnym przypadkiem obsesji na punkcie horroru widmo oferuje widzom coś nowego, wcześniej niespotykanego w tego typu produkcjach, ale to oczywiście nie wszystko. Zaczyna się dosyć typowo: poznajemy Tylera, jego dziewczynę hipokrytkę, która bezwstydnie robi mu wyrzuty z powodu wyimaginowanej zdrady, podczas gdy sama idzie do łóżka z jego najlepszym przyjacielem oraz oczywiście przesławną córkę legendarnego reżysera Wilsona Wylera Concannona, która aktualnie pracuje w barze ze striptizem. Pierwsze minuty filmu to, oczywiście poza zapoznawaniem widzów z bohaterami, całe mnóstwo rozbieranych scen - w końcu, jak w niemal każdym slasherze także i tutaj widzowie "muszą" nasycić wzrok nagim biustem aktorek. Dalej robi się już odrobinę ciekawiej - kiedy nasi bohaterowie wyruszają wreszcie na poszukiwania tajemniczej taśmy twórcy zaczynają na całego eksperymentować z techniką filmowania: zwyczajną realizację mieszają ze wstawkami pseudodokumentalnymi w formie nagrań na bloga Tylera oraz tzw. "kręceniem z ręki". Dodatkowym smaczkiem jest zapewne fakt, iż twórcy nieustannie raczą nas okropnymi wspomnieniami córki Concannona, pełnymi przemocy i wynaturzenia. To pozwala nam na uniknięcie nudy podczas części opisowej filmu, natomiast w drugiej połowie będziemy już tylko obserwować ciągłe sceny przemocy, z mnóstwem przelanej krwi. I oczywiście obsesja, którą od początku obserwujemy u Tylera później osiąga już całkowicie inny wymiar u innych bohaterów filmu - mania, którą widzieliśmy u chłopaka jest niczym w porównaniu z opętaniem czarnych charakterów tej produkcji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Lxv4ipXmIXI/Tq_CrCWCnsI/AAAAAAAACwY/eHPdFIjq-TY/s1600/7273751_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-Lxv4ipXmIXI/Tq_CrCWCnsI/AAAAAAAACwY/eHPdFIjq-TY/s1600/7273751_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Dla dobra filmu można poświęcić każdego."&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Snuff movies ostatnimi czasy są niezwykle popularne, krążą wszak o nich liczne legendy. Nic więc dziwnego w tym, że twórcy horrorów coraz częściej starają się wykorzystać te mity w swoich produkcjach. Tak, tak "Krwawe wzgórza" to kolejna pozycja mówiąca o snuffach, ale w całkiem interesującej, nowatorskiej odsłonie. Na uwagę zasługuje również Babyface - morderca w masce dziecka, który już swoim wyglądem budzi przerażenie u widza, a jeśli dodać do tego obrzydliwe czyny, jakich się dopuszcza mamy przepis na slasherowego zabójcę doskonałego. Zakończenie również wyszło całkiem udanie, niejednego widza już zwrot akcji w drugiej połowie filmu może niezmiernie zaskoczyć, ale finał... cóż, poczekajcie, aż przeleci kawałek napisów końcowych, a na pewno będziecie zszokowani. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o aktorstwie w tak dobrze zagranej produkcji. Mówię tutaj w szczególności o dwóch postaciach, które na długo zostały mi w pamięci. Tad Hilgenbrink jest nie tylko szaleńczo przystojnym osobnikiem, ale również posiada naturalną, bogatą mimikę twarzy, która co tu dużo ukrywać, ubarwia każdy film z jego udziałem. Natomiast nie spodziewałam się takiego profesjonalizmu po Sophie Monk, która znana jest przede wszystkim z ról w przygłupich komedyjkach. Tutaj udowadnia, że może się pochwalić nie tylko piękną buźką i sporym biustem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Idealna pozycja dla miłośników krwawych jatek w oryginalnej odsłonie. Dobrze jest wiedzieć, że we współczesnych czasach twórcy horrorów są jeszcze w stanie sami wymyślić jakiś ciekawy scenariusz miast kręcić coraz to głupsze remake'i. Oby więcej takich filmów!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #93c47d; font-size: x-large;"&gt;"Basen" (2001)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9j7F74iCnLg/Tq_CpCSC1KI/AAAAAAAACwI/y-lctZDPLpU/s1600/7230980_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-9j7F74iCnLg/Tq_CpCSC1KI/AAAAAAAACwI/y-lctZDPLpU/s1600/7230980_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Grupka bogatych nastolatków urządza nielegalną imprezę w zamkniętym basenie, z okazji zakończenia nauki w liceum. Jednakże tę sielankę zakłóci zamaskowany morderca, który uwięzi ich w budynku i metodycznie zacznie eliminować.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Basen" jest typowym slasherem, prawie w całości utrzymanym w konwencji filmów z tego podgatunku horroru. Jest to tego rodzaju rozrywka, która poza jakże oryginalnymi scenami mordów oraz niezmierną głupotą bohaterów (która przynajmniej oferuje widzom trochę śmiechu) nie pretenduje do niczego odkrywczego. A jednak, lubię czasem obejrzeć sobie tę produkcję, gdyż jest nagromadzeniem tego wszystkiego, co może odrobinę masochistycznie kocham w slasherach. Zacznijmy od przykładowej nielogiczności w zachowaniu jednej z bohaterek. Już podczas sceny otwierającej film będziemy świadkami całkiem interesującego morderstwa na mało inteligentnej lasce. Popatrzmy: dziewczyna wychodzi przed dom, gdzie w samochodzie odkrywa ciało swojego chłopaka, ucieka do domu i zamyka drzwi na przysłowiowe "cztery spusty". Biegnie na górę do telefonu, którego przypadkowo rozbija (&lt;span style="background-color: black;"&gt;ehh),&lt;/span&gt; więc zabiera się do broni - nawet przekłada sobie amunicję przez ramię niczym legendarny Rambo. Wraca do drzwi, po czym z niezmiernym zdziwieniem odkrywa, że dom jest zamknięty... Uwielbiam takie sceny! Dają mi przynajmniej wątpliwej jakości rozrywkę, która niezmiennie objawia się u mnie niepohamowanym atakiem śmiechu:) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Poważnego widza kina grozy już ta pierwsza scena skutecznie zniechęci do kontynuowania seansu, ale mogę zagwarantować każdemu, że z przymrużeniem oka "Basen" może okazać się całkiem wciągającą rozrywką. Aby was nieco zachęcić wymienię parę wspomnianych już oryginalnych scen mordów. Moim ulubionym momentem jest akcja na zjeżdżalni, kiedy to dziewczyna zostaje dosłownie przekrojona na połowy. Scena z obcięciem stóp w toalecie również jest niczego sobie (właśnie przez tę sekwencję miałam w gimnazjum uraz do toalet szkolnych). Później będziemy świadkami przerażającej, wywołującej przemożne uczucie klaustrofobii akcji w szybie wentylacyjnym. Co tu jeszcze dodać? Twórcy na pewno wykazali się tutaj iście mistrzowską wyobraźnią. Jak już wspomniałam "Basen" jest schematycznym slasherem, w którym mamy grupkę nastolatków (licealistów wyglądających na osoby po trzydziestce), zamkniętą przestrzeń, z której nie ma drogi ucieczki oraz zamaskowanego mordercę, który pojawia się w kadrze niewiadomo skąd, posiada mało wiarygodne motywy swojego zbrodniczego działania, a umiera dopiero po dobiciu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VANFGM5sPaw/Tq_CnCCCYNI/AAAAAAAACwA/uLFeyPWqR5o/s1600/7159272_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" ida="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-VANFGM5sPaw/Tq_CnCCCYNI/AAAAAAAACwA/uLFeyPWqR5o/s1600/7159272_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Może moje plusy tej produkcji brzmią odrobinę lekceważąco, ale wierzcie mi, inaczej nie da się podejść do tego obrazu - no chyba, że ktoś naprawdę chce się źle bawić podczas seansu. Znalazłam również mankamenty, które okazały się na tyle denerwujące, że dla własnego spokoju ducha nie mogę ich przemilczeć. Przede wszystkim irytowały mnie liczne zwierzenia bohaterów w trakcie największej akcji. Powiedzmy sobie szczerze: kto normalny w obliczu takiego zagrożenia nabiera ochoty na niekończące się rozmowy, w których wyjawia wszystkie swoje głęboko skrywane tajemnice? No cóż, nasi bohaterowie chyba czasem zapominali, że w każdej chwili mogą pożegnać się z tym padołem... Finał jest beznadziejny - nie mówię tutaj o spektakularnej walce z mordercą, która akurat przypadła mi do gustu, ale o wydarzeniu zaraz po tej akcji. Z całym szacunkiem, ale moim zdaniem nie ma gorszego zakończenia niż pocałunek ukochanych. Najbardziej oklepana scena w historii kina.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Basen" obejrzałam po raz kolejny z prawdziwą przyjemnością. Może jestem nienormalna, ale wręcz ubóstwiam takowe konwencjonalne slashery. Tutaj dodatkowo zachwyca mnie wybór miejsca akcji oraz przerażający strój psychopaty, że już nie wspomnę o krwawych scenach. Jeśli jesteście wielbicielami slasherów ten jest dla was w sam raz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #93c47d; font-size: x-large;"&gt;"Blizna" (2007)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Z9Q3uibCCsk/Tq_CrzrsmqI/AAAAAAAACwg/che-o43_GPY/s1600/7303678_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-Z9Q3uibCCsk/Tq_CrzrsmqI/AAAAAAAACwg/che-o43_GPY/s1600/7303678_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Joan wraca po latach do rodzinnego miasteczka i zatrzymuje się u swojego brata i jego córki. Kobieta wciąż nie może się uporać z koszmarem, z którego uszła cało w czasach, gdy była nastolatką - była niedoszłą ofiarą Bishopa, psychopatycznego pracownika miejskiej kostnicy. Teraz. po latach morderca. wraca,.aby kontynuować swoje zwyrodniałe dzieło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Blizna" w 2008 roku ukazała się w polskich kinach na Halloween w technologii 3D. Nie cieszyła się niestety takim powodzeniem, jak chcieliby tego dystrybutorzy, ale dla miłośników krwawych jatek okazała się całkiem miłą rozrywką. Podgatunkowo najbliżej tej produkcji do nurtu torture-porn, gdyż sceny znęcania się nad ludźmi przechodzą tutaj najśmielsze wyobrażenia. Na uwagę zasługuje przede wszystkim nowatorskie modus operandi mordercy, który zadaje ból swojej ofierze do czasu, aż rozkaże mu zabić osobę jej bliską. Całkiem emocjonalna sprawa, ale tak naprawdę nie o to tutaj chodzi. Chodzi przede wszystkim o nacinanie stóp ofiary żyletką, zrywanie skalpu z głowy oraz dziurawienie zszywaczem. A to tylko niektóre z tortur, którymi uraczyli nas tutaj twórcy. Fabuła rzeczywiście schodzi na plan dalszy, obserwujemy jakieś tam małomiasteczkowe życie bohaterów, ale tak naprawdę skupiamy uwagę na ekranie dopiero w momentach retrospekcji, kiedy to Joan przypomina sobie koszmar, jaki przeżyła przed laty oraz rzecz jasna pod koniec, kiedy to jesteśmy świadkami rzezi w wykonaniu naśladowcy Bishopa. Jeśli jakiś potencjalny widz "Blizny" spodziewa się czegoś ponad wynaturzone sceny tortur to zdecydowanie powinien zrezygnować z seansu. To film niszowy, przeznaczony chyba tylko i wyłącznie dla wielbicieli makabry, a nawet oni mogą niejednokrotnie poczuć wzbierające mdłości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mMiousSIRmY/Tq_Cs_VT_KI/AAAAAAAACwo/YL_sLe_4PWo/s1600/7308733_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-mMiousSIRmY/Tq_Cs_VT_KI/AAAAAAAACwo/YL_sLe_4PWo/s1600/7308733_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Nie muszę chyba dodawać, że "Blizna" jak najbardziej mnie usatysfakcjonowała? Jest rzeź, więc jest dobrze:) Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić to na pewno byłaby to fabuła, która chwilami okazywała się na tyle rozproszona, że siłą rzeczy usypiała moją uwagę. Nic dziwnego, w końcu poza ciekawymi torturami nie ma tutaj absolutnie nic godnego uwagi. No może, za wyjątkiem ścieżki dźwiękowej, która często niestety schodzi na plan dalszy, ale jeśli o mnie chodzi całkiem skutecznie wpadła mi w ucho. Odtwórczynią głównej roli jest Angela Bettis, która w horrorze zagrzała już chyba miejsca na dłużej, ale nawet rola w tak dobrym moim zdaniem obrazie jak "Blizna" nie wykorzeniła ze mnie niechęci do tej konkretnej aktorski. Na profesjonalizm z jej strony oczywiście możemy liczyć - moja antypatia do niej bierze się z jakiś innych niezrozumiałych dla mnie powodów:/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Kolejna rzeź, kolejny film przeznaczony wyłącznie dla wielbicieli tego konkretnego podgatunku. W przypadku "Blizny" można jedynie "cieszyć oko" krwawymi scenami, których jest tutaj całe mnóstwo, w pozostałych aspektach nie jest już niestety tak różowo. Chcecie mocnego kina torture-porn? Sięgnijcie po ten obraz, a na pewno się nie zawiedziecie. Chcecie ambitnej produkcji grozy? Szukajcie dalej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-3555055831749557528?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/3555055831749557528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/maraton-halloweenowy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3555055831749557528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3555055831749557528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/11/maraton-halloweenowy.html' title='Maraton halloweenowy'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-A6c920G4wck/Tq_Cp3D-zGI/AAAAAAAACwQ/1AWB8WgQqBk/s72-c/7267486_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-9021456707147789225</id><published>2011-10-31T15:43:00.000+01:00</published><updated>2011-10-31T15:43:32.290+01:00</updated><title type='text'>!!!Halloween!!!</title><content type='html'>&lt;span style="color: white; font-size: small;"&gt; Ok, dzisiaj moje ulubione święto (z tego powodu urlop sobie wzięłam), więc z tej okazji chciałabym pozdrowić wszystkich wielbicieli horroru oraz życzyć Wam przerażająco strasznej nocy halloweenowej. Jak co roku dzisiejszą noc spędzę na oglądaniu horrorów, a że tym razem dołączy do mnie mój brat, miłośnik krwawych filmów, tegoroczne święto upłynie mi pod znakiem slasherów:) Jutro zamieszczę recki obejrzanych przeze mnie dzisiaj produkcji, a tymczasem życzę wszystkim horroromaniakom udanego Halloween!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-9021456707147789225?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/9021456707147789225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/halloween.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/9021456707147789225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/9021456707147789225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/halloween.html' title='!!!Halloween!!!'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-1797901959697663882</id><published>2011-10-31T13:50:00.000+01:00</published><updated>2011-10-31T13:50:18.682+01:00</updated><title type='text'>Subiektywnie najlepsi reżyserzy horrorów</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;Zestawienie zrobiłam na życzenie jednej z czytelniczek, gdyż sama na to nie wpadłam:) Postanowiłam zamieścić tutaj reżyserów, którzy nie tylko zasłynęli w światku grozy, ale również zdobyli moje uznanie swoim podejściem do tego tematu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white; font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;1. Wes Craven:&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-qwNwVyV9oEg/Tq6YflCm4SI/AAAAAAAACtA/U0hTNY_kZc4/s1600/wes-craven.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="144px" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-qwNwVyV9oEg/Tq6YflCm4SI/AAAAAAAACtA/U0hTNY_kZc4/s200/wes-craven.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Ostatni dom po lewej" (1972)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Wzgórza mają oczy" (1977)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Obcy w naszym domu" (1978)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Śmiertelne błogosławieństwo" (1981)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Potwór z bagien" (1982)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Koszmar z ulicy Wiązów" (1984)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Zaproszenie do piekła" (1984)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Wzgórza mają oczy 2" (1985)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Morderczy chłód" (1985)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Przyjaźń na śmierć i życie" (1986)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Wąż i tęcza" (1988)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Shocker" (1989)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Nocne wizje" (1990)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "W mroku pod schodami" (1991)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Nowy koszmar Wesa Cravena" (1994)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Wampir w Brooklynie" (1995)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Krzyk" (1996) - za ten film został nominowany do Saturna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Krzyk 2" (1997)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Krzyk 3" (2000)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Przeklęta" (2005)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Zbaw mnie ode złego" (2010)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Krzyk 4" (2011)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white; font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;2. John Carpenter:&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Chma5A2f6gU/Tq6YXueFPHI/AAAAAAAACsg/lZbmWmi33Zs/s1600/john-carpenter-darkchylde_thumb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="139px" ida="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-Chma5A2f6gU/Tq6YXueFPHI/AAAAAAAACsg/lZbmWmi33Zs/s200/john-carpenter-darkchylde_thumb.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Halloween" (1978) - za ten film otrzymał Nagrodę Specjalną w kategorii: Nagroda Nowego Pokolenia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Mgła" (1980)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Coś" (1982)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Christine" (1983)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Książę ciemności" (1987)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Oni żyją" (1988)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Worek na zwłoki" (1993)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Wioska przeklętych" (1995)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "W paszczy szaleństwa" (1995)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Łowcy wampirów" (1998)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Duchy Marsa" (2001)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Oddział" (2010)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white; font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;3. Alexandre Aja:&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zd14FWxTCa4/Tq6YVOQR0vI/AAAAAAAACsQ/xuvZEhTuN6Q/s1600/2702176650_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="128px" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-zd14FWxTCa4/Tq6YVOQR0vI/AAAAAAAACsQ/xuvZEhTuN6Q/s200/2702176650_1.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Blady strach" (2003)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Wzgórza mają oczy" (2006)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Lustra" (2008)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Pirania 3D" (2010)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white; font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;4. Tobe Hooper:&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UhKhunb7_U0/Tq6YaBFl1vI/AAAAAAAACsw/zeEbqtWe2rw/s1600/TobeHooper-19549.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="120px" ida="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-UhKhunb7_U0/Tq6YaBFl1vI/AAAAAAAACsw/zeEbqtWe2rw/s200/TobeHooper-19549.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Teksańska masakra piłą mechaniczną" (1974)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Zjedzeni żywcem" (1977)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Ciemność" (1979)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Miasteczko Salem" (1979)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Lunapark" (1981)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Duch" (1982) - za ten film został nominowany do Saturna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Siła witalna" (1985)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Najeźdźcy z Marsa" (1986)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Teksańska masakra piłą mechaniczną" (1986)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "I'm Dangerous Tonight" (1990)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Samozapłon" (1990)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Nocny terror" (1993)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Worek na zwłoki" (1993)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Maglownica" (1995)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Apartament dla diabła" (1999)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Krokodyl zabójca" (2000)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Shadow Realm" (2002)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Krwawa masakra w Hollywood" (2004)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Kostnica" (2005)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Trapped Ashes" (2006)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white; font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;5. Mick Garris:&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qwNjbcq37FY/Tq6YYSm1ZdI/AAAAAAAACso/phr3iWaHnfY/s1600/mick1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="165px" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-qwNjbcq37FY/Tq6YYSm1ZdI/AAAAAAAACso/phr3iWaHnfY/s200/mick1.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Critters 2" (1988)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Lunatycy" (1992)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Bastion" (1994)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Lśnienie" (1997)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Autostrada strachu" (1997)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Jazda na kuli" (2004)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Desperacja" (2006)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white; font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;6. Eli Roth:&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VffTO1xCXY0/Tq6YWrnn8PI/AAAAAAAACsY/-o6Cq8sPJv4/s1600/eli-roth-hostel.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="149px" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-VffTO1xCXY0/Tq6YWrnn8PI/AAAAAAAACsY/-o6Cq8sPJv4/s200/eli-roth-hostel.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Śmiertelna gorączka" (2002)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Hostel" (2005)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Hostel 2" (2007)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Bonusowo za wyreżyserowanie mojego ulubionego horroru &lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Marcus Nispel:&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-as7mjzAHyRU/Tq6YeykQ3gI/AAAAAAAACs4/ZgV-FYhzUgY/s1600/untitled.bmp" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="136px" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-as7mjzAHyRU/Tq6YeykQ3gI/AAAAAAAACs4/ZgV-FYhzUgY/s200/untitled.bmp" width="200px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Teksańska masakra piłą mechaniczną" (2003)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Frankenstein" (2004)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;- "Piątek 13-go" (2009)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-1797901959697663882?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/1797901959697663882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/subiektywnie-najlepsi-rezyserzy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/1797901959697663882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/1797901959697663882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/subiektywnie-najlepsi-rezyserzy.html' title='Subiektywnie najlepsi reżyserzy horrorów'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-qwNwVyV9oEg/Tq6YflCm4SI/AAAAAAAACtA/U0hTNY_kZc4/s72-c/wes-craven.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-7361531495556770443</id><published>2011-10-29T11:05:00.007+02:00</published><updated>2011-10-29T11:14:53.285+02:00</updated><title type='text'>Stephen King "Czarna bezgwiezdna noc"</title><content type='html'>&lt;span style="color: white; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZaRw2mGPfMc/TqvBRhvBSsI/AAAAAAAACr4/Jp0JJbr89z0/s1600/czarna_bezgwiezdna_noc.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" ida="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZaRw2mGPfMc/TqvBRhvBSsI/AAAAAAAACr4/Jp0JJbr89z0/s320/czarna_bezgwiezdna_noc.jpg" width="223px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Kolejny (po "4 po północy" oraz "Cztery pory roku") zbiór czterech minipowieści Stephena Kinga. Odniosłam wrażenie, że tym razem autor zaprezentował nam coś bardziej w stylu Jacka Ketchuma - tutaj ludzie są potworami, a zjawiska paranormalne, tak charakterystyczne dla prozy Kinga ograniczone są do całkowitego minimum. Oczywiście, jak to prawie zawsze bywa z tym konkretnym autorem wprost nie mogłam się oderwać od lektury, a po jej skończeniu z czystym sumieniem mogłam stwierdzić, że już dawno nie miałam w rękach tak dobrej literatury. Jak słusznie King podkreśla w posłowiu czytelnicy obcujący z "Czarną bezgwiezdną nocą" znajdą się w samych czeluściach mrocznej części ludzkiej natury, poznają wszystko to, co w człowieku jest najgorszego, a w rezultacie ciężko będzie mu przebrnąć przez tę pozycję i równocześnie paradoksalnie nie będzie w stanie jej odłożyć. Każdą z tych minipowieści łączy jeden czynnik: morderstwo, tyle, że w każdym poszczególnym utworze zbrodnia popełniona jest z różnych pobudek.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Gdy chodzi o ludzkie popapranie i zło, zdaje się, że jakiekolwiek granice przestają istnieć."&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Pierwsza opowieść zatytułowana &lt;i&gt;1922&lt;/i&gt; mówi o człowieku tak bardzo przywiązanym do swojej ziemi oraz życia na wsi, że gdy tylko jego żona decyduje się ją sprzedać i przeprowadzić się wraz z nim i swoim synem do miasta mężczyzna decyduje się usunąć ją z drogi. Może i nie byłoby w tym nic oryginalnego, gdyby nie wciągnął on w to swojego nastoletniego syna, manipulując nim w taki sposób, iż siłą rzeczy zmuszając chłopca do współudziału w krwawym mordzie. Sam akt morderstwa jest tutaj najmocniejszym elementem, ale później również nie jest nudno. Jak można się tego spodziewać nasz bohater, robiąc ze swojego syna matkobójcę równocześnie zniszczył zarówno jego, jak i swoje życie i bynajmniej nie z powodu każącej ręki wymiaru sprawiedliwości - tak łatwo to nie jest. Na kolejnych stronach tej minipowieści będziemy świadkami powolnego, acz skutecznego upadku kilku osób i gwarantuję wam, że nie będziemy w stanie ich potępiać. Mimo swojego haniebnego czynu zdobędą nasze współczucie i niejako będziemy im kibicować w trakcie trwania tej opowieści. King znakomicie bawi się tutaj naszymi emocjami, zmusza nas do okazania litości zwykłemu mordercy, a wierzcie mi to nie lada wyczyn w tego typu literaturze.&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Ile niespodziewanych jaźni, ukrywających się w zakamarkach psychiki, może mieć w sobie człowiek? Zaczynała nabierać przekonania, że ta liczba jest nieskończona."&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-__2MbkTN-3s/TqvBUp1EFvI/AAAAAAAACsA/M3cxhm_AhDE/s1600/full_dark_no_stars_1.png" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-__2MbkTN-3s/TqvBUp1EFvI/AAAAAAAACsA/M3cxhm_AhDE/s320/full_dark_no_stars_1.png" width="224px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Moim zdaniem najlepszą minipowieścią w tym zbiorze jest &lt;i&gt;Wielki kierowca. &lt;/i&gt;Opowiada historię pewnej pisarki kryminałów, która po przeżyciu brutalnego gwałtu postanawia zemścić się na swoim oprawcy. Może i nie jest to jakiś nadzwyczaj oryginalny temat - podobną fabułę mamy chociażby w filmie "I Spit on Your Grave", ale jeśli chodzi o mnie zawsze przepadałam za utworami traktującymi o sprawiedliwej zemście - w szczególności zemście za największą zbrodnię, jakiej tylko może dopuścić się człowiek. Tutaj, oczywiście, również całym sercem stałam po stronie głównej bohaterki, szczerze mówiąc to nawet nie mogłam się doczekać, aż w końcu zamorduje zboczeńca, który zniszczył jej życie. Pewnie wielu czytelników zareaguje podobnie. Pierwsza część opowiadania może również okazać się dla wielu osób nie lada męczarnią. Choć King ograniczył sceny gwałtu do minimum to ktoś niezaznajomiony z bezkompromisową prozą Jacka Ketchuma również i tutaj może mieć spore trudności z przebrnięciem przez tą niewyobrażalną makabrę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dobry interes&lt;strong&gt; &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;opowiada o człowieku, który ubija interes z diabłem - w zamian za życie jego wroga on pozbędzie się raka, który już zżera go od środka. Jest to najkrótsza opowieść w całym zbiorze i niestety jest to aż zanadto wyczuwalne. Choć nienawidzimy tutaj głównego bohatera, który spokojnie patrzy na męki rodziny swojego odwiecznego wroga, a zarazem przyjaciela z dzieciństwa i równocześnie cieszy się z własnego szczęścia i dobrobytu to niestety na końcu pozostaje pewien niedosyt. Szkoda, że King nie rozwinął tego tematu odrobinę szerzej, ponieważ sam pomysł na fabułę wydawał mi się niezmiernie oryginalny, a co za tym idzie zawierał w sobie ogromny potencjał na naprawdę mocne opowiadanie. A tak pozostała niestety jedynie dobra historyjka, która może i daje do myślenia, ale nic ponadto.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Czy ktoś naprawdę zna drugiego człowieka? Przed tym wieczorem byłaby przekonana, że tak.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XRKP76KRTUs/TqvBVmcSDlI/AAAAAAAACsI/uMCeXW0Ksb0/s1600/full-dark-no-stars_stephen-king-99902073862_1444712578_600.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-XRKP76KRTUs/TqvBVmcSDlI/AAAAAAAACsI/uMCeXW0Ksb0/s320/full-dark-no-stars_stephen-king-99902073862_1444712578_600.jpg" width="208px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;em&gt;Dobrane małżeństwo&lt;/em&gt;&lt;strong&gt; &lt;/strong&gt;zamyka zbiór iście mocnym akcentem. Opowiada o kobiecie, która pewnego dnia odkrywa, że jej mąż, z którym pozostaje od wielu lat we wspaniałym związku jest seryjnym mordercą kobiet. Jak można się tego spodziewać, nasza bohaterka, postanawia rozwiązać ten problem na własną rękę. W całym zbiorze to konkretne opowiadanie moim zdaniem zajmuje drugie miejsce i nie tylko ze względu na zajmującą fabułę, ale również ciekawe zwroty akcji, które aż do ostatniej strony nie dają czytelnikowi pewności, jak to wszystko się skończy. Motywy naszego seryjnego mordercy może i nie są jakieś nadzwyczaj nowatorskie, ale za to w trakcie poznawania jego listy ofiar oraz sposobów, w jakie się ich pozbył niejednego czytelnika na pewno nie raz przejdą dreszcze, a co za tym idzie w całego serca będzie pragnął jego upadku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Stephen King napisał coś iście genialnego. Nigdy nie przepadałam za minipowieściami, ale jeśli chodzi o "Czarną bezgwiezdną noc" byłam jak najbardziej usatysfakcjonowana. Moim zdaniem jest to najlepszy zbiór czterech historii tego autora, a więc jego wielbicielom po prostu nie wolno tego przegapić. Chcecie poczytać o mrokach ludzkiego wnętrza? Chcecie wiedzieć do czego zdolny jest człowiek w różnych konkretnych sytuacjach? W takim razie zdejmujcie różowe okulary, przez które widzicie świat jedynie w kolorowych barwach, weźcie do ręki tę książkę i dowiedzcie się, co tak naprawdę kryje się w środku każdego człowieka. Po przeczytaniu tej pozycji nie będziecie pewni nikogo - nawet siebie! &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-7361531495556770443?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/7361531495556770443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/stephen-king-czarna-bezgwiezdna-noc.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7361531495556770443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7361531495556770443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/stephen-king-czarna-bezgwiezdna-noc.html' title='Stephen King &quot;Czarna bezgwiezdna noc&quot;'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ZaRw2mGPfMc/TqvBRhvBSsI/AAAAAAAACr4/Jp0JJbr89z0/s72-c/czarna_bezgwiezdna_noc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-1441525757297147993</id><published>2011-10-23T12:55:00.000+02:00</published><updated>2011-10-23T12:55:18.648+02:00</updated><title type='text'>"Droga bez powrotu 4" (2011)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YLVm5iFyrQc/TqPyRiQvt6I/AAAAAAAACrg/oWAXln4vxRU/s1600/7379175_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rda="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-YLVm5iFyrQc/TqPyRiQvt6I/AAAAAAAACrg/oWAXln4vxRU/s1600/7379175_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Grupka przyjaciół spędza ferie zimowe jeżdżąc między innymi na skuterach śnieżnych. W trakcie zamieci gubią drogę i przez przypadek docierają do opuszczonego szpitala. Jeszcze nie wiedzą, że zamieszkany jest on przez grupę zdeformowanych kanibali - dawnych pensjonariuszy tego przybytku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Czwarta już część słynnej serii o odrażających kanibalach z Wirginii Zachodniej. Na długo przed premierą zapowiadano, że będzie to obok pierwowzoru najlepsza odsłona serii. Już oglądając trailer tego filmu byłam przekonana, iż są to jedynie czcze obietnice i nie mogę niestety spodziewać się niczego ponad przeciętnej jakości rozrywki. Możecie nazwać to czepianiem się szczegółów, ale jeśli o mnie chodzi ta seria zawsze kojarzyła mi się ze słoneczną pogodą oraz leśną scenerią. Tak więc, kiedy tylko zobaczyłam, że tym razem twórcy postanowili postawić na zimową porę oraz miejscem akcji uczynić opuszczony szpital (cóż, za oryginalny zabieg) zawiodłam się niezmiernie. Już pierwsze sceny filmu dają nam niezły przedsmak tego, czego będziemy świadkami przez resztę seansu. Od momentu pojawienia się sequela ta seria cały czas zmierza w niewłaściwym kierunku. O ile pierwowzór był mało krwawym survivalem, o tyle już jego kontynuacje zdecydowanie skłaniają się ku gore. Myślałam, że chociaż czwórka zerwie z tą denerwującą konwencją i zamiast bezsensownego babrania się we wnętrznościach pokaże nam atmosferę na miarę jedynki. Może byłam głupia, ale zwyczajnie liczyłam na survival, a nie gore. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AgAdpknsVf8/TqPyS-cK_-I/AAAAAAAACro/zmceYOC_hpU/s1600/7390506_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-AgAdpknsVf8/TqPyS-cK_-I/AAAAAAAACro/zmceYOC_hpU/s1600/7390506_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Pierwszym faktem, który rzucił mi się w oczy podczas seansu to główny bohater, którym niewątpliwie jest... drut kolczasty. Zapewne jest to taka mała kopia pierwowzoru, w którym to owo narzędzie zbrodni zapewniło widzom najmocniejszą scenę w całym filmie. Tutaj również mordy dokonywane za pomocą drutu kolczastego są niezwykle widowiskowe - może odrobinę przesadzone w kwestii bryzgania krwią, ale na pewno przyciągają uwagę widza. Dla przykładu wymienię tutaj jedną z początkowych scen, kiedy to kanibale dosłownie odrywają kończyny doktorkowi za pomocą owego konkretnego druta. Później będziemy świadkami podobnego zabiegu podczas odrywania głowy blondynce. Skoro jesteśmy już przy scenach gore wspomnę jeszcze o chyba kluczowej scenie filmu, podczas której nasi kanibale kawałek po kawałku zjadają jednego z bohaterów. Może i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby przy okazji nie robili sobie z niego zupki oraz odrażających szaszłyków. Paranoja? Zapewne, ale mogę wam obiecać, że takich odstręczających momentów jest tutaj całe mnóstwo. Powiem nawet więcej: są one najmocniejszym akcentem całego seansu (poza idealnie dopasowaną, wpadającą w ucho muzyką), gdyż w pozostałych kwestiach niestety nie jest już tak różowo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HhIy_rAazx4/TqPyTpa7NEI/AAAAAAAACrw/nzj6kGIRzbA/s1600/7401720_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-HhIy_rAazx4/TqPyTpa7NEI/AAAAAAAACrw/nzj6kGIRzbA/s1600/7401720_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Najbardziej zirytowało mnie tak ścisłe trzymanie się konwencji tego typu filmów, co zabrało "Drodze bez powrotu 4" prawie cały element zaskoczenia. Zacznijmy od głównej bohaterki, która wydaje się jedyną racjonalnie myślącą istotą z całej paczki młodych ludzi - nie uprawia seksu, nie pije alkoholu, nie trzymają się jej głupie, dziecinne żarty. Od razu wiadomo, że jako jedyna przeżyje ten koszmar, albo przynajmniej zginie jako ostatnia. Jednym słowem: podręcznikowa final girl. Oczywiście, nie zabraknie tutaj również tak oczywistych scen, jak rozdzielenie się naszych bohaterów na dwie grupy oraz wstawek erotycznych - w końcu, czym byłby horror bez odrobiny seksu? No tak, tylko, że tutaj golizna jest obecna na każdym kroku - skoro twórcy tak definiują współczesne kino grozy to gratuluję im wiary w widzów. Jednakże z tego wszystkiego chyba najbardziej wyprowadziła mnie z równowagi jedna konkretna scena. Nasi bohaterowie już jakiś czas znajdują się w opuszczonym szpitalu, kiedy nagle ni z tego, ni z owego jednej z dziewczyn dziwnym trafem przypomina się, że słyszała nie tylko o tym miejscu, ale również o jego dawnych pensjonariuszach. Ale wcześniej jakoś na to nie wpadła. Naciągane? Jeszcze jak!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W moim osobistym rankingu "Droga bez powrotu 4" jakościowo znajduje się na równi z dwójką, równocześnie jest lepsza od marnej trójeczki, a pierwowzorowi nawet do stóp nie dorasta. Chciałabym, żeby twórcy odczepili się już od tej serii, gdyż przez cały czas zmierzają w niewłaściwym kierunku. Można spokojnie obejrzeć ten film bez narażania się na zbytnią nudę, ale radzę nie spodziewać się niczego nadzwyczajnego. Ot, zwykła rozrywka na jeden raz, która przyciąga uwagę przede wszystkim imponującymi scenami gore.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-1441525757297147993?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/1441525757297147993/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/droga-bez-powrotu-4-2011.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/1441525757297147993'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/1441525757297147993'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/droga-bez-powrotu-4-2011.html' title='&quot;Droga bez powrotu 4&quot; (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-YLVm5iFyrQc/TqPyRiQvt6I/AAAAAAAACrg/oWAXln4vxRU/s72-c/7379175_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-287270577955227089</id><published>2011-10-23T09:45:00.000+02:00</published><updated>2011-10-23T09:45:10.244+02:00</updated><title type='text'>"Does God dream of dust in the wind? - short horror" Łukasz Pytlik</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;Tak jak obiecałam - czas na reklamę:) W Internecie pojawił się interesujący filmik krótkometrażowy autorstwa Łukasza Pytlika. Choć trwa tylko przeszło trzy minuty gwarantuję, że uświadczycie tutaj wszystkiego, co dobry film grozy mieć powinien - duszącego klimatu, krwawych momentów oraz co moim zdaniem jest najmocniejszym elementem tego dzieła, mrożącej krew w żyłach muzyki. Jeśli jeszcze nie widzieliście tego wspaniałego filmiku to zapraszam was&lt;/span&gt; &lt;a href="http://vimeo.com/30793450"&gt;&lt;span style="color: #b6d7a8;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;. Gratuluję wszystkim, którzy nad nim pracowali, a równocześnie bardzo dziękuję za to, że mogłam go obejrzeć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-287270577955227089?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/287270577955227089/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/does-god-dream-of-dust-in-wind-short.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/287270577955227089'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/287270577955227089'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/does-god-dream-of-dust-in-wind-short.html' title='&quot;Does God dream of dust in the wind? - short horror&quot; Łukasz Pytlik'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-7303048403280817706</id><published>2011-10-22T11:39:00.000+02:00</published><updated>2011-10-22T11:39:51.046+02:00</updated><title type='text'>"Kłamstwo" (2005)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jTrtLCXROp0/TqKPM2a_5aI/AAAAAAAACrI/6NJ5q28_pDg/s1600/7118946_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-jTrtLCXROp0/TqKPM2a_5aI/AAAAAAAACrI/6NJ5q28_pDg/s1600/7118946_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Owen Matthews przenosi się do nowego liceum, w którym szybko zaprzyjaźnia się z grupką osób lubujących się w organizowaniu dziwnej gry, opartej na kłamstwie. Młodzi ludzie postanawiają wymyślić mordercę, który jakoby grasuje nieopodal. Rozprzestrzeniają ową plotkę po szkole, tak że w krótkim czasie wszyscy są przekonani o istnieniu zamaskowanego seryjnego zabójcy. Wkrótce plotka staje się rzeczywistością...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jeff Wadlow do czasu pojawienia się "Kłamstwa" był osobą nieznaną w światku horroru. Kiedy po raz pierwszy, przed laty, sięgnęłam po tę pozycję byłam niemalże przekonana, iż zostanę skonfrontowana z kolejnym schematycznym teen-slasherem. I rzecz jasna, po raz enty niezmiernie się pomyliłam. Wszystko zaczyna się bardzo typowo - otóż, mamy nowego ucznia pewnego liceum, który już od pierwszego dnia w nowym miejscu zwraca swoją uwagę na intrygującą dziewczynę Dodger Allen, która pozornie nie jest nim zainteresowana. Następnie Owen zostaje wciągnięty w świat owej dziewczyny, świat oparty na grze w kłamstwo. Niedługo potem młodzi ludzie przenoszą niewinną grę do rzeczywistości i niechcący podpisują na siebie wyrok śmierci. Co tak bardzo przyciąga uwagę widza w tym konkretnym obrazie? Na pewno oryginalna fabuła, która choć widocznie inspirowana jest kultową już produkcją Freda Waltona z 1986 roku pt. "Prima aprilis" to z drugiej strony oferuje również coś nowego od siebie. Widzowie przez cały seans będą zastanawiać się, czy mordercą jest któryś z bohaterów (co wydawałoby się najlogiczniejszym rozwiązaniem), czy też reżyser postanowił pójść w stronę nonsensu i zrobić z zabójcy osobę kompletnie niezwiązaną ze znaną nam plejadą postaci. W każdym razie przez cały seans mało spostrzegawczy widzowie będą trwać w całkowitej niepewności, pod koniec może nawet będą podejrzewać już wszystkich bohaterów filmu. Jak na tak skostniały podgatunek horroru, jakim jest teen-slasher jest to niezmiernie nowatorski zabieg, który na pewno wprowadza tutaj sporą dozę świeżości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GHa5FoW_9as/TqKPOKiiWCI/AAAAAAAACrY/bfqz6qwAmlI/s1600/7197910_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rda="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-GHa5FoW_9as/TqKPOKiiWCI/AAAAAAAACrY/bfqz6qwAmlI/s1600/7197910_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Akcja, początkowo wolna, z każdą kolejną minutą coraz bardziej przyśpiesza. Aczkolwiek nie będziemy tutaj mieć do czynienia z bezsensowną rąbanką, pełną krwi i przemocy, jak to zazwyczaj ma miejsce w slasherach. Nie będziemy nawet musieli zgadywać, kto zginie w następnej kolejności, gdyż już w początkowych scenach filmu nasi bohaterowie sami ustalili owy łańcuszek zbrodni - w końcu to ich kłamstwo, a morderca od początku do końca będzie się go trzymał:) Kolejnym oryginalnym zabiegiem jest na pewno charakterystyka poszczególnych postaci. W teen-slasherach na ogół oglądamy takie same charakterologicznie osoby, zmieniają się tylko aktorzy, ale ich osobowość pozostaje niezmienna. Tutaj twórcy postarali się o stworzenie całkowicie nieprzewidywalnych postaci, pełnych interesujących wad i zalet, co znacznie utrudnia znalezienie pośród nich sprawcy okrutnych mordów. Tak oto dochodzimy do zakończenia, które dla większości widzów okaże się niezmiernie zaskakujące, aczkolwiek posiada ono pewien denerwujący feler. &lt;b&gt;UWAGA SPOILER&lt;/b&gt; Jak to miało miejsce w przypadku "Prima aprilis" już tytuł filmu powiedział mi, jak to się skończy. Podobny błąd popełnili polscy tłumacze z "Kłamstwem", co w ogromnym stopniu zepsuło mi większą część seansu. Już w momencie pojawienia się mordercy byłam przekonana, że to tylko kolejna gra młodych ludzi i choć sam finisz, ze szczególnym wskazaniem na motywy głównej intrygantki okazał się dla mnie sporym zaskoczeniem to niestety polski tytuł filmu zepsuł mi całą zabawę w trakcie seansu &lt;b&gt;KONIEC SPOILERA&lt;/b&gt;. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DGrihi-0PbY/TqKPNSoxN6I/AAAAAAAACrQ/Yrl2umEaaXI/s1600/7109234_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-DGrihi-0PbY/TqKPNSoxN6I/AAAAAAAACrQ/Yrl2umEaaXI/s1600/7109234_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W roli głównej wystąpił Julian Morris, wielbicielom kina grozy znany również z filmu "Ty będziesz następna" z 2009 roku. Myślę, że był to całkowicie trafny wybór, gdyż ze strony tego konkretnego aktora nie uświadczymy ani odrobiny amatorki. Postać, w którą się wcielił widać pozwoliła mu na zaprezentowanie w pełni swoich niemałych zdolności aktorskich. Podobnie rzecz ma się z Lindą Booth, która w horrorze zagrzała już sobie miejsce. Aktorka znana przede wszystkim z tak głośnych obrazów jak: "Droga bez powrotu" oraz remake "Świtu żywych trupów" tutaj pewnie zdołała oszukać 90% widzów - pełna seksownej tajemniczości, intrygująca oraz wzbudzająca pewnego rodzaju sympatię u widza. Do czasu jej roli w "Kłamstwie" nie przepadałam za nią zanadto, ale gwarantuję, że tutaj przeszła samą siebie. Na wzmiankę zasługuje również bożyszcze nastolatek Jared Padalecki, który wypadł tak jak zawsze - miał stanowić jedynie wizualną ozdobę oraz przyciągnąć przed ekrany jego rozwrzeszczane fanki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Kłamstwo" niewątpliwie jest najlepszym teen-slasherem XXI wieku. To pozycja obowiązkowa nie tylko dla wielbicieli tego konkretnego podgatunku horroru, ale również dla osób poszukujących w kinie grozy powiewu świeżości, czegoś oryginalnego oraz skłaniającego do myślenia. Trzymający w napięciu, pełen zwrotów akcji, umiejętnie zrealizowany film, który nikomu nie pozwoli się nudzić.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-7303048403280817706?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/7303048403280817706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/kamstwo-2005.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7303048403280817706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7303048403280817706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/kamstwo-2005.html' title='&quot;Kłamstwo&quot; (2005)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-jTrtLCXROp0/TqKPM2a_5aI/AAAAAAAACrI/6NJ5q28_pDg/s72-c/7118946_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-3438148676271664963</id><published>2011-10-15T13:18:00.002+02:00</published><updated>2011-10-15T13:21:18.690+02:00</updated><title type='text'>Najpopularniejsze serie horrorów</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Na przestrzeni lat w amerykańskim kinie grozy utarła się pewna często denerwująca tradycja. Jeśli tylko jakiś horror zyskuje choć strzępek popularności twórcy z miejsca przystępują do kręcenia jego sequeli, prequeli oraz remake'ów (a często również prequeli remake'ów). Łatwo można się w tym pogubić... W poniższym zestawieniu przedstawiam rekordzistów takiego stanu rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Piątek trzynastego"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;10 części, remake,zaplanowana druga część remake'u (2013 rok), crossover&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Pierwsza część serii miała swoją premierę w USA 13 czerwca 1980 roku w piątek. Budżet przeznaczony na film byt znikomy - zaledwie pół miliona dolarów, ale o dziwo zarobił aż 70 milionów dolarów! Jason Voorhees stał się ikoną filmowego mordercy, wielokrotnie parodiowany, zabijany i wskrzeszany raczej szybko nie zniknie ze sceny. W 2009 roku po 10 częściach serii oraz crossoverze, w którym zmierzył się ze sławetnym Freddy'm Kruegerem powrócił w słabym remake'u. Ale to oczywiście nie koniec - na 2013 rok zaplanowano premierę sequela remake'u. Myślę, że to może się jeszcze ciągnąć latami, gdyż postać Jasona nadal cieszy się niesłabnącą popularnością.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Hellraiser"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;9 części, zaplanowany remake (2012 rok)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;A wszystko zaczęło się od opowiadania Clive'a Barkera zatytułowanego "Powrót z piekła". Opowieść o zabójczej kostce doczekała się, aż 9 części, a na 2012 rok zaplanowano premierę remake'u pierwszej części z 1987 roku, która w czasach swojej świetności zarobiła aż 20 milionów dolarów - dla porównania zaznaczę, że budżet przeznaczony na realizację filmu wyniósł zaledwie niecały milion dolarów.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Halloween"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;8 części, 2 remake'i, zaplanowana trzecia część remake'u (2012 rok)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;John Carpenter zawsze znany był z tego, że dysponując niewielkim budżetem potrafi nakręcić hit. Właśnie tak było z pierwszą częścią Halloween. Mając do dyspozycji 3 miliony dolarów zaprezentował publice horror, który do dziś cieszy się ogromną popularnością, szturmem zdobył uznanie fanów gatunku oraz krytyki. Michael Myers uchodzi już za jednego z najważniejszych filmowych morderców i raczej nic nie wskazuje na to, żeby to w najbliższym czasie miało ulec zmianie.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Amityville"&lt;/span&gt; &lt;/b&gt;- &lt;i&gt;8 części, remake&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Ten film był chyba największym zaskoczeniem zarówno dla jego twórców jak i krytyki. Niby zwykły niskobudżetowy twór, który niczym szczególnym nie wyróżniał się na tle niezliczonej rzeszy horrorów o nawiedzonych domach. Jednakże publika była wręcz zachwycona, a komercyjny sukces pierwszej części stał się katalizatorem dla kręcenia kolejnych, coraz to gorszych sequeli.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Dzieci kukurydzy"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;8 części, remake&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Podobnie jak to miało miejsce z "Hellraiserem" w przypadku "Dzieci kukurydzy" za inspirację do całej serii filmów robiło opowiadanie Stephena Kinga. Tak więc na podstawie tej krótkiej formy literackiej powstało aż 9 filmów, z których to tylko pierwsze produkcje rzeczywiście zasługują na uwagę widzę - w myśl zasady "im dalej, tym gorzej".&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Koszmar z ulicy Wiązów"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;7 części, remake, zaplanowana druga część remake'u (2012 rok), crossover&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Chyba najlepsza seria horrorów, jaka powstała, choć bez wątpienia tylko trzy części wybijają się ponad poziom. Wes Craven przeznaczył na realizację pierwszej odsłony nieśmiertelnej historii Kruegera tylko 1 800 000 dolarów, a zarobił aż 25,5 milionów dolarów w samych Stanach Zjednoczonych. Freddy podobnie jak i Jason był niezliczoną ilość razy uśmiercany i wskrzeszany, pod koniec swojego burzliwego "życia" stanął do walki z Voorheesem, ale przegrał, więc w takim wypadku postanowiono ponownie nam o nim przypomnieć w 2010 roku, kiedy to twórcy zdecydowali się wypuścić na rynek remake wersji z 1984 roku. Ale to rzecz jasna nie wszystko, gdyż najprawdopodobniej w 2012 roku Krueger znów da o sobie znać.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Piła"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;7 części&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Pierwsza część sławetnej serii torture-porn została nakręcona "po cichu" za stosunkowo niewielkie pieniądze 1.2 milionów dolarów. Jednak, o dziwo, zyskała tak wielką popularność, że doczekała się, aż sześciu sequeli (chodzą plotki o planowaniu kolejnej części), a zarobiła aż 105 milionów dolarów. Choć główny antagonista serii, Jigsaw, zginął już w trzeciej części twórców w ogóle to nie powstrzymało przed kręceniem kolejnych, coraz to gorszych kontynuacji.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Laleczka Chucky"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;5 części, zaplanowany remake (2011 rok)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Kto nie słyszał o morderczej laleczce? Dla wielu ten film był przyczyną nocnych koszmarów w dzieciństwie. Niestety, jak to często bywa po dobrych pierwszych trzech częściach twórcy skończyli na autoparodii, gdyż dwie ostatnie odsłony tego horroru są niczym innym, jak zwykłą komedią dla grzecznych dzieci. Ciekawe, co też pokaże nam remake...&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Oszukać przeznaczenie"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;5 części&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Absolutny hit ostatnich lat! Budżet przeznaczony na część pierwszą wyniósł aż 23 miliony dolarów, ale zwrócił się z nawiązką. Chyba nie istnieje żaden współczesny młody człowiek, który nie słyszałby o tym tytule. O ile jednak pierwsze trzy części okazały się całkiem zgrabnie zrealizowanymi teen-slasherami z oryginalną fabułą o tyle czwórka zaprezentowała nam iście żenujący poziom. Nie widziałam jeszcze odsłony piątej, ale jakoś nie mam na to zbytniej ochoty...&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Teksańska masakra piłą mechaniczną"&lt;/span&gt; &lt;/b&gt;- &lt;i&gt;4 części, remake, prequel remake'u, zaplanowana następna część (2012 rok)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W 1974 roku Tobe Hooper nakręcił niskobudżetowy film, który aż bije po oczach wszechobecną amatorszczyzną. Produkcja kosztowała zaledwie 83 532 dolarów, a wbrew wszelkim oczekiwaniom zarobiła miliony i z miejsca osiągnęła status filmu kultowego. Dla porównania remake tego obrazu wyniósł twórców aż 9 200 000 dolarów, a niestety nie zyskał nawet części popularności swojego pierwowzoru. To chyba dobitny dowód na to, że aby nakręcić coś, co spodoba się widzom nie potrzeba zatrważającej ilości szmalu.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Obcy"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;4 części, 2 części crossovera, zaplanowany prequel (2012 rok)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Początkowy budżet pierwszej części "Obcego" miał wynieść ponad 4 miliony dolarów, jednakże twórcy podnieśli go do przeszło 8 milionów dolarów, tym samym zmieniając klasę produkcji z B na A. "Obcy" jak na razie jest najpopularniejszą serią horroru science-fiction.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Omen"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;4 części, remake&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Historię o małym antychryście każdy zna. Również każdy wie, o tym, że film miałby większą siłę rażenia, gdyby pozostał trylogią. O ile jeszcze czwarta część trzyma jaki taki poziom o tyle remake pierwowzoru z 1976 roku jest jednym słowem żenujący. Miejmy nadzieję, że twórcy nie zdecydują się na sequel lub prequel remake'u.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Krzyk"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;4 części, zaplanowana część piąta (2013 rok)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Wes Craven stworzył serię, która zaskakuje swoją oryginalnością oraz nowatorskim podejściem do tematu grozy. Każda kolejna część jest istną kopalnią wiedzy na temat popularnych hitów oraz gniotów horrorowego światka. "Krzyk" jest zarówno pastiszem, jak i swego rodzaju parodią konwencji slasherów. Pierwsza część zarobiła 103 miliony dolarów, za 15 milionów przeznaczonych na jej realizację. &lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Resident Evil"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;4 części, zaplanowana część piąta (2012 rok)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Słynna seria horrorów oparta na popularnej grze komputerowej. Pierwsza część kosztowała twórców aż 32 000 000 dolarów, ale zyski okazały się kilkakrotnie większe. Jak dotąd film zyskał sobie ogromne rzesze wielbicieli i raczej nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie zrezygnowano z kręcenia kolejnych kontynuacji.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Egzorcysta"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - &lt;i&gt;3 części, prequel, alternatywny prequel&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white; font-size: small;"&gt;Nakręcony za około 12 milionów dolarów w 1973 roku "Egzorcysta" stał się swego rodzaju fenomenem kina grozy. Szturmem zdobył uznanie zarówno krytyki, jak i widzów, był przyczyną pewnego rodzaju histerii amerykańskiej publiki, niejednokrotnie nagradzany, okrzyknięty najbardziej przerażającym obrazem wszech czasów... Mogę tak wymieniać bez końca. Miejmy tylko nadzieję, że Hollywood nie zdecyduje się na kręcenie jego remake'u, bo to dopiero byłaby klapa...&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-3438148676271664963?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/3438148676271664963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/najpopularniejsze-serie-horrorow.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3438148676271664963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3438148676271664963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/najpopularniejsze-serie-horrorow.html' title='Najpopularniejsze serie horrorów'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-1145017994814183819</id><published>2011-10-09T11:07:00.000+02:00</published><updated>2011-10-09T11:07:22.018+02:00</updated><title type='text'>"Łowca snów" (2003)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;Recenzja na życzenie&lt;/span&gt; &lt;a href="http://catinthewell.pl/"&gt;&lt;span style="color: #b6d7a8;"&gt;Cat&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Czterech przyjaciół spotyka się w chatce w środku lasu. Mężczyźni mają zamiar spędzić miło czas, podczas wypadów na polowania. Jednak w trakcie ich zimowego pobytu w głuszy odwiedza ich niezdrowo wyglądający mężczyzna, który szybko okazuje się być zainfekowany przez Obcych. Tereny lasu, w którym przebywają nasi bohaterowie zostają objęte kwarantanną. Czwórka przyjaciół będzie miała szansę na spożytkowanie swoich nadludzkich zdolności w walce z przybyszami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--H0cJr7bDKQ/TpFkIXHb4zI/AAAAAAAACq4/nNkmREDk4vc/s1600/dreamcatcher-widescreen-edition-large.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" kca="true" src="http://1.bp.blogspot.com/--H0cJr7bDKQ/TpFkIXHb4zI/AAAAAAAACq4/nNkmREDk4vc/s320/dreamcatcher-widescreen-edition-large.jpg" width="218px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.sztukater.pl/ksiazki/ksiazki_dreamcatcher.html"&gt;&lt;span style="color: #b6d7a8;"&gt;Powieść "Łowca snów"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;została napisana przez Stephena Kinga w trakcie jego pobytu w szpitalu. Po raz pierwszy wydana w 2001 roku błyskawicznie zyskała uznanie jego czytelników, którym nie tylko przypadła do gustu tematyka science-fiction, ale również liczne retrospekcje, obrazujące dzieciństwo bohaterów (podobny zabieg King zastosował w długiej powieści "To"). Plotka głosi, że Stephen King sprzedał prawa do ekranizacji tej powieści za symbolicznego dolara. Reżyserem efekciarskiej produkcji Hollywoodu został Lawrence Kasdan, który do tej pory nie miał do czynienia z filmowymi wersjami książek Mistrza. Każdy potencjalny widz "Łowcy snów" już na wstępie musi przygotować się na multum efektów specjalnych - wszak, ciężko jest doszukiwać się tutaj wielu elementów horroru, łatwiej sklasyfikować ten obraz jako kino science-fiction i jako takie idealnie spełnia swoje zadanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Zawsze uwielbiałam ekranizacje powieści Stephena Kinga, gdyż tylko w takich filmach mogłam liczyć na osobliwy małomiasteczkowy klimat grozy. Tutaj również uświadczymy odrobiny atmosfery, ale jeśli o mnie chodzi bardziej odczułam ją podczas pierwszej połowy filmu, kiedy to jeszcze nie do końca było wiadomo, jakie zagrożenie czyha na naszych bohaterów. Bez wątpienia najmocniejszą sceną filmu jest akcja w toalecie, kiedy to tajemniczy mężczyzna, który zawitał do chatki czwórki przyjaciół wypróżnia się "rodząc" jaszczurowatego Obcego. Następnie, oczywiście przychodzi pora na sławetną "akcję z wykałaczką", gdzie widzimy jak nałóg staje przyczyną śmierci jednego z bohaterów filmu:) I na koniec pierwszy raz mamy okazję ujrzeć przybysza z Kosmosu w całej jego okazałości, ale niestety nie jest to korzystne dla filmu. Nie dość, że Obcy, aż krzyczy: "spokojnie, zostałem wygenerowany komputerowo, nie ma się czego bać!" to na dodatek od tego momentu cała atmosfera tajemniczości zwyczajnie znika. Już nie będzie subtelnych wstawek, które wzbudziłyby w widzu pewnego rodzaju niepokój, a zamiast tego będziemy mieć do czynienia z szaleńczym pościgiem za Obcym oraz przyjrzymy się bliżej akcji amerykańskiego wojska.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Film jest dosyć długi (trwa ponad dwie godziny), ale o dziwo ogląda się go naprawdę bezboleśnie. Oczywiście, sporo wątków z książki zmieniono lub całkowicie je opuszczono, ale myślę, że nie zaszkodziło to zbytnio ogólnemu przesłaniu. Podobnie jak w książce będziemy mieć do czynienia z licznymi retrospekcjami, które przeniosą nas do okresu dzieciństwa naszych bohaterów. W takich momentach, radzę zwrócić baczniejszą uwagę na kontrast pomiędzy kolorystyką obrazów. Kiedy czwórka przyjaciół jest już dorosła obraz dominują ciemne odcienie, ale gdy tylko następuje przeskok w czasie o kilka lat wstecz od razu biją po oczach ciepłe barwy miasteczka skąpanego w promieniach słońca. Bardzo ciekawy, miły dla oka zabieg, który wprowadza we właściwą akcję pewnego rodzaju urozmaicenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jak na Hollywoodzką produkcję przystało będziemy obcować z iście gwiazdorską obsadą. W rolach głównych zobaczymy Thomasa Jane'a, Jasona Lee, Timothy'ego Olyphanta, Damiana Lewisa oraz Morgana Freemana. Nie będę rozpisywać się tutaj nad ich walorami aktorskimi, ponieważ widząc ich nazwiska nikt chyba nie ma wątpliwości, że są oni profesjonalistami w każdym calu, ale muszę wspomnieć o jednej bardzo ważnej rzeczy. W obsadzie zdecydowanie zabrakło mi kobiecej rólki. Wiem, że w książce takowej osoby nie było, ale to nie zmienia faktu, że w filmach płeć żeńska zawsze stanowiła miłe dopełnienie, choćby nawet tylko występowała na drugim planie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Łowcę snów" zawsze traktowałam w kategorii kina science-fiction, nie doszukiwałam się tutaj żadnych aspektów grozy i dzięki temu każdy kolejny seans tego filmu przyjemnie umilał mi czas. Oczywiście, zawsze będę wolała książkę, ale jako czysta rozrywka bez większych ambicji ekranizacja całkiem nieźle spełnia swoje zadanie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-1145017994814183819?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/1145017994814183819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/owca-snow-2003.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/1145017994814183819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/1145017994814183819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/owca-snow-2003.html' title='&quot;Łowca snów&quot; (2003)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/--H0cJr7bDKQ/TpFkIXHb4zI/AAAAAAAACq4/nNkmREDk4vc/s72-c/dreamcatcher-widescreen-edition-large.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-5447400713575355353</id><published>2011-10-08T12:23:00.000+02:00</published><updated>2011-10-08T12:23:51.705+02:00</updated><title type='text'>"Dzieci kukurydzy: Geneza" (2011)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="color: white;"&gt;Gdzieś na jakimś pustkowiu samochód Tima i Allie psuje się. Chcąc uciec przed palącym słońcem zakochani docierają pieszo do pewnej chatki, którą zamieszkuje dziwny mężczyzna z żoną. Tim i Allie są zmuszeni przeczekać noc w owym domu. Po zapadnięciu zmroku w ich otoczeniu zaczynają dziać się niewytłumaczalne rzeczy, w których centralną postacią jest więziony przez tajemniczą parę mały chłopczyk.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-aQRcXH_BgLM/TpAkXplmEeI/AAAAAAAACq0/3HKcVvPrYzw/s1600/children-of-the-corn--genesis.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" kca="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-aQRcXH_BgLM/TpAkXplmEeI/AAAAAAAACq0/3HKcVvPrYzw/s320/children-of-the-corn--genesis.jpg" width="227px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;To już ósma część popularnej serii (nie wspominając o remake'u z 2009 roku), którą zapoczątkowała krótka nowela Stephena Kinga. Jestem wielką fanką starych "Dzieci kukurydzy", ale patrząc na każdą kolejną odsłonę tej historii muszę stanowczo wyrazić swój sprzeciw - twórcy zdecydowanie za bardzo się zapędzili, moim zdaniem dalsze kontynuowanie opowieści o morderczych dzieciach, znajdujących się w szponach złowrogiego kultu jest zwykłą kpiną z widzów, obrazą dla wielbicieli i twórców pierwszych części serii. To co zobaczyłam w tym filmie przeszło moje najśmielsze oczekiwania oraz wymusiło na mnie obietnicę samej sobie, że nigdy więcej nie sięgnę po kolejną część "Dzieci kukurydzy", jeśli tylko takowa powstanie, a obawiam się, że raczej tak. Jak już Amerykanie upodobają sobie jeden konkretny pomysł na horror to ciągnięcie go w nieskończoność jest niestety nieuniknione.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W przypadku tego filmu miałam do czynienia z całkiem ciekawym fenomenem - otóż, przypadł mi do gustu jedynie początek i koniec, a wszystko co działo się pośrodku sprawiało mi niemalże fizyczny ból. Poczynając od pierwszego spotkania z Timem i Allie, podczas którego dowiemy się, że zepsuł im się samochód, a oni są skazani na smażenie się w palących promieniach słońca przez resztę seansu będziemy wiedzieć, że mamy do czynienia z kolejnym przewidywalnym, powielającym utarte schematy, mało interesującym horrorem. Naszym bohaterom "rozkraczył się" wóz na kompletnym pustkowiu - co za oryginalność... Następnie docierają oni do chatki faceta, który już samym swoim wyglądem krzyczy, aby uciekali, co sił w nogach (w tej roli Billy Drago, sławny kanibal z remake'u "Wzgórza mają oczy). Oczywiście, widzowie od początku będą przekonani, że spotkanie naszej pary z wieśniakiem, zwanym Kaznodzieją nie skończy się dla nich najlepiej. Ale o dziwo, Tima i Allie nie obchodzi dziwne zachowanie podejrzanego typa, co więcej ufają mu na tyle, aby zatrzymać się u niego na noc. Jakie to typowe. Szczerze mówiąc główni bohaterowie irytowali mnie do tego stopnia, że wręcz czekałam na scenę, w której wreszcie zginą i moja męka się skończy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jeśli istnieją jacyś sympatycy osobliwego klimatu oraz muzyki tej serii to lepiej dla nich jeśli nie sięgną po ósmą część. Tutaj nie ma ani krztyny atmosfery grozy, za to całe mnóstwo bezproduktywnego gadania. Natomiast, jeśli chodzi o ścieżkę dźwiękową to w ogóle jej nie pamiętam, widać podobnie jak cały seans nie wyróżniała się niczym nadzwyczajnym. Jak już wspomniałam na uwagę zasługują tylko początek oraz końcówka - tylko wtedy dzieje się coś przykuwającego uwagę widza, pozostałe sceny to najzwyklejsza powtórka z rozrywki, bez żadnych większych aspiracji, za to z całą gamą potwornie nudnych wstawek. Macie ochotę na sporą dawkę przewidywalności oraz schematyczności? Śmiało sięgajcie po tę produkcję. Pozostałych potencjalnych widzów bardzo proszę o powstrzymanie się.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-5447400713575355353?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/5447400713575355353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/dzieci-kukurydzy-geneza-2011.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/5447400713575355353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/5447400713575355353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/dzieci-kukurydzy-geneza-2011.html' title='&quot;Dzieci kukurydzy: Geneza&quot; (2011)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-aQRcXH_BgLM/TpAkXplmEeI/AAAAAAAACq0/3HKcVvPrYzw/s72-c/children-of-the-corn--genesis.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-4718266632054179174</id><published>2011-10-02T11:10:00.000+02:00</published><updated>2011-10-02T11:10:41.783+02:00</updated><title type='text'>"Offspring" (2009)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HWjHeMa3M68/TogqS__9QqI/AAAAAAAACqo/YJ194b-nfzE/s1600/7234128_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" kca="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-HWjHeMa3M68/TogqS__9QqI/AAAAAAAACqo/YJ194b-nfzE/s1600/7234128_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W małym miasteczku grasuje grupa zdziczałych kanibali, którzy napadają na mieszkańców w celu konsumpcji ich ciał. Do miasteczka przyjeżdża Claire wraz z synem Lukiem, która odwiedza swoich przyjaciół. Wkrótce oni wszyscy staną się celem mięsożernych napastników. Rozpocznie się walka o przeżycie pomiędzy ludźmi cywilizowanymi i dzikusami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Czas na film stosunkowo nieznany w Polsce. Scenariusz na podstawie własnej powieści napisał sam Jack Ketchum, natomiast na stołku reżyserskim zasiadł mało znany Andrew van den Houten. Już samo nazwisko Ketchuma powinno zachęcić potencjalnych widzów do zapoznania się z tą produkcją, co więcej wielbiciele horrorów mają wręcz prawo spodziewać się jakiegoś wielce inteligentnego scenariusza z mocnym przesłaniem. Rozwieję odrobinę wasze nadzieję, ponieważ w tym przypadku radzę nie nastawiać się na jakąś ambitną produkcję grozy. "Offspring" niezaprzeczalnie należy do kina klasy B, albo nawet C - to niskobudżetowy twór, który swoją realizacją dosłownie krzyczy AMATORKA. Poczynając od pracy kamery, która lata bezwładnie z miejsca na miejsce (operatorowi chyba odrobinę trzęsły się ręce), przez bezsensowne dialogi na zerowej grze aktorskiej kończąc, "Offspring" jest filmem kanibalistycznym przeznaczonym dla wąskiej grupy odbiorców. Na przykład dla mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-N-JKqUuYnPc/TogqTcCYPDI/AAAAAAAACqs/2pu44G0gtUs/s1600/7257713_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" kca="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-N-JKqUuYnPc/TogqTcCYPDI/AAAAAAAACqs/2pu44G0gtUs/s1600/7257713_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Po tym, co napisałam wyżej może się wydać dziwne, że film przypadł mi do gustu. Zważywszy na fakt, że nie ma chyba nigdzie pochlebnej recenzji tego obrazu, że ciężko jest doszukiwać się w nim jakiś plusów okazuje się, że mam bardziej spaczony gust niż zawsze zakładałam. Oprócz drażniącej ucho, piszczącej muzyki, którą od czasu do czasu usłyszymy podczas seansu nie ma tutaj absolutnie nic godnego uwagi. A mimo to wkręciłam się w tę schematyczną fabułę. Na początku miałam okazję podziwiać piękne nadmorskie miasteczko skąpane w gorącym słońcu - naprawdę iście malowniczy widok, szczególnie dla osoby, która wprost przepada za takimi miejscami. Następnie zaczęła się rzeź, której nie sposób przekonująco opisać - trzeba to po prostu zobaczyć, aby uwierzyć, że można zrobić coś tak krwawego, a równocześnie, aż do przesady sztucznego. Kończyny latają po całym ekranie, nasze dzikusy metodycznie rozrywają brzuchy swoich ofiar, po czym ze smakiem spożywają ich jelita, oko policjanta zostaje przebite gwoździem, mięsożerne niemowlę wgryza się w sutek jednej z bohaterek i tak dalej. Takich scen jest mnóstwo, a jedynym powodem, dla którego zostały tam umieszczone jest maksymalne obrzydzenie widza. Tyle, że nawet to nie zdaje egzaminu, gdyż już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z manekinami oraz przerażająco sztuczną, różową krwią. Jeśli się uprzeć można zauważyć pewną myśl, którą starał się przekazać nam reżyser - otóż, wydaje mi się, że próbował pokazać do czego zdolny jest człowiek w obliczu zagrożenia, że granica między ludźmi cywilizowanymi oraz oszalałymi dzikusami jest niezwykle cienka. Tylko, że z drugiej strony w horrorze roztrząsano to już dziesiątki razy, nie ma w tym absolutnie niczego oryginalnego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KgEvQ3YTSE8/TogqT3g3TEI/AAAAAAAACqw/PVNTWZOLidc/s1600/7345544_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" kca="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-KgEvQ3YTSE8/TogqT3g3TEI/AAAAAAAACqw/PVNTWZOLidc/s1600/7345544_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Postanowiłam dokładnie przestawić wszystkie minusy tej produkcji, aby absolutnie nikt nie miał wątpliwości, z czym będzie miał do czynienia, jeśli zdecyduje się na jej obejrzenie. Wspomniałam już, że "Offspring" przypadł mi do gustu, aczkolwiek pragnę zaznaczyć, że z zasady gustuję w niskobudżetowych horrorach - wolę wszechobecną amatorkę niż liczne efekty specjalne widziane w tych wszystkich rozreklamowanych hitach kinowych. No i rzecz jasna mam mocno zwichrowany gust, na ogół podoba mi się to co inni określają mianem gniotów. Jeśli mimo wszystko ktoś ma zamiar sięgnąć po ten film radzę przymknąć oko na liczne realizatorskie mankamenty, wyłączyć myślenie i po prostu cieszyć się samą jego fabułą. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-4718266632054179174?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/4718266632054179174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/offspring-2009.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4718266632054179174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/4718266632054179174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/10/offspring-2009.html' title='&quot;Offspring&quot; (2009)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-HWjHeMa3M68/TogqS__9QqI/AAAAAAAACqo/YJ194b-nfzE/s72-c/7234128_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-660705045821971097</id><published>2011-09-29T10:35:00.000+02:00</published><updated>2011-09-29T10:35:00.165+02:00</updated><title type='text'>Jack Ketchum "Jedyne dziecko"</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-aADL4LXgis4/ToQtXc4hkeI/AAAAAAAACqg/3Fxvz1RlnQk/s1600/Jedyne-dziecko_Jack-Ketchum%252Cimages_big%252C21%252C978-83-61386-07-0.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" kca="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-aADL4LXgis4/ToQtXc4hkeI/AAAAAAAACqg/3Fxvz1RlnQk/s320/Jedyne-dziecko_Jack-Ketchum%252Cimages_big%252C21%252C978-83-61386-07-0.jpg" width="223px" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Lydia McCloud, młoda kobieta, która marzy o kochającym mężu i dziecku, poznaje pewnego dnia Arthura Danse'a - przystojnego właściciela restauracji, w którym zakochuje się niemal od pierwszego wejrzenia. Z początku ich życie toczy się spokojnym torem - pobierają się, przychodzi na świat ich syn Robert, za którym ojciec wprost przepada. Ale Lydia orientuje się, że Arthur darzy Roberta iście patologiczną miłością, że z jego winy chłopiec przeżywa prawdziwe piekło. Kobieta zwraca się po pomoc do władz, mając nadzieję, że będą oni w stanie zapewnić bezpieczeństwo jej dziecku. Jednak myli się - jedyną osobą, która może pomóc Robertowi jest ona sama.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jack Ketchum jest autorem niszowym, jego książki przeznaczone są tylko i wyłącznie dla ludzi o mocnych nerwach. Szczególnie upodobał sobie horrory oparte na faktach - wstrząsające historie z prawdziwego życia, które przerażają czytelników o wiele bardziej niż wszelkiego rodzaju wilkołaki, wampiry, czy zjawiska nadprzyrodzone. W końcu nie od dziś wiadomo, że najgorszym potworem jest nie kto innym, jak człowiek. I właśnie tę tezę w swoich książkach udowadnia Ketchum. Pomijając "Jedyne dziecko" zapoznałam się z jeszcze dwiema pozycjami tego autora. "Dziewczyna z sąsiedztwa" okazała się istnym mistrzostwem świata, za to powieść "Straceni" mocno mnie zawiodła. Nie wiedziałam, więc czego spodziewać się po niedawno wydanej w Polsce książce Ketchuma, ale postanowiłam zaryzykować i nie pożałowałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Fabuła "Jedynego dziecka" została oparta na prawdziwej historii Sherry Nance z Friendship w Teksasie. Sprawa owej pielęgniarki jest stosunkowo nieznana Polakom, ale na szczęście znał ją Ketchum, który z właściwą sobie bezkompromisowością oraz bolesną wręcz szczerością przedstawia swoim czytelnikom całą prawdę o potworze w ludzkiej skórze, skrzywdzonym chłopcu, bohaterskiej kobiecie i przede wszystkim dziurawym systemie prawnym. Ta stosunkowo niedługa powieść zapewnia czytelnikom cały wachlarz przerażających emocji, które zostaną na długo w ich pamięci. Jack Ketchum operując prostym, często wulgarnym językiem tą pozycją daje wyraz swojej wściekłości - wściekłości na system, który chroni przestępców, a nie ofiary, który w głębokim poważaniu ma nawet ośmioletnie dziecko, które nieustannie musi przeżywać piekło we własnej sypialni oraz trzęsie się ze strachu na widok ojca. Robert jest zmuszony przeżywać swój koszmar na jawie w samotności, ale równocześnie robi wszystko, aby chronić swoją matkę przed własnym ojcem, obleśnym potworem, który stoi ponad prawem. W końcu nie przesadzę twierdząc, że Arthur zyskał pozwolenie od Sądu na gwałcenie własnego syna, gdy tymczasem Lydia, zdesperowana matka próbowała robić wszystko, aby tylko zapewnić bezpieczeństwo swojemu jedynemu dziecku. I jak to się dla niej skończyło? Wymiar sprawiedliwości osądził ją i ukarał, gdy tymczasem Arthur spokojnie wrócił do sypialni niewinnego ośmiolatka. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Już dawno nie miałam okazji przeczytać powieści, która by mnie tak wkurzyła, tak wyprowadziła z równowagi, że autentycznie miałam ochotę krzyczeć. Nie tylko Ketchuma denerwuje wymiar sprawiedliwości, ale tylko on miał odwagę dać wyraz swojej złości pisząc taką powieść. Oczywiście, początkowo nikt nie chciał mu jej wydać, w końcu jest to swego rodzaju oskarżycielskie dzieło wymierzone w instytucję sądowniczą. Dziwię się tylko, że ktoś miał odwagę wypuścić ją na polski rynek, w końcu nie od dziś wiadomo, że nasz kraj woli na co dzień zakładać różowe okulary i udawać, że wszystko jest w jak największym porządku. Na szczęście wydawnictwo Papierowy Księżyc myśli trochę inaczej i chwała mu za to. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;"Jedyne dziecko" nie dorównuje oczywiście kultowej "Dziewczynie z sąsiedztwa", brak tutaj bardziej szczegółowych opisów bestialstw. Ketchum bardziej skupił się na realiach wymiaru sprawiedliwości. Rzecz jasna ten fakt wcale nie umniejsza ogólnego wyrazu powieści. Po prostu odniosłam wrażenie, że o ile "Dziewczyna z sąsiedztwa" kładła główny nacisk na wzbudzenie w czytelnikach litości o tyle tutaj Ketchum chciał raczej nas wkurzyć, w przerażający sposób pokazać niesprawiedliwość tego świata oraz zapytać nas, co my byśmy zrobili na miejscu Lydii. Czy stalibyśmy spokojnie patrząc na krzywdę naszego dziecka, nawet gdyby tego chciał Sąd? Przeczytajcie tę wspaniałą powieść i sami zastanówcie się nad odpowiedzią.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-660705045821971097?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/660705045821971097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/09/jack-ketchum-jedyne-dziecko.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/660705045821971097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/660705045821971097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/09/jack-ketchum-jedyne-dziecko.html' title='Jack Ketchum &quot;Jedyne dziecko&quot;'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-aADL4LXgis4/ToQtXc4hkeI/AAAAAAAACqg/3Fxvz1RlnQk/s72-c/Jedyne-dziecko_Jack-Ketchum%252Cimages_big%252C21%252C978-83-61386-07-0.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-7175524022194867186</id><published>2011-09-25T11:24:00.000+02:00</published><updated>2011-09-25T11:24:06.313+02:00</updated><title type='text'>"Bereavement" (2010)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XUcbTVuoeUw/Tn7y7lNrktI/AAAAAAAACqY/YZ63KDswCX8/s1600/7358696_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-XUcbTVuoeUw/Tn7y7lNrktI/AAAAAAAACqY/YZ63KDswCX8/s1600/7358696_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Po śmierci ojca Allison sprowadza się do domu swojego wujka. Dziewczynie ciężko jest zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Tymczasem w okolicy krąży seryjny morderca, gnębiony uciążliwymi głosami w głowie człowiek, który bez skrupułów porywa i zabija młode kobiety przy okazji przyuczając fachu porwanego przed laty chłopca. Wkrótce przetną się drogi Allison i okrutnego mordercy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Opis brzmi nader zachęcająco, prawda? Sama dałam się na to złapać, gdy sięgałam po tę produkcję. Twórca całkiem przyjemnego thrillera "Anioły śmierci" Stevan Mena tym razem jednak zaproponował nam film, którego pragnę jak najszybciej wyrzucić z pamięci. "Bereavement" ciężko jest sklasyfikować do jakiegoś konkretnego podgatunku horroru, choć niewątpliwie najbliżej mu do slashera. Twórcy zaprezentowali nam tutaj równolegle prowadzone wydarzenia, gdzie z jednej strony będziemy świadkami wydarzeń z ciężkiego życia Allison, a z drugiej będzie nam dane poobserwować "wesołe" poczynania naszego mordercy, którego modus operandi, jak by na to nie patrzeć, jest jedynym powodem tego, że nie przerwałam w połowie tego jakże nudnego seansu. Nie wiem, dlaczego w dzisiejszych czasach twórcy horrorów wyobrażają sobie, ze wystarczy parę mocnych krwawych mordów, multum ofiar, które drą się wniebogłosy oraz ładna, dobrze obdarzona przez naturę główna bohaterka aby uzyskać przepis na przyzwoity film grozy. Ktoś tutaj chyba zapomniał o podstawowym składniku, jakim jest spójna, interesująca fabuła. Tutaj tego niestety nie znajdziemy. Będziemy z wielką obojętnością wysłuchiwać rozterek Allison, aczkolwiek męska część widowni na pewno dłużej zawiesi na niej oko. Po raz kolejny spotkamy się z psycholem, który metodycznie wyrzyna kolejne swoje ofiary, a na końcu ujrzymy dokładnie to, czego spodziewaliśmy się przez cały seans. Nic oryginalnego, zero zaskoczenia, całe mnóstwo nielogiczności.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZsWCWqeFnyQ/Tn7y-S8YXJI/AAAAAAAACqc/7NfASspSCtk/s1600/7318164_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZsWCWqeFnyQ/Tn7y-S8YXJI/AAAAAAAACqc/7NfASspSCtk/s1600/7318164_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Jak już wspomniałam jednym z dwóch plusów filmu jest nagromadzenie krwawych scen. Szczególnie przypadł mi do gustu moment podwieszania ofiary na haku za nogę - przekonująca, obrzydliwa sekwencja zaprezentowana widzom w najdrobniejszych szczegółach. Druga rzecz, która przypadła mi tutaj do gustu to oczywiście obsada. Rzecz jasna główna bohaterka obowiązkowo musiała zachwycać swoją urodą oraz niemałym biustem (choć zupełnie nie wiem, dlaczego akurat tak musi być), ale to wcale nie zmienia faktu, że jej aktorstwo również zasługuje na naszą pochwałę. Pod koniec jej kwestie ograniczały się tylko i wyłącznie do krzyku, ale do tego momentu spisywała się nadzwyczaj przekonująco. Podobali mi się również Michael Biehn oraz przystojniaczek Nolan Gerard Funk, ale w przypadku odtwórcy roli mordercy nie było już tak kolorowo - odniosłam wrażenie, że John Savage nie był niestety w swoim żywiole. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Krwawe horrory ostatnio schodzą na przysłowiowe "psy". Zamiast serwować widzom mieszankę sugestywnego klimatu, intrygującej fabuły z przesłaniem oraz paru momentów gore, jak to na przykład miało miejsce w remake'u "Wzgórza mają oczy" twórcy idą na łatwiznę pokazując nam tylko i wyłącznie ten ostatni element - w końcu powszechnie wiadomo, że obrzydzić widza jest niezmiernie łatwo, gorzej jeśli trzeba wymyślić coś oryginalnego, spójnego oraz nasyconego wszechobecną atmosferą grozy. Szczerze mówiąc zaczyna już mnie to powoli denerwować. Jeśli częściej będę miała do czynienia z filmami pokroju "Bereavement" to chyba całkowicie zarzucę oglądanie krwawych produkcji. Widzom, którzy mają ochotę na kolejny oklepany slashero-podobny twór, w którym przez większość czasu nic ciekawego się nie dzieje jak najbardziej polecam. Pozostałym radzę trzymać się od tej pozycji z daleka.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-7175524022194867186?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/7175524022194867186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/09/bereavement-2010.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7175524022194867186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/7175524022194867186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/09/bereavement-2010.html' title='&quot;Bereavement&quot; (2010)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAAAACt8/ZdwU9ATyAzs/s220/13543023.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-XUcbTVuoeUw/Tn7y7lNrktI/AAAAAAAACqY/YZ63KDswCX8/s72-c/7358696_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1407660048923343191.post-3982476509815414050</id><published>2011-09-17T11:41:00.003+02:00</published><updated>2011-09-17T11:42:43.773+02:00</updated><title type='text'>"Proie" (2010)</title><content type='html'>&lt;span style="color: white; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Y74Ul72nEIk/TnRo9dygRvI/AAAAAAAACp4/_uhuE2F70qk/s1600/7386065_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rba="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-Y74Ul72nEIk/TnRo9dygRvI/AAAAAAAACp4/_uhuE2F70qk/s1600/7386065_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;W pewnym lesie zwierzęta zaczynają zachowywać się bardzo nietypowo. Grupa mężczyzn organizuje wyprawę w głąb tego lasu, w celu zasięgnięcia informacji o przyczynach takiego stanu rzeczy. Szybko okazuje się, że las został zatruty przez chemikalia, które przyczyniły się do wyginięcia sporej części jego fauny. Jednak przy życiu zostały jeszcze oszalałe dziki, żywiące się padliną innych zwierząt, które obrały sobie za cel dzielnych badaczy amatorów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Krwawe horrory francuskie w moim osobistym rankingu zawsze plasowały się na czele stawki. Nie ma w tym nic dziwnego, w końcu ten kraj zawsze najlepiej radził sobie z kinem torture-porn. Tym razem jednak miałam do czynienia z francuskim animal attack'iem i mam raczej ambiwalentne odczucia po skończonym seansie. Parę istotnych w kinie grozy elementów wręcz zachwyca, ale niestety znalazły się również poważne mankamenty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span lang="EN" style="color: white;"&gt;Jak na animal attack uświadczymy tutaj całkiem sporej dawki krwawych scen. Szczególnie przykuwają uwagę zwłoki zainfekowanych zwierząt. Ale już w chwilach eliminacji naszych dzielnych badaczy twórcy rezygnują z nadmiernego epatowania przemocą, wykorzystując do tego celu rozproszoną pracę kamery oraz skąpe oświetlenie z latarek bohaterów filmu. Oczywiście, wolałabym większą dawkę przemocy, ale zważywszy na fakt, iż ten podgatunek horroru nigdy nie odznaczał się nagromadzeniem scen gore i tak byłam mile zaskoczona. Do klimatu nie można się przyczepić. Może i częste krążenie w kółko naszych bohaterów w poszukiwaniu niebezpieczeństwa odrobinę nuży, ale za to jest idealnym rozwiązaniem w budowaniu atmosfery wszechobecnego zagrożenia. Dodajmy do tego wspomniane już oświetlenie, które w przypadku epatowania przemocą raczej szkodziło, ale za to przyczyniło się do stworzenia osobliwego klimatu grozy. Fakt, że często nie jesteśmy w stanie zobaczyć przeciwnika, a tylko go słyszymy dodatkowo wzmaga nasze napięcie - w myśl zasady, że "boimy się tego, czego nie widzimy". Fabuła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-c9Jwi9FDK68/TnRqRU-_DII/AAAAAAAACqA/iOGMG6d5Nbk/s1600/7386064_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;&lt;img border="0" rba="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-c9Jwi9FDK68/TnRqRU-_DII/AAAAAAAACqA/iOGMG6d5Nbk/s1600/7386064_2.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;jest prosta jak konstrukcja cepa. Pewnie można by było zapisać to na plus tej produkcji, gdyby nie straszne dłużyzny, które niejednokrotnie rozpraszały moją uwagę. Poza tym nie mogłam zmusić się do kibicowania bohaterom filmu z jednego oczywistego powodu: otóż, twórcy nie skupili się na dokładniejszym ich scharakteryzowaniu. Dla mnie była to zbitka kilku nic nie znaczących osób, którzy stanowili żywy dowód na to, iż homo sapiens pod względem siły i sprytu wcale nie przoduje w łańcuchu gatunkowym. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Warsztatowo film stoi na wysokim poziomie: wspaniała praca kamery, nastrojowe oświetlenie, przyzwoite aktorstwo i rzecz jasna przerażające sylwetki rozszalałych dzików. Nawet sztuczna krew robi bardzo przekonujące wrażenie, ale i tak mogło być lepiej - szczególnie na stopie fabularnej, która to dla mnie zawsze była najważniejszym elementem filmów. Czegoś mi tutaj brakowało, ale to wcale nie zmienia faktu, że w dobie wszystkich tych amerykańskich remake'ów i sequeli warto sięgnąć po tę produkcję europejską.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1407660048923343191-3982476509815414050?l=horror-buffy1977.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/feeds/3982476509815414050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/09/proie-2010.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3982476509815414050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1407660048923343191/posts/default/3982476509815414050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://horror-buffy1977.blogspot.com/2011/09/proie-2010.html' title='&quot;Proie&quot; (2010)'/><author><name>Buffy1977</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18309889840407716088</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ZEg6DEnqAe8/Tq7MWPQLgXI/AAAAAA
