Stronki na blogu

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Zakupy


Poniżej te zamówione, ale na wysyłkę pewnie będzie trzeba trochę poczekać – „uroki” Allegro…

Oczywiście zrecenzuję każdą pozycję, którą się da, albo raczej każdą, którą będę umiała zrecenzować:) Więc potraktujcie tą notkę, jako taką zapowiedź przyszłych wpisów o literaturze.

13 komentarzy:

  1. Wow! Ciekawe nabytki. Zwłaszcza intryguje mnie : Pan Mercedes. Życzę miłej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzę o "W kleszczach lęku"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy egzemplarz kosztuje ponad dwie dychy, ale na Allegro są stare, używane wydania nawet po 2 zł. Plus oczywiście koszt przesyłki. Sama książeczka raczej tania, ale Poczta jak zwykle zdziera dość sporo:/

      Usuń
  3. W takim razie czekam na recenzję "Młota na czarownice" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zakupy, uwielbiam Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No no... szalejesz Buffy ;) Oczywiście od razu wpadło mi w oko dzieło La Veya i "Malleus", tak więc z WIELKĄ przyjemnością przeczytam Twoje recenzje. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ja bym oddzielił Malleusa i Młot Ząbkowica ;) Wiem, że braku bliższego i pełnego tłumaczenia, ta wersja musi nam wystarczać, jednak to nie jest Malleus w takiej formie w jakiej został wydany pierwotnie.

      Usuń
  6. Mam nadzieję, że na blogu doczekam się recenzji Zgrozy (nawet jeśli nie będzie ona zgodna z moim zdaniem ;))

    Poza tym naprawdę świetne zakupy. Nie kojarzę tylko Bluźnierstwa, ale z całej reszty powinnaś być zadowolona. Nawet z de Sade'a, chociaż w tym przypadku muszę przyznać, że językowo czytałem lepsze książki, a z jego twórczości wolę Justynę ;) Ale Sto dwadzieścia dni jest chyba bardziej kontrowersyjne i bliższe tematyce bloga - bardziej epatuje przemocą. Też chętnie poznałbym twoje zdanie na temat tej książki.

    PS. Do pełni szczęścia brakuje mi tutaj NOS4A2 Joe Hilla ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jeszcze troszkę czasu minie zanim ponownie wydam kasę na Hilla, bo jego zbiór opowiadań tak wybitnie mi się nie podobał, że odrzuciło mnie od jego prozy:/ Ale nie twierdzę, że jego pozostała twórczość jest równie zła - po prostu na razie nie mogę się zmusić, ażeby zaryzykować.
      I oczywiście recka "Zgrozy" będzie - choć nie obiecuję, że wysokich lotów, bo nie wiem jeszcze czy dam radę godnie zrecenzować tę pozycję. Będzie też recka "Sprzedawcy strachu", bo już jakiś czas temu o nią prosiłeś - ale tutaj też nie obiecuję, że stanę na wysokości zadania. Pewnie znowu jakiś bełkot mi wyjdzie, ale do tego już się pewnie przyzwyczaiłeś czytając tego bloga;)

      Usuń
    2. Ja akurat zarówno Upiory XX wieku, jak i Rogi, uwielbiam. Z NOS4A2 póki także jestem bardzo zadowolony, ale nie chcę chwalić dnai przed zachodem słońca. Jedynie "Pudełko" pozostawiło we mnie mieszane uczucia, ale nadal będąc lepszą książką niż niektóre dzieła ojca. Jednak rozumiem, że nie każdemu się musi podobać, a cena nowej książki do najniższych nie zależy.

      Godnie zrecenzować... Uwielbiam Lovecrafta, ale sam aż taki przewrażliwiony na jego punkcie nie jestem. Uniwersyteckie podejście do analizy zapewne pozwoliłoby lepiej cieszyć się językiem książki, ale to co najważniejsze jest osiągalne dla każdego i powinnaś sobie poradzić. Zwłaszcza, ze nie widzę na na tym blogu bełkotu - inaczej nie byłoby mnie tutaj ;) Już parę lat temu byłem zadowolony z poziomu, obecnie zauważyłem znaczy postęp, a brak komentarzy często oznacza brak znajomości dzieł i brak czasu (lub chęci, w przypadku thrillerów) na ich nadrabianie. I skoro uważam, że poradzisz sobie ze Zgrozą w Dunwich to tym bardziej dasz radę ze Sprzedawcą strachu. Jego konstrukcja jest moim zdaniem na tyle luźna (ma to minusy, ale plusy przeważają), że pisanie o książce przyjdzie ci z łatwością.

      Usuń
    3. Zdradzę Ci tajemnicę - nie przepadam za komentarzami, bo muszę się zalogować, żeby je opublikować, a dla mnie to za dużo roboty (wiesz, że leniwa jestem) ;) A moderację muszę mieć, bo dziennie przychodzi tona spamu w języku angielskim z linkami na angielskie strony i jakoś nie uśmiecha mi się codziennie to pojedynczo z bloga kasować.
      Komplementy przemilczę (uważam inaczej, ale nie chcę wdawać się w polemikę), ale mimo wszystko dziękuję.
      No, Lovecrafta troszkę boję się rezenzować. Jego "Listy i eseje" jakoś mi poszły (byle jak, ale coś tam dało się sklecić), ale nie wiem, jak to będzie z jego prozą, bo tak na dobrą sprawę to będzie moje pierwsze spotkanie z jego beletrystyką. Nie znam tego autora, a wiem, że ma ogromną rzeszę już nie fanów tylko wyznawców, więc będę musiała się chociaż troszkę przyłożyć, ażeby czegoś nie pokręcić (wiesz, ta cała mitologia HPL-a, wiem o niej ze słyszenia, ale jej złożoność, rozmach mogą mi się poplątać....). No, ale nie ma co wyrokować przed czasem - zobaczymy jak to wyjdzie, jak już książkę przeczytam i zrecenzuję;)
      Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za miłe słowa!

      Usuń
  7. Biblia Szatana? To mi zainponowało. Czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może biblie szatana ? Zafascynowało mnie

    OdpowiedzUsuń