do nowego domu. Mężczyzna zamyka w piwnicy starą właścicielkę, po czym oboje przystępują do mordowanie każdego, kto pojawi się w domu. Wkrótce Davida i więzioną kobietę zaczyna łączyć dziwna więź... Thriller psychologiczny, który swoją fabułą ma wiele wspólnego ze sławnym "Funny Games", ale tylko powierzchownie. Gdyż tutaj zamysłem reżysera nie było wciąganie widza w okropieństwa rozgrywane na ekranie, iż tylko ukazanie prostej fabuły bez żadnego wydźwięku edukacyjnego. Tak więc mamy dwójkę antybohaterów, którzy z jakiegoś powodu zabijają ludzi. Co więcej z czasem zaczynamy nawet darzyć niejaką sympatią Davida, który daje nam jasno do zrozumienia, iż chce z tym skończyć, ale nie wie, jak wyrwać się spod złego wpływu Lili. Akurat ja bardzo polubiłam właśnie Lilę, ale myślę, że byłam jedyna, jeśli chodzi o ten aspekt, gdyż na ogół przepadam za kobiecymi negatywnymi postaciami w filmach:)
Akcja jest bardzo powolna, ale trupów na pewno tu nie zabraknie. Tyle,
że odniosłam wrażenie, że nie morderstwa odgrywały tutaj największą rolę, ale postać Davida i jego rozterki moralne oraz uczucia, jakie żywił do więzionej w piwnicy kobiety. To może trochę nudzić, ale myślę, że widz zaznajomiony z thrillerami psychologicznymi powinien być usatysfakcjonowany. Natomiast ciekawym rozwiązaniem okazała się minimalizacja dźwiękowa - muzyka w tym obrazie jest bardzo oszczędna, a większość momentów oczekiwania i stopniowania atmosfery odgrywa się w całkowitej ciszy przeplatanej z zaczernianiem obrazu. Naprawdę piorunujący efekt, który zdecydowanie wyniósł klimat filmu na wyżyny.
Aktorstwo jest tutaj istnym mistrzostwem świata. I nie ma w tym twierdzeniu, ani odrobiny prze
sady. To, co pokazali aktorzy, którzy tak przekonująco kreowali swoje postacie to niewątpliwie kawał świetnej pracy lub znakomitego talentu. To właśnie dzięki nim można tak łatwo wczuć się w akcję i klimat filmu, a co za tym idzie uwierzyć, że wydarzenia ukazane na ekranie mogły przydarzyć się każdemu.
Najlepszym momentem filmu, moim skromnym zdaniem, jest chwila, w której więziona kobieta pyta Davida, dlaczego on i Lila mordują ludzi. Na co bohater nie ma żadnej odpowiedzi, gdyż zwyczajnie tego nie wie. To jest właśnie kwintesencją tej produkcji, w której reżyser daje nam jasno do zrozumienia, że nie zawsze istnieją jakieś motywy zbrodni, a jeśli nawet to nie są one żadnym usprawiedliwieniem takiego zachowania.
Oczywiście, jeśli ktoś jest sympatykiem krwawych scen mordów to tutaj ta
kże ich uświadczy, ale myślę, że ten obraz należy do bardziej ambitnych thrillerów, w którym przewodnią stroną jest raczej psychologia, więc tylko takim wytrwałym widzom, lubującym się w tego typu filmach grozy mogę polecić tę pozycję. Nie jest to czysta rozrywka, pomimo nieskomplikowanej fabuły - tutaj trzeba choćby na chwilę włączyć myślenie, zapomnieć o efektach specjalnych (nie uświadczymy ich w tym przypadku) i porywającej akcji. Wtedy dobra zabawa będzie gwarantowana.





Cała fabuła budowana jest na schematyczności, która w paru przypadkach wyłamuje się z konwencji i potrafi nas miejscami zaskoczyć, ale ogólnie rzecz biorąc bazuje raczej na sprawdzonych metodach straszenia. Poza tym parę elementów, aż prosi się o to, aby o nich wspomnieć, gdyż widzieliśmy je w niezliczonej liczbie wcześniejszych horrorów tego typu i niestety nie działają na plus tej produkcji - przede wszystkim irytują i wybijają widza z tej niesamowitej atmosfery, sprawiając, że uśmiecha się tylko lekceważąco:) UWAGA SPOILER Za przykład może tu posłużyć policja, która przez pół filmu zmierza na miejsce akcji, a kiedy już tam dociera od razu zostaje wyeliminowana z gry. Poza tym typowy jest także brak zasięgu w telefonie komórkowym, co już chyba stało się nieodłącznym elementem horrorów KONIEC SPOILERA. Oczywiście, nie chcę sugerować, że film jest zły, gdyż osobiście bawiłam się na nim świetnie. Za
UWAGA SPOILER 
W żeńskim akademiku trwają przygotowania do świąt. Jednak jest ktoś kto źle życzy dziewczynom, i który za nic ma wigilię Bożego Narodzenia. Tajemniczy morderca wdziera się na strych domu, w którym przebywają nasze bohaterki i co jakiś czas systematycznie morduje jedną z nich, a resztę denerwuje złowróżbnymi telefonami. Kiedy dziewczyny w końcu orientują się, że coś im grozi zaczyna się śledztwo, którego trop prowadzi do najmniej podejrzanej osoby.
W akademiku żańskim zaczynają ginąć dziewczyny. Wszystkie podejrzenia padają na Billy'ego, który niedawno uciekł z zakładu psychiatrycznego, do którego trafił po zabiciu swojej rodziny. W dodatku akademik jest w rzeczywistości jego dawnym domem, w którym to właśnie popełnił on swój makabryczny czyn. Pozostałe przy życiu dziewczyny będą musiały zmierzyć się z oprawcą, ale czy uda im się pozostać przy życiu?
Mały chłopiec jest świadkiem morderstwa swoich rodziców dokonanego przez mężczyznę z przebraniu Świętego Mikołaja. Jako sierota trafia do domu dziecka, gdzie wychowuje go twardą ręką siostra zakonna. Kiedy dorasta dostaje pracę w sklepie, w którym pewnego dnia szef zmusza go do włożenia stroju Świętego Mikołaja. Chłopak, który przez wzgląd na swoją przeszłość odczuwa głęboką awersję do tej postaci załamuje się i zaczyna swoją krwawą odyseję.
Brat morderczego Mikołaja znanego widzom z pierwszej części filmu, kontynuuje jego dzieło. W noc wigilijną rozpoczyna polowanie na swojego największego wroga z czasów dzieciństwa - siostrę przełożoną z sierocińca.












"Wioska przeklętych", mimo pokaźnej ilości scen mordów, nie jest filmem krwawym. Nie poraża też, jakąś elektryzującą atmosferą grozy, ale nic nie jest w stanie przebić jej fabuły. Jedna tragedia prowadzi tutaj do następnej, aż w końcu widz zaczyna podejrzewać, że cokolwiek nie zrobiliby pozytywni bohaterowie nie skończy się to dla nich dobrze. I fajnie, bo właśnie o to chodzi w tego typu filmach - o nieustające uczucie bezsensu, które prowadzi tylko i wyłącznie do apokalip
"Wioska przeklętych" to produkcja z lat 90-tych i możecie być pewni, że w całości oddaje ducha tamtych czasów, jeśli chodzi o filmy grozy. Poza tym już samo nazwisko reżysera powinno skusić niejdną osobę, która jakimś cudem przegapiła tę pozycję, do nadrobienia zaległości. Niech nikt nie liczy na zdumiewające efekty specjalne, czy zwykłą rąbankę, bo chyba już napisałam dość, aby dać jasno do zrozumienia, że w tym przypadku nie o to chodzi. Chcecie klimatyczny horror s-f z oryginlaną, żeby nie rzec mistrzowską fabułą? W takim razie ten film jest przeznaczony właśnie dla was.









