Rodzeństwo, Dwight i Jessie, opiekuje się swoim młodszym bratem Thomasem, który cierpi na nietypową chorobę. Aby przeżyć musi unikać światła dziennego i regularnie poić się krwią. Dwight, pod naciskiem siostry, poluje na ludzi, za którymi, jak zakłada, nikt nie zatęskni i wraz z Jessie upuszcza krew z ich ciał, które następnie zakopuje w ogrodzie. Ale pomimo ich starań stan chłopaka się nie poprawia. Thomas jest tak osłabiony, że z trudem przychodzi mu nawet samodzielne poruszanie się po domu. Dwighta tymczasem dręczą wyrzuty sumienia. Nie chce dłużej zabijać, ale nie potrafi sprzeciwić się siostrze, która, w przeciwieństwie do niego, jest gotowa do końca życia dostarczać świeżego pożywienia swojemu ukochanemu braciszkowi.
Amerykański horror wampiryczny w reżyserii i na podstawie scenariusza kolumbijsko-amerykańskiego twórcy Jonathana Cuartasa, „Moje serce bije tylko, gdy mu każesz” (oryg. „My Heart Can't Beat Unless You Tell It To”) to jego pierwszy pełnometrażowy obraz, rozwijający historię, którą zaprezentował w swoim 22-minutowym filmiku z 2017 roku pod tytułem „Kuru”. Porównywany do „Martina” George'a A. Romero długometrażowy debiut Cuartasa premierę miał mieć w kwietniu 2020 roku na Tribeca Film Festival, ale wydarzenie zostało odwołane z powodu pandemii COVID-19. Niemniej w tym samym miesiącu film udostępniono w internecie. Od lipca 2020 roku „Moje serce bije tylko, gdy mu każesz” gościł na różnych festiwalach, w tym na Katalońskim Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Sitges, gdzie Jonathan Cuartas otrzymał nagrodę Citizen Kane za reżyserię. W Polsce film udostępniono w grudniu 2020 roku w ramach Splat!FilmFest.
Nowa fala horroru. Powolna opowieść wampiryczna podchodząca do tematu od strony psychologicznej i w zasadzie odżegnująca się od nazewnictwa. W scenariuszu Jonathana Cuartasa w odniesieniu do Thomasa (w którego w przekonującym stylu wcielił się Owen Campbell) ani razu nie pada nazwa „wampir” . Mówi się po prostu o chorobie. Poważnej chorobie, na którą najprawdopodobniej nie ma lekarstwa, ale istnieje sposób na łagodzenie jej objawów i zapewne hamowanie jej rozwoju. Wystarczy poić się krwią... Już samo to rodzi przekonanie, że Thomas jest ni mniej, ni więcej jak wampirem, ale dowodów świadczących za tą przypadłością jest więcej. Thomas jest skazany na życie nocne, ponieważ ma coś w rodzaju uczulenia na światło dzienne. Wychodząc za dnia chłopak w najlepszym wypadku ryzykuje poparzenia, a w najgorszym śmierć. Ponadto jest w „Moje serce bije tylko, gdy mu każesz” moment, w którym twórcy jasno dają nam do zrozumienia, że Thomas, niczym klasyczny wampir, pozostawiony sam sobie, spija krew z szyi człowieka. Normalnie zachowuje się „bardziej cywilizowanie”. Jego starsze rodzeństwo, z którym mieszka, Dwight i Jessie (dobre kreacje Patricka Fugita i Ingrid Sophie Schram), zaopatrzyli się w niewielką beczkę z kranem, którą starają się na bieżąco uzupełniać krwią spuszczaną z upolowanych ludzi. Następnie ciecz, w małych porcjach, trafia do miseczki bądź kubka Thomasa. Tak naprawdę całe życie Dwighta i Jessie jest podporządkowane młodszemu bratu. Zaspokajaniu jego niecodziennych potrzeb. Nic nie wskazuje na to, by kierował nimi strach przed Thomasem. Nie wygląda na to, by chłopak w jakikolwiek sposób ich do tego zmuszał. Robią to, ponieważ go kochają. Zabijają, bo nie chcą go stracić. Nie mają wszak żadnych wątpliwości, że odcięcie Thomasa od krwi doprowadzi do jego śmierci. A skoro pozyskują ją od ludzi, trzeba założyć, że ten wampir nie może żywić się krwią zwierzęcą. Co do Jessie można polemizować, ale Dwight na pewno nie zabijałby ludzi, gdyby wystarczyło robić odpowiednie zakupy w pierwszej lepszej rzeźni. Jak już nadmieniłam „Moje serce bije, tylko gdy mu każesz” kładzie szczególny nacisk na aspekty psychologiczne. Scenariusz najmocniej koncentruje się na Dwighcie – film przede wszystkim pokazuje, jak on odnajduje się w tej nadzwyczaj trudnej sytuacji, jak on zapatruje się na ten niesatysfakcjonujący i bardzo ryzykowny żywot u boku krwiożerczej istoty, z którą na swoje nieszczęście jest spokrewniony. I którą szczerze kocha, tyle że ma coraz większe wątpliwości, czy dokonał właściwego wyboru. Jego siostra też nie jest zadowolona z takiego życia, a przynajmniej nie wygląda na taką. Ale można dyskutować nad tym, czy bardziej martwi ją konieczność odbierania życia innym ludziom, czy kiepski stan zdrowia jej ukochanego braciszka. Cierpi, bo cierpi osoba, na której najprawdopodobniej najbardziej jej zależy, czy w większym stopniu dręczą ją wyrzuty sumienia za skradzione życia? Jonathan Cuartas tę kwestię pozostawia ocenie widza. Inaczej natomiast podchodzi do postaci Dwighta. W tym przypadku raczej nie powinniśmy mieć wątpliwości – mamy rozliczne dowody na to, że brat schorowanego Thomasa nie może już znieść „strasznych obowiązków”, jakie pociąga za sobą życie z wampirem. Z jednej strony chce zatrzymać przy sobie brata, chce by Thomas żył, ale też nie jest tak do końca pewny, czy gra jest warta świeczki. Nie tylko dlatego, że aby Thomas mógł trwać na tym padole, wielu innych musi zginąć, ale też z tego powodu, że jego braciszek niewątpliwie męczy się na tym świecie. Może nawet bardziej od Dwighta...
![]() |
(źródło: https://www.facebook.com/heartcantbeat/) |
Zwolennicy mieszania horroru z dramatem, ewentualnie sympatycy horrorów psychologicznych przypuszczalnie w jakimś tam stopniu zadowolą się propozycją Jonathana Cuartasa. Jego pierwszym pełnometrażowym filmem, „Moje serce bije tylko, gdy mu każesz”, stanowiącym swoiste rozwinięcie jego krótkiego filmiku zatytułowanego „Kuru”, który wyszedł trzy lata przed jego długometrażowym reżyserskim debiutem. Całkiem nastrojowym debiutem z raczej drobnymi elementami gore i niejednoznacznymi pierwszoplanowymi postaciami. Dość emocjonalna to opowieść w pewnym sensie egzystencjalna, o młodocianym wampirze i jego opiekunach, którą jednak, moim zdaniem, przydałoby się trochę wzmocnić. Więcej horroru w horrorze i byłoby cudnie. A tak... według mnie wyszło „tylko” dobrze.
Oglądałam. Film nawet mi się podobał, ale nie wywołał ani większych emocji, ani efektu "wow". Ot, tak, dla zabicia czasu. :)
OdpowiedzUsuń